REKLAMA

„Anakonda 2016” coraz bliżej. Ćwiczenia NATO w Polsce, dlaczego tak ekscytują?

  • Autor: Włodzimierz Kaleta
  • 09 maja 2016 00:01
„Anakonda 2016” coraz bliżej. Ćwiczenia NATO w Polsce, dlaczego tak ekscytują? Czy lepiej, żeby szeregowy żołnierz miał na wyposażeniu wyrzutnię przeciwlotniczą czy przeciwpancerną najnowszej generacji i potrafił ją obsługiwać czy też straszył zwierzynę z kałacha albo innej gwintówki. /Fot.WK/

• Po raz pierwszy NATO będzie sprawdzać przygotowanie do wojny hybrydowej.
• Będą to największe z dotychczasowych ćwiczeń NATO w Polsce.
• W drugim etapie ćwiczenia dowództwo od Polaków przejmie Komponent Lądowy NATO w Izmirze.

Na początku maja żołnierze ruszyli na poligony w całej Polsce. Trwają przygotowania do ćwiczeń „Anakonda 2016”, których zasadniczy etap rozpocznie się 7 czerwca, zakończenie zaś przewidziano na 17 czerwca.

W czasie wręczenia nominacji Mieczysławowi Gocułowi, szefowi SG WP prezydent Andrzej Duda przypomniał, że to największe po 1989 r. ćwiczenia wojskowe NATO w Polsce. Ma wziąć w nich udział ok. 30 tys. żołnierzy, z czego ok. 14 tys. Amerykanów. Będą również Brytyjczycy, Hiszpanie, Kanadyjczycy, Niemcy i Chorwaci. W szkoleniu, w wyjątkowo szerokim zakresie wezmą udział struktury sojusznicze, w tym siły natychmiastowego reagowania (tzw. szpica).

Ale nie tylko o liczbę uczestniczących w ćwiczeniach żołnierzy chodzi. Odpowiedzi na pytanie dlaczego polscy politycy przywiązują tak duża uwagę do tego ćwiczenia jest wiele. Pierwsza i najważniejsza przypomina przeciwnikom NATO, że wspólne działania dla zapewnienia bezpieczeństwa wszystkim członkom sojuszu, nie są bezpodstawne. Potwierdzają, jak dużą wagę NATO przykłada do kwestii bezpieczeństwa tzw. wschodniej flanki. Ale to nie jedyna odpowiedź.

Będzie to pierwszy sprawdzian współpracy sojuszników w warunkach wojny hybrydowej. MON zapewnia, że tegoroczne manewry będą wyjątkowe. – Do tej pory nie mieliśmy ćwiczeń przygotowanych z takim rozmachem i tak perfekcyjnie – uważa mjr Agnieszka Kossowska z Dowództwa Operacyjnego RSZ.

Armia sprawniejsza i nowocześniejsza

W kontekście ćwiczeń prezydent Duda nawiązał do wielkiego procesu usprawniania polskiej armii. Przede wszystkim oznacza to jej modernizację, czyli wyposażenia naszych żołnierzy w najnowocześniejszy sprzęt. - Modernizację przeprowadzić trzeba bardzo dobrze od strony planistycznej, po drugie - trzeba wyposażyć polską armię w najlepszy dostępny i osiągalny sprzęt i po trzecie trzeba to zrobić mądrze – mówił prezydent.

Podkreślił, że modernizacja oznacza także „poprawę funkcjonowania struktur dowodzenia”. O zmianach w strukturach dowodzenia mówił również mianowany na nową kadencję SG WP generał Gocuł, który zwrócił uwagę na zapowiadaną przebudowę systemu dowodzenia i kierowania siłami zbrojnymi w czasie pokoju, kryzysu i wojny. Wszystkie zmiany, jeśli prowadzą do uporządkowania jednoosobowego dowodzenia i jednoosobowej odpowiedzialności systemu dowodzenia, są przez wojsko dobrze widziane. Czy utworzenie kolejnego, nowego, oddzielnego dowództwa rodzaju sił zbrojnych, jakim ma być obrona terytorialna, wpisuje się w tę retorykę? Czas pokaże.

Na pewno nowe założenie ma znaczenie. Do tej pory opierało się ono na tym, że mocarstwo złe pod pozorem ochrony mniejszości narodowej czy nowoodkrytych surowców z lądu, powietrza i wody atakuje terytorium naszej „Wislandii”. Wojsko ma zatrzymać napastnika i przegnać go z kraju. W tegorocznej Anakondzie ten schemat znika. Pojawią się za to, tak jak na Ukrainie, „zielone ludziki”. Założono, że jakieś grupy paramilitarne mogą przenikać na nasze terytorium, dokonywać zamachów na ważne obiekty, prowadzić akcje dywersyjne.

- Po raz pierwszy ćwiczymy takie procedury przed wybuchem konfliktu – przypomina ppłk Piotr Walatek, rzecznik prasowy Dowództwa Operacyjnego RSZ. Dlatego ważną częścią „Anakondy 2016” będzie sprawdzenie pozamilitarnego systemu reagowania kryzysowego na poziomie państwa i pięciu wybranych województw oraz powiatów i gmin. Nowe będzie tło taktyczne. Wojsko po raz pierwszy będzie ćwiczyć na NATO-wskim opracowaniu o kryptonimie „Skolkan 1”.

Ilu ludzi pod bronią

Z informacji generała wiadomo natomiast, że w ćwiczeniach przewidziany jest po raz pierwszy udział Wojsk Obrony Terytorialnej i pododdziału organizacji proobronnych. To eksperyment, który powinien wskazać być może na sposób uzbrojenia i wyposażenia tego rodzaju wojska oraz jego taktyki.

Wciąż generalną informacją pozostaje wiadomość do jakiej liczby zwiększyć stan osobowy armii, by zapewniła nam poczucie bezpieczeństwa? I czy lepiej, żeby szeregowy żołnierz miał na wyposażeniu wyrzutnię przeciwlotniczą czy przeciwpancerną najnowszej generacji i potrafił ją obsługiwać czy też straszył zwierzynę z kałacha albo innej gwintówki.

Według Gocuła liczebność armii, to wciąż balans między możliwościami, kreowanymi przez dwa procent PKB”, budżetu przeznaczanego na armię. - Pytania trzeba kierować do władz politycznych – to prezydent RP określa główne kierunki przebudowy, modernizacji i przygotowań obronnych państwa, a szczegółowe kierunki określa Rada Ministrów na wniosek ministra obrony – przypomniał. Ocenił przy tym, że „istnieje przestrzeń do zwiększenia stanów osobowych armii”.

Pod dowództwem sojuszników

Podkreślić należy, że w tegorocznych ćwiczeniach, o których mówiła mjr Agnieszka Kossowska z Dowództwa Operacyjnego RSZ będzie miał udział Wielonarodowy Korpusu Północny-Wschód (600 żołnierzy), który w drugim etapie będzie odpowiedzialny za dowodzenie częścią sił lądowych. W ramach ćwiczeń dowodzenie całością sił lądowych od polskich dowódców przejmie Dowództwo Komponentu Lądowego NATO w Izmirze.

Z informacji MON wiadomo też, że scenariusz tegorocznego ćwiczenia przewiduje współdziałanie układu pozamilitarnego, który zbliżony będzie do sytuacji zagrożenia konfliktem zbrojnym. 

Natomiast siły powietrzne będą w ramach „Anakondy 2016” realizować misje lotnicze oraz stanowić wsparcie dla pozostałych jednostek ćwiczących. W ćwiczeniach wezmą udział wszystkie polskie jednostki SP oraz lotnictwo taktyczne WL. Dołączą do nich maszyny wydzielone z kontyngentów USA oraz Bułgarii. 

Ćwiczenie Anakonda 2016 ma pozwolić na przećwiczenie elementów sojuszniczej operacji obronnej, ale też sprawdzić wojska w działaniach bojowych w różnych sytuacjach, takich m.in. jak na Ukrainie. Od współdziałania z różnymi rodzajami wojsk, do przerzutu i wsparcia przez układ pozamilitarny. 

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA