REKLAMA

Zgorzelski: PiS oszukał wyborców, będzie musiał za to zapłacić

  • Autor: Włodzimierz Kaleta
  • 19 lipca 2016 10:20
 Zgorzelski: PiS oszukał wyborców, będzie musiał za to zapłacić Najprawdopodobniej powiedziano panu prezydentowi, że ma siedzieć w pałacu, do niczego się nie wtrącać i myśleć, jak wygrać następne wybory - mówi Piotr Zgorzelski. Fot.:facebook

- Jeśli chodzi o polityków PiS, to nie mają oni woli wypełnienia obietnicy. Nie ma woli pracy nad ustawą emerytalną. Nie chcą nic zrobić, oszukali ludzi bo dzięki temu, że obiecywali iż obniżą wiek emerytalny, wygrali ostatnie wybory. To nic innego jak oszustwo wyborcze – mówi w rozmowie z Parlamentarny.pl Piotr Zgorzelski z PSL.

Niemal w ostatniej chwili z prac posiedzenia rządu (12 lipca) spadł projekt prezydenckiej ustawy dotyczącej obniżenia wieku emerytalnego. PiS twierdzi, że nic się nie stało. Projekt będzie procedowany na następnym posiedzeniu. Pan też tak to widzi?

Piotr Zgorzelski: - To skandaliczna sytuacja. Kolejny dowód na to, że tak naprawdę PiS nie szanuje prezydenta, bo to przecież prezydencka inicjatywa, z drugiej zaś strony to dowód na to, że wszystkie najważniejsze obietnice, które składane były przez PiS podczas kampanii wyborczej, można włożyć między bajki.

No chyba nie do końca. Uważany za sztandarowy projekt PiS 500+ jednak działa.

- Dowiedzieliśmy się niedawno z ust wicepremiera, jak działa ten program. Na kredyt. 20 miliardów złotych. Źle świadczy o politykach PiS, jeśli wicepremier rządu mówi na zamkniętych spotkaniach takie rzeczy. Mało tego, z tego co wyczytałem w mediach pan premier Morawiecki powiedział też kilka słów na temat korzyści z tego programu.

Według niego jedyną korzyścią programu 500+ jest wzrost sprzedaży sprzętu AGD oraz używanych samochodów. Powiem szczerze, że aż się nie chce tego słuchać. To miał być program prorodzinny. PiS go popsuło, bo nie chciało słuchać naszych dobrych poprawek, które były nakierowane na to, by program był bardziej sprawiedliwy.

Czytaj też: Nowoczesna: Program 500 plus prowadzi do zadłużenia państwa

Trzeba dzisiaj pamiętać o tym, że za populizm trzeba płacić. Jeżeli PiS naobiecywało tyle rzeczy, to niech teraz się z tego wywiązuje. Przed wyborami pani premier pokazywała niebieską teczkę, która miała być pełna ustaw i recept na całe zło. Proszę pokazać te ustawy, bo ja ich jakoś nie widzę.

Może niektórzy politycy PiS przekonali się, że budżet nie jest jednak z gumy. Stąd refleksja rządowa nad prezydencką ustawą emerytalną. Obawa o brak pieniędzy.

- Niestety nie tylko. Jeśli chodzi o polityków PiS, to nie mają oni woli wypełnienia obietnicy. Nie ma woli pracy nad ustawą emerytalną. Dowodem na to jest leżący już od trzech miesięcy projekt obywatelski złożony przez PSL dotyczący m.in. wprowadzenia do ustawy emerytalnej kryterium składkowego i pies z kulawą nogą ze strony rządu nie chce się nim zająć.

Marszałek traktuje to jak śmierdzące jajo. Nie chcą nic zrobić, oszukali ludzi bo dzięki temu, że obiecywali iż obniżą wiek emerytalny, wygrali ostatnie wybory. To nic innego jak oszustwo wyborcze.

Nie do końca. Został przecież złożony projekt dezubekizacyjny zakładający znaczne obniżenie emerytur i rent byłym funkcjonariuszom SB.

- Absolutnie nie będę bronił funkcjonariuszy służb poprzedniego systemu. Jednak moim zdaniem jest to zagrywka marketingowa. Jeśli chcemy zajmować się systemem emerytalnym w sensie globalnym, trzeba to robić kompleksowo. W czasie kampanii wyborczej PiS nie mówiło, że będzie odbierać emerytury, tylko że będzie pracować nad reformą emerytalną dotyczącą wszystkich emerytur. To był sztandarowy pomysł PiS.

Dziś wszyscy czekają, by PiS zmienił system emerytalny tak, jak to obiecywano w kampanii. Niestety, rządzący nie mają pomysłu ani odwagi jak to zrobić. My taki pomysł mamy. Złożyliśmy stosowny projekt w Sejmie. Jeśli PiS nie ma odwagi tego zrobić, to niech zacznie pracę nad projektem ustawy autorstwa PSL.

A jak pan skomentuje pośpiech Komisji Europejskiej, która nakazała Komisji Weneckiej opracować jak najszybciej opinię, co do wciąż jeszcze procedowanej przez PiS ustawy dotyczącej Trybunału Konstytucyjnego? Później wycofano się z tej decyzji.

- Myślę, że w tej sprawie trzeba zwrócić uwagę, że to nie KE czy KW może rozwiązać ten spór. Może on zostać rozwiązany tylko i wyłącznie w polskim parlamencie. Niestety, nie ma takiej woli ze strony PiS.

Położyliśmy rządowi koło ratunkowe w postaci konsensualnej ustawy. Projekt, który rozwiązuje kwestie sporne wokół TK. Rozwiązanie to poparło też środowisko Kukiz’ 15. PiS wysyłało pewne sygnały, że chce ten spór rozwiązać. I co się stało? Na koniec w PiS przemówili twardogłowi, zablokowali wszelkie inicjatywy i sami wysmażyli taką ustawę, która nic nie rozwiązuje. Projekt trafi teraz do Senatu i podejrzewam, że jego zapisy niewiele się zmienią. 

Czytaj też: PiS może poprzeć emerytalny projekt PSL

Oczywiście mamy swojego przedstawiciela w Senacie i najpewniej będziemy zgłaszać poprawki, jednak test na wiarygodność, jeśli chodzi o chęć rozwiązania tego sporu, PiS oblało. Dziś to dobrze, że KE obawia się o to, co dzieje się w Polsce wokół TK. Znaczy to bowiem, że traktuje Polskę jak solidny fragment Wspólnoty Europejskiej.

Ale oprócz nas samych, nikt tego sporu nie jest w stanie rozstrzygnąć. Powtórzę raz jeszcze: spór musi być rozwiązany w polskim parlamencie.

Ma pan nadzieję, że w końcu się to uda?

- To jest obowiązek tych, którzy siedzą w sejmowych i senackich ławach. Mam wrażenie, że z obozu rządowego nie wszyscy zdają sobie z tego sprawę. PiS przyjęło chyba inną hierarchię. Najwyżej stawiają cele partyjne i personalną zawiść, niż dobro Polski i chęć rozwiązania sporu.

Czy pana zdaniem pominięcie prezydenta Dudy, jako ważnej osoby przy organizacji szczytu NATO, to nie było przejęzyczenie jak przekonują politycy PiS, ale przejaw wspomnianej przez pana małostkowości?

- A kulminacją tego wszystkiego, mówię to z żalem jako obywatel Polski, był widok prezydenta Dudy samotnie składającego kwiaty przed pomnikiem ofiar Rzezi Wołyńskiej.

Nie było asysty wojskowej, nawet jednej kamery telewizji publicznej, która powinna towarzyszyć takim wydarzeniom z prezydentem w roli głównej, żeby ludzie mogli to zobaczyć. To moim zdaniem jest wstyd.

To świadczy o tym, że najprawdopodobniej powiedziano panu prezydentowi, że ma siedzieć w pałacu, do niczego się nie wtrącać i myśleć, jak wygrać następne wybory, a my będziemy robić swoje. To nie jest dobre, ale bardzo wiele faktów potwierdza, że PiS przyjęło taką zasadę.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj (2 komentarzy)

  • martin 2016-07-19 12:29:50
    Zgorzelski wyglądasz jak byczek z pegeerowskiej zagrody , martwisz się ze PiS oszukał wyborców i będzie musiał zapłacić ? Ty to wiesz bo tyle razy samiście oszukali wyborców ze teraz będziecie mieli problem zostać przy korytach sejmowych
  • polityk prawicowy 2016-07-19 10:46:16
    Troszkę inaczej"na fotelu siedzieć pilnować żyrandola oby nikt jemu nie ukradł"dosłownie!



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA