REKLAMA

Z MON rozmawia się łatwiej niż z nauczycielami?

  • www.portalsamorzadowy.pl
  • Autor: Portalsamorzadowy.pl
  • 10 czerwca 2016 08:57
Z MON rozmawia się łatwiej niż z nauczycielami? Marek Wojtkowski, prezydent Włocławka (fot.facebook)

Marek Wojtkowski, prezydent Włocławka, zawnioskował do Ministerstwa Obrony Narodowej o utworzenie jednostki wojskowej. - Szanse mamy duże - twierdzi.

Zawnioskował pan do Ministerstwa Obrony Narodowej o utworzenie we Włocławku jednostki wojskowej. Jak pan ocenia szanse realizacji tego pomysłu?

Marek Wojtkowski, prezydent Włocławka: Czekamy na odpowiedź ministerstwa, ale z tego co wynika z rozmów z parlamentarzystami z naszego regionu, szanse mamy duże. Po pierwsze z tego co mi wiadomo, choć zainteresowanie tematem jest spore, chyba tylko Włocławek zwrócił się z takim formalnym wnioskiem.

Po drugiej, mamy sporo atutów – dogodną lokalizację w centrum Polski, bliskość autostrady, po trzecie – długie wojskowe tradycje. Przypomnę, że we Włocławku funkcjonowały dwie jednostki wojskowe i nadal wielu mieszkańców wspomina te czasy z nostalgią, sentymentem.

Ale raczej nie sentymenty były powodem pisma do MON?

- Mówiąc wprost, szukam różnych możliwości, żeby dywersyfikować ofertę w zakresie pozyskiwania różnego rodzaju podmiotów do miasta, bo każdy pozyskany podmiot to miejsca pracy, których we Włocławku brakuje. Obsługa jednostki wojskowej to też konkretne miejsca pracy. Tak patrząc, jednostkę traktuję jak inwestora i to inwestora stabilnego.

Po drugie patrzę na jednostkę przez pryzmat bezpieczeństwa miasta. Mamy we Włocławku dwa obiekty strategiczne: tamę na Wiśle i zakłady azotowe z rozbudowaną infrastrukturą energetyczną. Siłą rzeczy są to obiekty narażone na potencjalne zagrożenia terrorystyczne. Ulokowanie tu jednostki wojskowej byłoby dobrym sposobem, by bezpieczeństwo poprawić.

Zagrożenia terrorystyczne, oczywiście bardzo poważne pozostają na szczęście potencjalnymi, inaczej jest z bezlitosną demografią, która zbiera żniwa w miastach. Spada liczba uczniów, władze miast chcą zamykać szkoły. Ostre protesty z tym związane nie ominęły Włocławka.

- To prawda. Niestety muszę restrukturyzować sieć placówek oświatowych w moim mieście, bo ta struktura nie była tknięta przez ostatnie kilkanaście lat. Zamykamy jedno gimnazjum. Uczęszcza do niego ok. 70 uczniów, a pracowników jest 30. Taka placówka generuje ogromne koszty i nie ma racji bytu, poza tym nie cieszy się popularnością i wygaszanie to naturalny proces.

Duże protesty wiązały się z kolei z próbą likwidacji, a właściwie przekształcenia czwartego liceum ogólnokształcącego. Z powodu protestów proces ten utknął, ale ja i tak nie ustąpię, będę różnymi sposobami nakłaniał nauczycieli, dyrekcję do przekształcenia tej placówki. Uważam bowiem, że w takim mieście jak Włocławek trzy licea publiczne i jedno katolickie w zupełności zapełniają zapotrzebowanie młodych ludzi na kształcenie ogólne.

Niestety część nauczycieli nie do końca rozumie przeobrażenia, które się w kraju dokonują, i te społeczne i gospodarcze. Mając umocowania prawne w Karcie nauczyciela nie chcą zmian dlatego dialog jest utrudniony.

Czytaj cały wywiad tutaj.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA