REKLAMA

Amber Gold. Kopcińska: Seremet wiedział, że został wprowadzony w błąd

  • Autor: GP/PAP
  • 09 grudnia 2016 10:17
Amber Gold. Kopcińska: Seremet wiedział, że został wprowadzony w błąd Amber Gold było firmą, która miała inwestować w złoto i inne kruszce. Kusiła klientów wysokim oprocentowaniem inwestycji. W 2012 roku ogłosiła likwidację, tysiącom swoich klientów nie wypłaciła powierzonych jej pieniędzy i odsetek od nich. (fot.:youtube.com)

• Po przesłuchaniu byłego prokuratora generalnego Andrzeja Seremeta Joanna Kopcińska (PiS) argumentowała, że liczba błędów i niedopatrzeń w sprawie Amber Gold nie może być dziełem przypadku.
• Działania przesłuchiwanego w czwartek (8 grudnia) oceniła jako spóźnione i dziwne. Seremet miał jednego z gdańskich prokuratorów trzymać przy sprawie, gdy jawne było, że okłamał go w kwestii odpowiedzi dla KNF.
• Poseł skrytykowała także konstrukcję prokuratury za czasów rządów PO-PSL.

W grudniu posłowie-śledczy z komisji ds. zbadania afery Amber Gold zakończyli przesłuchania prokuratorów, którzy na przestrzeni lat badali tę sprawę. Ostatnim, który w czwartek (8 grudnia) odpowiadał na pytania był były prokurator generalny Andrzej Seremet.

Dzień później swoje oceny tego przesłuchania referowała opinii publicznej poseł PiS, członek komisji śledczej Joanna Kopcińska:

- To seria zbyt wielu niefortunnych zdarzeń - uzasadniała swoje wątpliwości i zastanowienia w Polskim Radiu poseł. - Wyłaniający się obraz gdańskiej prokuratury jest zatrważający. Jest w nim zbyt wiele zaniechań, zapomnień.

Poseł powiedziała, że odpowiedzi Andrzeja Seremeta sugerują, że długo o sprawie nie wiedział.

Czytaj też: Szefowa komisji podsumowała przesłuchania prokuratorów

- Gdy afera wybuchła to (dopiero) zaczął organizować spotkania - mówiła poseł. Jednocześnie zastanawiając się, jak było możliwe, że pytany we wtorek świadek na te spotkania zapraszał prokuratora, który wprowadził go w błąd.

- Właśnie prokuratura okręgowa, jej szef wprowadził prokuratora generalnego w błąd, można też powiedzieć że go okłamał. - To część dochodzenia dotycząca 5 stycznia 2012 roku, gdy Seremet miał się dowiedzieć, że odpowiedziano Komisji Nadzoru Finansowego (KNF) na jej ostrzeżenia o Amber Gold. Dokumenty poświadczają, że taką odpowiedź wysłano do KNF dopiero w kwietniu.

Pracuje komisja ds. Amber Gold. źródło: Kancelaria Sejmu/twitter.com

- Seremet wiedział, że został wprowadzony w błąd, a mimo to szefa tej prokuratury zapraszał do siebie na wspomniane spotkania - powiedziała poseł. - Odpowiadał też na zapytania posłów PiS (interpelacje). Pisał, że wszystko jest w porządku.

Mogący nic i mogący wszystko prokurator generalny

Poseł oceniła, że za rządów PO-PSL model prokuratury dawał małe możliwości formalnego działania prokuratorowi generalnemu, gdy działania którymi ze śledczymi podzielił się sam Seremet pokazują coś odwrotnego. - Niewiele mógł zrobić formalnie, nieformalnie wręcz przeciwnie - podsumowała poseł.

Kluczowe miało być spotkanie z dnia 4 października 2012 roku, przekonywała poseł wchodząc w szczegóły. - Na tym spotkaniu doszło do zapoznania Seremeta z notatką o konieczności zwiększenia etatów (w Gdańsku), bo sprawa Amber Gold przerastała możliwości prokuratury - relacjonowała poseł. Jednocześnie z dokumentów wynikało, że Seremet przeniósł postępowanie do Łodzi, i nie mówi nic o rozmiarze tej sprawy.

Kolejne nieprawidłowości i wątpliwości

- To także świadczy o wprowadzeniu w błąd. Tam pojawia się kolejna interpelacja posła, na którą w odpowiedzi mówi się nie o zaniechaniach w Gdańsku, tylko o doniesieniach medialnych jako powodzie przeniesienia sprawy - dopowiedziała Kopcińska.

Czytaj: Były prokurator generalny nie chciał uciekać od odpowiedzialności

Gdy dziennikarz zapytał wprost poseł, czy Andrzej Seremet zamiatał sprawę pod dywan, ta odpowiedziała:

- Też zadaję sobie to pytanie. Wczorajsze przesłuchanie pokazało, że tak mogło być. Wszyscy teraz pytamy o tę kwestię.

Relację z przesłuchania Andrzeja Seremeta przeczytasz tutaj.

Amber Gold

13 sierpnia 2012 r. Amber Gold - firma, która miała inwestować w złoto i inne kruszce i kusiła klientów wysokim oprocentowaniem inwestycji - ogłosiła likwidację, tysiącom swoich klientów nie wypłaciła powierzonych jej pieniędzy i odsetek od nich. Pierwszy zarzut oszustwa znacznej wartości wraz z wnioskiem o areszt wobec szefa Amber Gold Marcina P. Prokuratura Okręgowa w Gdańsku postawiła pod koniec sierpnia 2012 r. Jesienią 2012 r. śledztwo przeniesiono do Prokuratury Okręgowej w Łodzi, która w czerwcu 2015 r. sporządziła akt oskarżenia ws. Amber Gold.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA