REKLAMA

Wybory prezydenckie 2020: Paweł Kukiz kandydatem na prezydenta Polski?

  • Autor: PAP/AT
  • 12 października 2017 11:24
Wybory prezydenckie 2020: Paweł Kukiz kandydatem na prezydenta Polski? Lider Kukiz'15 może być kontrkandydatem Andrzeja Dudy w wyborach prezydenckich w 2020 r. (Paweł Kukiz, fot. ruchkukiza.pl)

Jeśli prezydent Andrzej Duda wróci do "partyjnego sznytu", to w wyborach prezydenckich z całą pewnością wystawię swoją kandydaturę, by zabrać mu kilka procent - powiedział lider Kukiz' 15 Paweł Kukiz.

• Andrzej Duda, który dba o interes obywateli, to mój prezydent - powiedział w czwartek lider Kukiz' 15 Paweł Kukiz.

• Ale jeśli prezydent wróci do partyjnego sznytu, to wystawię swoją kandydaturę to w wyborach prezydenckich wystawię swoją kandydaturę - zaznaczył.

• Dodał, że zamierza zwrócić się do prezydenta o pomoc przy dokończeniu ustaw o sędziach pokoju.

Kukiz był pytany w Radiu Plus, czy podtrzymuje słowa z 25 września (dzień, w którym prezydent przedstawił swoje projekty ustaw reformujących wymiar sprawiedliwości - red.), że Andrzej Duda jest jego prezydentem. "Tak powiedziałem. Tamtego dnia to był mój prezydent i nic się nie zmieniło. Do tej pory pan prezydent zachowuje twardą linię i chce utrzymania poprawek w sprawie większości 3/5 przy KRS" - odpowiedział.

"Andrzej Duda - który będzie dbał o kontrolę obywatelską nad państwem, który będzie uważał na rys bolszewicki, który się zaczyna pojawiać - to jest mój prezydent i takiego prezydenta mógłbym wspierać w kampanii. Ale jeśli prezydent wróci do partyjnego sznytu, to z całą pewnością (...) wystawię swoją kandydaturę, by zabrać kilka procent" - powiedział Paweł Kukiz.

Dodał, że zamierza zwrócić się do prezydenta o pomoc przy dokończeniu ustaw o sędziach pokoju i ma nadzieję na złożenie ich w Sejmie wspólnie z Kancelarią Prezydenta (Kukiz'15 uważa, że obywatele narzekają na przewlekłość postępowań sądowych i w związku z tym proponuje koncepcję wybieranych przez obywateli sędziów pokoju do spraw najprostszych - red.).

Pod koniec lipca prezydent Andrzej Duda zawetował dwa projekty ustaw reformujących wymiar sprawiedliwości. Zapowiedział wówczas, że w ciągu trzech miesięcy przedstawi swoje propozycje, co zrobił 25 września. We wtorek wieczorem Andrzej Duda otrzymał do nich poprawki PiS.

Prezydencki projekt ustawy o SN wprowadza m.in.: możliwość wniesienia do SN skargi na prawomocne orzeczenie każdego sądu, przepis by sędziowie SN przechodzili w stan spoczynku w wieku 65 lat z możliwością wystąpienia do prezydenta o przedłużenie orzekania oraz utworzenie Izby Dyscyplinarnej z udziałem ławników. Skargę nadzwyczajną do SN wnosiłoby się w terminie 5 lat od uprawomocnienia skarżonego orzeczenia; przez 3 lata mogłaby ona być też wnoszona w sprawach, które uprawomocniły się po 17 października 1997 r. Skargi nadzwyczajne miałyby być generalnie badane przez dwóch sędziów SN i jednego ławnika SN.

Natomiast projekt ustawy o KRS zakłada m.in, że obecni członkowie KRS-sędziowie pełnią swe funkcje do dnia rozpoczęcia wspólnej kadencji wszystkich członków Rady-sędziów, wybranych na nowych zasadach przez Sejm (dotychczas wybierały ich środowiska sędziowskie - red.). Sejm wybierałby nowych członków KRS-sędziów większością 3/5 głosów na wspólną czteroletnią kadencję; w przypadku klinczu każdy poseł mógłby głosować w imiennym głosowaniu tylko na jednego kandydata spośród zgłoszonych. Kandydatów na członków KRS-sędziów mogłyby zgłaszać Sejmowi tylko: grupa co najmniej 2 tys. obywateli oraz grupa co najmniej 25 czynnych sędziów.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj (1 komentarzy)

  • ANNA 2017-10-12 21:31:21
    Bo co tu komentować. Żalosny pajac.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA