REKLAMA

Anakonda 16. Znamy scenariusz działań sojuszników na najbliższe dni

  • Autor: Włodzimierz Kaleta
  • 08 czerwca 2016 15:23
Anakonda 16. Znamy scenariusz działań sojuszników na najbliższe dni Nowością tych ćwiczeń jest scenariusz, który przewiduje liczne działania sojusznicze w warunkach zagrożenia hybrydowego /Fot.arch. 34 BK Panc./

• Desant amerykańskich, brytyjskich i polskich spadochroniarzy koło Torunia rozpoczął dynamiczną część ćwiczeń.
• Po wybudowanej dziś przeprawie na Wiśle Amerykanie pójdą wyzwalać państwa Bałtyckie.
• Sojusznicy będą walczyć w różnych środowiskach, w tym w cyberprzestrzeni. Chcą też sprawdzić, jak Polska wypełnia funkcje państwa gospodarza dla wojsk sojuszniczych (ang. HNS).

We wtorek 7 czerwca żołnierze amerykańscy, brytyjscy i polscy przeprowadzili operację powietrzno-desantową w rejonie Torunia.  Desant  z powietrza to ponad 1,2 tys. spadochroniarzy, blisko 400 polskich żołnierzy 6 Brygady Powietrzno-Desantowej, ponad 500 Amerykanów, z Dywizji Powietrzno-Desantowej, którzy odbyli lot transatlantycki  bezpośrednio ze Stanów Zjednoczonych z Fortu Bragg oraz 230 Brytyjczyków z 16 Brygady Desantowo-Szturmowej, był widowiskowym i logistycznie złożonym przedsięwzięciem (dwaj żołnierze: amerykański i polski musieli lądować na spadochronach zapasowych). Razem ze spadochroniarzami odbył się zrzut sprzętu, pojazdów oraz artylerii.

Żołnierze biorący udział w największych,  jak podkreśla  ppłk Piotr Walatek z Dowództwa Operacyjnego Rodzajów SZ, ćwiczeniach w wolnej Polsce Anakonda -16 szkolą się głównie  na siedmiu poligonach, ale Wojska Specjalne oraz jednostki rozpoznawcze ćwiczą także poza poligonami, a Siły Powietrzne  na niebie całego kraju.

W ciągu nocy pododdziały desantowe przemieściły się i 8 czerwca będą prowadzić dalszą część operacji, polegającej na utrzymaniu przeprawy na Wiśle w okolicach Torunia przed atakami wojsk specjalnych i dywersantami przeciwnika.

Przeciw „zielonym ludzikom”

Nowością tych ćwiczeń jest scenariusz, który przewiduje liczne działania sojusznicze w warunkach zagrożenia hybrydowego w sytuacjach od utrzymania przepraw, po odbijanie zakładników wziętych przez nieznanych „bojowników”.

- Scenariusz uwzględnia  w różnych opcjach, miejscach i sile zagrożenia hybrydowe. Żołnierze sojuszniczy będą mierzyć się z grupami dywersyjnymi, atakami terrorystycznymi, jak i atakami tzw. „zielonych ludzików” – mówił ppłk Piotr Walatek.

Sprawdzian umiejętności  bojowych oraz procedur współdziałania ok. 31,5 tys. żołnierzy z 24 krajów (włącznie z Polską) z wojsk lądowych, powietrznych, morskich oraz jednostek specjalnych, rozpoczął się działaniami z powietrza.

Czytaj też: Wiceminister energii: Przygotowujemy się do pewnych danin by wyrównać szanse polskiego węgla

Na ich wyposażeniu jest 3.000 czołgów, dział samobieżnych, wozów bojowych, z najnowocześniejszymi maszynami typu Abrams, z których najnowsze wersje wielu ekspertów uważa za wręcz genialne,  mimo, że pancerze kilku z nich zostały przebite przez Irakijczyków podczas II wojny w Zatoce Perskiej.

Co ważne, sojusznicy ćwiczyć będą we wszystkich środowiskach walki, w tym w cyberprzestrzeni. - Po raz pierwszy mamy możliwość sprawdzenia w rzeczywistości sprawność naszego wsparcia jako państwa gospodarza przy tak wielkim wymiarze wojsk sojuszniczych i koalicyjnych wchodzących i przechodzących przez nasze państwo – przyznaje gen. broni Marek Tomaszycki, dowódca operacyjny rodzajów sił zbrojnych. 

Gość w dom

Ważną rolę w skutecznym przebiegu tych działań odegrają niewątpliwie  logistycy. Setki żołnierzy i pojazdów z 10 Brygady Logistycznej w Opolu będzie współdziałać podczas ćwiczeń z 16 Brygadą Wsparcia Logistycznego US Army (16th Sustainment Brigade).

Polscy i amerykańscy logistycy pierwsze zadania transportowe otrzymali jeszcze przez oficjalnym rozpoczęciem ćwiczenia. Po zbudowaniu wspólnej bazy wojskowej na toruńskim poligonie żołnierze 10 Brygady Logistycznej z Opola oraz Amerykanie  przystąpili do realizacji ćwiczeń i zadań logistycznych. Kierowcy przetransportowali dla ćwiczących żołnierzy na poligonie w Wędrzynie zapasy żywności i wody konfekcjonowanej.

Czytaj też: W sprawie bezpieczeństwa Polski jest jeszcze dużo do zrobienia

Takich zadań logistycy będą mieli wiele. Bowiem oprócz oceny prowadzenia działań bojowych podczas manewrów, dodatkowo sojusznicy chcą zweryfikować procedury w ramach odgrywania przez Polskę funkcji państwa gospodarza dla sojuszniczych wojsk (ang. HNS).

- W tym ćwiczeniu sprawdzamy się jako państwo gospodarz. Przyjmujemy na swoim terenie sojuszników, musimy zapewnić im możliwości normalnego funkcjonowania czyli pobytu, noclegów, wyżywienia, ale również zapewnić możliwości przemieszczenia się przez teren naszego kraju – mówił ppłk Walatek.

Poligonowe dnie i noce

Z informacji pułkownika wynika, że od początku maja zostało zrealizowanych ponad 360 transportów wojskowych. Połowa z nich to transporty drogowe, ale pododdziały przemieszczały się wszystkimi możliwymi środkami: transportami kolejowymi, powietrznymi i morskimi. Biorąc po uwagę, że przerzucenie szpicy NATO trwało tylko 3 dni można stwierdzić, że z roli tej, w ramach systemu organizacyjnego przemieszczania wojsk NATO w naszym kraju,  wywiązaliśmy się sprawnie.

Dowiedzieliśmy się też, że ćwiczący żołnierze odbędą na poligonach szereg zajęć w tym kierowanie ogniem broni połączonych, włącznie ze strzelaniami rakietowymi na poligonie w Ustce. Podczas zajęć w polu śpią w koszarowcach na terenie Ośrodków Szkolenia Poligonowego, choć czasem zdarza się, że niektórzy żołnierze armii sojuszniczych zakwaterowani są poza bazą, w różnych miejscach w naszych jednostkach. W hotelach raczej nie śpią. Będą mieli też okazję poznać polską kuchnię.

Pododdziały, zwłaszcza amerykańskie,  są mieszane. Wielu żołnierzy to kobiety. Są jednak określone standardy, które określają zasady spania żołnierzy kobiet i mężczyzn w koszarach. Mają oddzielne pokoje.

Z pomocą państwom Bałtyckim

W przyjętym scenariuszu sojusz czerwonych dąży do opanowania rejonu Bałtyku, w tym fizycznego zajęcia Estonii, Łotwy, Litwy i północnej części Polski. Dlatego jednym z elementów Anakondy-16  będzie ćwiczenie Sabre Strike, podczas którego nastąpi przemieszczenie sił USA do krajów Bałtyckich i prowadzenie operacji na ich terytorium.

Pełne ręce roboty będą mieli saperzy. Już w środę  międzynarodowy batalion saperów składający się z żołnierzy niemieckich, holenderskich i brytyjskich, ochraniany przez żandarmerię wojskową również w wydaniu międzynarodowym, także z polskimi żandarmami, będzie budował przeprawę na Wiśle, po której będą się  przemieszczać sie pododdziały amerykańskie podążające do krajów Bałtyckich.

Czytaj też: Nowoczesna wycofuje wniosek z Sejmu: Nie chcemy uczestniczyć w hucpie

Przeprawy na Wiśle będą budowane także w następnych dniach. Jedną z nich będzie się przemieszczać m.in. 17 Brygada Zmechanizowana, maszerująca z Orzysza na Drawsko, gdzie będzie wykonywać zadania bojowe.

Taka przeprawa zostanie też wybudowana przez polskie pododdziały w okolicach Krosna Odrzańskiego na Odrze, w rejonie miasta Biała Góra. Będą się przez nią przemieszczać Brytyjczycy udający się z poligonu z Żagania na Wędrzyn. Duży ruch wojsk będzie  miał miejsce wzdłuż wschodniej granicy, gdzie  pododdziały z Nowej Dęby będą się przemieszczać na poligon w Orzyszu.

 

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA