REKLAMA

Amber Gold: Możdżanowska sugeruje przesłuchanie Kaczyńskiego. W marcu będą pytać Marcina P.

  • Autor: GP
  • 17 marca 2017 09:20
Amber Gold: Możdżanowska sugeruje przesłuchanie Kaczyńskiego. W marcu będą pytać Marcina P. Poseł Możdżanowska w Sejmie. (fot. facebook.com/pg/andzelika.mozdzanowska.5)

Po słowach Jarosława Kaczyńskiego, że Donald Tusk jest zamieszany w aferę Amber Gold, poseł komisji śledczej Andżelika Możdżanowska (PSL) zasugerowała przesłuchanie prezesa PiS. W marcu staną przed komisją Marcin P. i jego żona - kierujący Amber Gold. Latem zeznawać będzie też syn Donalda Tuska.

• Poseł PSL Andżelika Możdżanowska zasugerowała w piątek, by Komisja śledcza ds. Amber Gold zapytała Jarosława Kaczyńskiego, co wie o zamieszaniu w badaną sprawę Donalda Tuska.

• W marcu przed komisją ma stanąć Marcin P. i jego żona - kierujący finansową grupą, która oszukała duże grono Polaków.

• W ocenie Możdżanowskiej prokuratura powinna była przeciąć sprawę w 2009 roku.

Trwa mozolna praca w Komisji śledczej ds. Amber Gold. Ostatnimi świadkami w pracy posłów-śledczych byli były premier i minister gospodarki Waldemar Pawlak (PSL) i urzędnicy Komisji Nadzoru Finansowego (KNF)

Poseł Andżelika Możdżanowska (PSL) była w piątek (17 marca) pytana o to, jak widzi sytuację i prace komisji. Osią rozmowy był rzekomy udział w działaniach Amber Gold Donalda Tuska i jego syna. Nim Rada Europejska UE wybrała, tydzień temu (9 marca) Tuska na szefa Rady, Jarosław Kaczyński sugerował zamieszanie Tuska w tę sprawę.

- Może trzeba przesłuchać pana Kaczyńskiego, powołać na świadka? - zapytała w piątek w Radiu Zet poseł. - Trzeba zapytać, co wie w tej sprawie. Ja opieram się o dokumenty i fakty, a w nich nic nie wskazuje na byłego premiera - powiedziała poseł.

Jej zdaniem z dotychczasowych ustaleń wynika, że można było sprawę "przeciąć" znacznie wcześniej. Poseł wyliczała, że w 2009 roku, czy w 2010 prokuratura miała realną możliwość zamknąć Amber Gold. Podobnie można było zrobić gdy sędzia gdański Andrzej Wojtaszko instruował prokuraturę kilka miesięcy później.

- Sprawa była prowadzona z artykułu, który jest niezrozumiały - mówiła dalej Andżelika Możdżanowska. - Amber Gold było oszustwem i sędzia to wskazał, a prokuratura nie wywiązała się ze swoich obowiązków - ponownie wskazała na błąd śledczych w Gdańsku poseł.

Sąd gdański zajmował się sprawą Amber Gold, nim wybuchła afera wokół przedsiębiorstwa, z mocy zażalenia KNF. W ocenie posłów panowała opieszałość, a nawet "spychologia".

- Kolejne przesłuchania pokazują, że to była sprawa z typu "moja chata z kraja" - kończyła poseł ten wątek podkreślając, że urzędnicy państwowi zamiast działać wykonywali telefony i odsyłali sprawę od urzędu do urzędu.

Kolejne spotkanie Komisji w sądzie, nie w Sejmie

Biuro Prasowe Kancelarii Sejmu informowało w początku tygodnia (13 marca), że posiedzenie sejmowej Komisji śledczej do zbadania sprawy Amber Gold, które jest zapowiedziane na dni 28 i 29 marca 2017 roku, odbędzie się w siedzibie Sądu Okręgowego w Warszawie. Tematem posiedzeń będzie przesłuchanie Marcina P., byłego prezesa Amber Gold (28 marca) oraz jego żony Katarzyny P. (29 marca).

Kluczowa świadek nie zeznaje, będą następne wezwania

Posłowie chcą w najbliższym czasie ponownie podjąć próbę przesłuchania prokurator Barbary Kijanko. Ona prowadziła gdańskie śledztwo. Nie została przesłuchana, choć miała być pierwszym świadkiem. Wpierw przyniosła zwolnienie lekarskie, drugi raz nie pojawiła się w Sejmie. Komisja zastosowała wobec niej karę grzywny.

Kolejnym świadkiem, który będzie przesłuchany, choć mało prawdopodobne by wniósł wiele do postępowania będzie Marcin P.

- P. oszukał sąd, nie wskazał, że był karany - mówiła o nim Możdżanowska. - Nikt nie poprosił o kartę P., o wykaz z rejestru skazanych.

Na pewno medialnym przesłuchaniem będzie dzień wezwania przed Komisję syna Donalda Tuska, Marcina. Ma on zeznawać latem, 21 czerwca.

- Jeżeli jest świadek, którego możemy przesłuchać, to będę głosować za jego wezwaniem - oceniła jeszcze w Radiu Zet poseł. Wątpi jednak, czy jego wiedza przybliży posłów do prawdy. - Gdyby ucięto te sprawę w 2009 roku, nie byłoby przesłuchania syna premiera Tuska.

Wassermann chce przesłuchać syna premiera

Wezwanie Michała Tuska jest krokiem na jaki bardzo naciskała kierująca pracami komisji Małgorzata Wassermann. Jest ona przekonana, że w dokumentach, którymi dysponuje komisja są informacje o zamieszaniu Tuska w tę sprawę.

- Tych (dokumentów) jeszcze nie czytałam - podkreśliła poseł PSL w piątek. Należy zaznaczyć, że zakres dokumentacji o jaką opiera się parlamentarne śledztwo jest duży. - Pewne słowa się potem nie potwierdzają, choć wynikają z dokumentów. - Dodała jeszcze poseł. Podkreślała, że nie zawsze dochodzi w pracach komisji do potwierdzenia relacji świadków. Powołała się na przykład notatki, którą poseł Marek Suski na jednym posiedzeniu podnosił. Jak się potem okazało nie miała ona nic wspólnego z samą sprawą Amber Gold.

Michał Tusk był zaangażowany w linie lotnicze, w których Amber Gold miała mieć udziały. Wycofał się z nich nim wybuchła afera finansowa ze spółką.

Kolejną instytucją, która zawiodła w sprawie Amber Gold ma być Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumenta (UOKiK). Jego przedstawiciele jeszcze nie zeznawali przed śledczymi w Sejmie.

Skomentuj (2 komentarzy)

  • Gigi 2017-03-17 19:51:48
    Nowoczesna obrzydliwa partia narcyzow oszustow arogacka mysz agresor nieudacznik
  • Małgo Ptak 2017-03-17 17:02:03
    Ale jako Amber czy jako Gold?



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA