REKLAMA

Zalewska odpowiada opozycji: Nierealistyczny termin? Powiedzcie to rodzicom i pracodawcom

  • Autor: PAP/JS
  • 29 listopada 2016 18:29
Zalewska odpowiada opozycji: Nierealistyczny termin? Powiedzcie to rodzicom i pracodawcom Anna Zalewska (fot.men.gov.pl)

Powiedzcie rodzicom, że muszą dłużej czekać na 4-letnie liceum dla swoich dzieci, powiedzcie pracodawcom, że muszą poczekać na absolwentów zreformowanych szkół zawodowych - tak minister edukacji Anna Zalewska odpowiedziała na krytykę tempa wprowadzania reformy edukacji.

Szybkie tempo wprowadzenia zmian w było jednym z argumentów przeciw reformie edukacji przedstawionych przez opozycję podczas pierwszego czytania projektów ustaw Prawo Oświatowe i Przepisy wprowadzające Prawo Oświatowe.

Zalewska zabrała głos zaraz po wystąpieniach klubów, jeszcze przed rozpoczęciem zadawania pytań przez posłów; zapisały się do nich 93 osoby. Jak zaznaczyła, padło "kilka uwag, które musi zdementować na bieżąco".

Przywołała raport Najwyższej Izby Kontroli, z którego wynika, że zdaniem rektorów absolwenci nie są przygotowani do studiów. "Tym większa jest odpowiedzialność za system 13-letni, który budujemy" - powiedziała.

Czytaj też: PSL o zmianach w edukacji: "Gigantyczny akt demolki"

Odniosła się także do argumentu, że samorządy wybudowały gimnazja. "Były budowane różnego rodzaju placówki oświatowe, nie tylko gimnazja. Proszę powiedzieć, w jaki sposób spojrzycie w oczy mieszkańcom wsi, którzy budowali szkoły wiejskie własnymi rękami, a za państwa kadencji kilkanaście tysięcy tych szkół zostało zlikwidowanych" - mówiła, zwracając się do opozycji.

Zalewska odniosła się też do wypowiedzi krytykujących tempo wprowadzania zmian. "Mówicie państwo: nierealistyczny termin, np. powinniśmy zacząć to za trzy lata. To powiedzcie to rodzicom uczniów, którzy czekają na 4-letnie liceum, że dopiero za 8 lat będzie matura, która będzie konsumowała 4-letnie liceum. Powiedzcie to pracodawcom, że za 5, 6 lat zaczynamy budowę szkoły branżowej. Myślę, że powinniśmy być odpowiedzialni" - powiedziała.

Odniosła się też do wypowiedzi na temat podwójnego rocznika uczniów w 2019 r. Wówczas o przyjęcie do szkół średnich ubiegać się będą uczniowie pierwszego rocznika po 8-letniej szkole podstawowej i ostatniego rocznika uczącego się w gimnazjum. Pytała opozycję, gdzie ta była, gdy w wyniku obniżenia wieku obowiązku szkolnego do I klasy szkoły podstawowej poszedł podwójny rocznik. "Tam był dramat, gdy w jednej klasie spotkały się dzieci 5-letnie i 7-letnie" - podkreśliła.

Skomentuj (1 komentarzy)

  • Taka prawda 2016-11-30 07:36:21
    Po pierwsze, dzieci w obecnych klasach 6 rozpoczną naukę biologii, chemii, fizyki geografii dopiero od następnego roku tj. od klasy 7, a według nowej siatki godzin MEN powinny zacząć od klasy 5, Wynika z tego, że dwa lata z tymi przedmiotami mają "w plecy". Ciekawe czy zdążą nadrobić zaległe 2 lata w 7 i 8 klasie?
    Po drugie, drugi język obcy według nowej siatki MEN wchodzi dopiero od klasy 7. Nauczyciel ma na naukę języka zaledwie 2 lata w wymiarze 2 godzin w tygodniu. To dopiero super expresowa nauka języka !!!!!!
    Po trzecie, obecne klasy 6 i pierwsza klasa gimnazjum trafią razem jako skumulowany rocznik jako kandydaci do szkół średnich, więc znowu będą poszkodowani tak jak było z przedmiotami przyrodniczymi. Rywalizacja będzie duuuużża!!!!!
    Po czwarte, ciągle brak podstaw programowych, na podstawie, których są pisane podręczniki. Wszystko będzie zatem robione w wielkim pośpiechu, kiedy potrzebna dokumentacja się pojawi. Dlaczego jest to wszystko robione w takim pośpiechu i czy będzie to zrobione dobrze w tak krótkim czasie?
    Po piąte, nauczyciele specjaliści (chemicy, fizycy itp.), żeby mieć pełny etat będą jeździli po kilku szkołach, aby zebrać odpowiednią liczbę godzin. Zamiast służyć swoją wiedzą, w jednym miejscu będą tracili czas na dojazdy pomiędzy placówkami i z "językiem na brodzie" będą wpadać na zajęcia.
    Po szóste, dawna szkoła ośmioklasowa jest nie możliwa do odtworzenia. Nauczyciele nie mają prawa nawet słownie zbesztać ucznia i powiedzieć mu dosadnie jaki poziom wiedzy reprezentuje. W szkołach stosowany jest amerykański bezstresowy system wychowania. Nic więc dziwnego, że uczniowie nie czują respektu do nauczycieli. W domu natomiast jest wiele innych rozpraszaczy tj. komputer i komórka, które skutecznie odciągają ucznia od nauki. Za dawnych czasów uczeń nie miał do tego dostępu, więc ze zwykłego przymusu siadał do nauki.
    CZY TO JEST DOBRA ZMIANA?????



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA