REKLAMA

Wraz z Ewą Kopacz dymisję złożą wojewodowie. Oznacza to prawie 5 tys. stanowisk do wzięcia

  • Autor: Justyna Sobolak
  • 08 listopada 2015 21:30
Wraz z Ewą Kopacz dymisję złożą wojewodowie. Oznacza to prawie 5 tys. stanowisk do wzięcia O swoje posady nie mogą być spokojni pracownicy instytucji podległych wojewodom, a tych jest aż 14 (fot. www.mazowieckie.pl)

Na pierwszym posiedzeniu sejmu - 12 listopada - dymisję złoży nie tylko dotychczasowa premier i jej rząd. Wraz z nim do dymisji podadzą się wszyscy wojewodowie. PiS będzie mógł obsadzić swoimi ludźmi nawet kilkaset stanowisk w skali jednego województwa.

Zgodnie z obowiązującymi przepisami, wszyscy wojewodowie będą musieli złożyć dymisję podczas pierwszego posiedzenia sejmu. Ze stanowiskami będzie musiało się pożegnać 13 wojewodów z Platformy Obywatelskiej oraz dwóch z Polskiego Stronnictwa Ludowego: Ewa Mes, wojewoda kujawsko-pomorski oraz Marian Podziewski, wojewoda warmińsko-mazurski. Z dymisją zdążył się już oswoić Andrzej Meyer, wojewoda podlaski, który ze stanowiska zrezygnował 7 października i dotychczas nie wybrano jego następcy.

O swoją przyszłość nie muszą martwić się tylko Małgorzata Chomycz-Śmigielska, od 2010 roku wojewoda podkarpacki, Ryszard Wilczyński, od 2007 roku wojewoda opolski oraz Katarzyna Osos, od stycznia 2015 roku wojewoda lubuski – wszyscy w wyborach parlamentarnych zdobyli mandaty posłów i zasiądą w sejmowych ławach. Pozostali wojewodowie będą musieli szukać dla siebie nowego zajęcia lub wrócić na te funkcje, które sprawowali przed mianowaniem.

Giełda nazwisk

Nowych wojewodów poznamy po utworzeniu się rządu. Powoła ich prezes rady ministrów na wniosek ministra właściwego do spraw administracji publicznej. W województwach już spekuluje się o następcach. Na giełdzie nazwisk w województwie kujawsko-pomorskim pojawił się Marek Gralik, bydgoski radny i nauczyciel, w województwie łódzkim - były prezydent Łodzi Jerzy Kropiwnicki, a w województwie opolskim Arkadiusz Szymański, szef klubu radnych PiS w sejmiku wojewódzkim. W województwie warmińsko-mazurskim kandydatów jest aż pięciu. Na liście jest m.in. obecny radny sejmiku Sławomir Sadowski. Nazwiska muszą zostać uzgodnione na szczeblach wojewódzkich, następnie przekazane do  akceptacji Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji.

Zmiana na 300 stanowiskach

Zmiany na stanowiskach wojewodów to zresztą dopiero początek wymiany kadr w regionach. Wraz z wojewodami odejdą wicewojewodowie, niewykluczone także, że roszady nastąpią na stanowiskach dyrektorskich urzędów wojewódzkich. Zmiany w Urzędzie Wojewódzkim na poziomie dyrektorów wydziałów umożliwiała zawsze tzw. reorganizacja. Zwycięzcy jedne wydziały łączyli, inne dzielili, co umożliwiało wprowadzenie swoich na niże stanowiska do urzędu. O swoje posady nie mogą być spokojni pracownicy instytucji podległych wojewodom, a tych jest aż 14, m.in. policja, straż pożarna, kuratoria oświaty, sanepid, inspektoraty: transportu, ochrony środowiska czy zabytków. Zmiany kadrowe czekają również agencje rolnicze, w których od lat rządził PSL.

Dla przykładu „Dziennik Łódzki” oszacował, że w samej tylko Łodzi - po dymisji wojewody - do wzięcia przez PiS jest 300 stanowisk. Gdyby w prosty sposób przemnożyć to przez 16 (tyle mamy w Polsce województw) - Zjednoczona Prawica może w najbliższym czasie obsadzić swoimi ludźmi 4800 stanowisk w regionach.

 

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA