REKLAMA

Wanda Półtawska - wybitna lekarka, przyjaciółka papieża

  • Autor: PAP/AS
  • 03 maja 2016 15:14
Wanda Półtawska - wybitna lekarka, przyjaciółka papieża Przed 1939 r. oraz w czasie II wojny światowej była harcerką (fot. Twitter Kancelaria Prezydenta)

Wanda Półtawska - lekarka, przyjaciółka Jana Pawła II, była więźniarka niemieckiego obozu koncentracyjnego w Ravensbrueck - została odznaczona we wtorek Orderem Orła Białego. "Wreszcie mam poczucie, że jestem w Polsce, wśród ludzi, którzy rozumieją, co to słowo znaczy. Długo czekaliśmy na to" - powiedziała podczas uroczystości.

Półtawska - doktor nauk medycznych, specjalistka w dziedzinie psychiatrii, profesor Papieskiej Akademii Teologicznej - dzisiaj nadal pozostaje aktywna, angażując się w ochronę życia poczętego i poradnictwo rodzinne.

Przed 1939 r. oraz w czasie II wojny światowej była harcerką. Podczas okupacji włączyła się w służbę pomocniczą. Była również łączniczką, uczestniczyła w tajnym nauczaniu. Została aresztowana przez Gestapo w 1941 r. i więziona na Zamku w Lublinie a następnie wywieziona do obozu do Ravensbrueck. Na krótko przed końcem wojny została przeniesiona do obozu w Neustadt-Glewe, gdzie przebywała do 1945 r.

W 1951 r. ukończyła medycynę na Uniwersytecie Jagiellońskim, a następnie uzyskała dwa stopnie specjalizacji i doktorat z psychiatrii. W latach 1952-1969 była adiunktem w Klinice Psychiatrycznej Akademii Medycznej Krakowie, a w latach 1955-1997 wykładowcą medycyny pastoralnej na Papieskiej Akademii Teologicznej w Krakowie.

W latach 1964-1972 była pracownikiem Poradni Wychowawczo-Leczniczej przy Katedrze Psychologii UJ. W 1967 zorganizowała Instytut Teologii Rodziny przy Papieskiej Akademii Teologicznej w Krakowie i kierowała nim przez 33 lata, piastując stanowisko profesora. W 1981-1984 była wykładowcą w Instytucie Studiów nad Małżeństwem i Rodziną im. Jana Pawła II przy Papieskim Uniwersytecie Laterańskim w Rzymie. Uczestniczyła w pracach Komisji Badania Zbrodni Hitlerowskich w Polsce. W maju 2014 była autorką akcji Deklaracja wiary lekarzy katolickich i studentów medycyny w przedmiocie płciowości i płodności ludzkiej. Od 1983 członek Papieskiej Rady ds. Rodziny. Od 1994 członek Papieskiej Akademii Życia. Konsultant Papieskiej Rady ds. Pracowników Służby Zdrowia. Członek Unii Pisarzy Medyków. Członek Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy. Wieloletni członek Zespołu Wspierania Radia Maryja w Służbie Bogu, Kościołowi, Ojczyźnie i Narodowi Polskiemu.

Półtawska przyjaźniła się z Karolem Wojtyłą, a potem Janem Pawłem II przez ponad pół wieku. Papież pisał o niej: mój ekspert osobisty od "Humanae vitae".

Półtawska spotkała przyszłego papieża, gdy po doświadczeniach obozu w Ravensbruck szukała własnej drogi duchowej. Spotkali się przy konfesjonale w krakowskim Kościele Mariackim. "Najpierw napełniło mnie zdumienie pomieszane z niedowierzaniem: naprawdę jest ktoś, kto tak reaguje? Ktoś, kto funkcje kapłańskie spełnia właśnie tak jak w Ewangelii?" - wspominała po latach Półtawska. To spotkanie stało się początkiem przyjaźni. Gdy nie mogli się widywać - wymieniali listy. "Br." czyli "Brat" - tak podpisywał się Wojtyła w listach do Dusi.

Wanda Półtawska w czasie wojny była harcerką Szarych Szeregów, za co w 1941 roku została aresztowana przez gestapo i wysłana do obozu w Ravensbrueck. Więźniarki wykorzystywano tam jako króliki doświadczalne w okrutnych eksperymentach - wycinano fragmenty kości, wszczepiano choroby zakaźne. Taką operację przeszła także 21-letnia Wanda. Przez wiele nocy po opuszczeniu obozu Półtawska bała się zasnąć, aby nie przeżywać wciąż na nowo koszmaru. Pomogła dopiero specyficzna terapia - spisanie pamiętnika. Nie był przeznaczony do publikacji, przeleżał w szufladzie 15 lat. Został wydany dopiero w 1961 r. pod tytułem "I boję się snów". Wojtyła był przekonany, że cierpienie przyjaciółki w obozie było jakoś związane z jego losem i powołaniem. Gdy po raz pierwszy usłyszał od męża Wandy Półtawskiej – Andrzeja, że Dusia była w Ravensbruck, powiedział: „A to za mnie”.

Zaraz po wojnie Półtawska działała w harcerstwie, studiowała jednocześnie psychiatrię, psychologię, filozofię, wyszła za mąż filozofa Andrzeja Półtawskiego. Już razem z Karolem Wojtyłą założyła ochronkę dla samotnych matek. Po studiach pracowała w szpitalu psychiatrycznym w Kobierzynie, badała m.in. dzieci, które miały za sobą doświadczenie Auschwitz, pracowała w Poradni Małżeńskiej, wykładała medycynę pastoralną na Wydziale Teologicznym, tam też założyła Instytut Teologii Rodziny. Przez 10 lat była radną miejską. Jednocześnie wychowywała cztery córki.

Po doświadczeniu Ravensbruck Półtawska szczególną wagę przywiązywała do ochrony dzieci, także tych nienarodzonych. W latach 50. aborcje były wykonywane powszechnie, stosowane, jako najprostszy środek antykoncepcyjny. Półtawska w 1969 r. zrezygnowała z pracy w Klinice Medycznej w Krakowie, i poświęciła się całkowicie poradnictwu rodzinnemu.

W 1962 roku wykryto u niej złośliwy nowotwór. Bp Karol Wojtyła napisał wówczas list do Ojca Pio: „Wielebny Ojcze, proszę cię o modlitwę za pewną matkę czterech dziewczynek, mieszkającą w Krakowie, w Polsce (w czasie wojny pięć lat spędziła w obozie koncentracyjnym w Niemczech); jej zdrowie i również jej życie jest teraz zagrożone". Kolejny list napisany został miesiąc później: "Wielebny Ojcze, kobieta mieszkająca w Krakowie, w Polsce, matka czterech dziewczynek, dnia 21 listopada, przed operacją chirurgiczną, nagle wyzdrowiała. Składajmy dzięki Bogu".

Sama Wanda Półtawska była sceptyczna wobec swojego cudownego uzdrowienia, przyjmowała, że lekarze po prostu pomylili się w diagnozie. Zmieniła zdanie pięć lat później, kiedy pojechała w San Giovanni Rotondo, aby spotkać się z Ojcem Pio. "Po Mszy świętej Ojciec Pio przechodził koło mnie do zakrystii. Zatrzymał się przez chwilę, wodził oczami po obecnych, a potem skierował się wprost do mnie. Podszedł, uśmiechnął się pogłaskał mnie po głowie i powiedział: +Allora, va bene?+ (A więc w porządku?) i popatrzył mi w oczy. To spojrzenie mam w sobie - i tego spojrzenia nie da się opisać. A ja nagle wiedziałam, że On mnie rozpoznał i że to właśnie On przyczynił się do tych pięciu procent tam, wtedy - na oddziale onkologii!" - wspominała po latach.

Ksiądz, a potem biskup Wojtyła, często spędzał z Półtawską i jej mężem Andrzejem wakacje. Wspomnienia ze wspólnych wędrówek po górach można znaleźć w książce "Rekolekcje beskidzkie", opublikowanej przez Półtawską w 2009 roku. "Dusiu, ja nigdy chyba jeszcze nie szedłem na żadną wycieczkę tak precyzyjnie wyekwipowany: i żeby wszystko, i żeby nie za wiele (tj. nie za ciężko). Było mi dobrze i blisko. To już zresztą powtarzanie tego, co mówiłem. Rozwija się chyba jakaś treść międzyludzka, która dla mnie jest cenna" - pisał ks. Wojtyła do Wandy Półtawskiej 28 lipca 1962 r. Z listów wynika, że biskup Wojtyła miał zawsze strasznie ciężki plecak, ponieważ w góry zabierał książki. Zdarzało się, że podczas tych wypraw odprawiał dla siebie i swoich przyjaciół mszę świętą w naturze. Powtarzał, że Pan Bóg przemawia w ciszy. "Godzinami wędrowaliśmy po pięknych górach - on obcował z Bogiem, a my czuliśmy to samo" - wspominała Półtawska.

Po wyborze na papieża 20 października 1978 r. Wojtyła pisał do Dusi: "Szukając odpowiedzi na pytanie o +zasadę+ (podstawę) dalszych kontaktów, należy ją po prostu sformułować tak: byłaś i nadal pozostajesz moim +ekspertem+ osobistym od dziedziny 'Humanae vitae'. Tak było od dwudziestu z górą lat, i to należy nadal utrzymać. W kontekst owego 'eksperta' wchodzą różne sprawy, którymi de facto się zajmowałaś i na których się znasz, problem etyczny regulacji poczęć, wychowanie młodzieży 'do miłości', medycyna pastoralna".

To Wandzie Półtawskiej nowo wybrany papież zlecił uporządkowanie swoich prywatnych papierów. Z czasem zaczęła odgrywać coraz większą rolę w Kościele krakowskim, po stworzeniu Papieskiej Rady Rodziny w 1983 r. została jej członkiem, w 1994 roku została mianowana członkiem Papieskiej Akademii Życia. Stopniowo zwiększała się też rola, jaką odgrywała w Watykanie, jako osoba, która ma bezpośredni dostęp do Jana Pawła II i nie boi się interweniować. To Półtawska dostarczyła papieżowi list od rektora seminarium w Poznaniu, dzięki czemu Jan Paweł II podjął decyzję w sprawie oskarżanego o molestowanie kleryków arcybiskupa Juliusza Paetza.

"La Stampa" w 2009 roku cytowała wypowiedzi włoskiego sędziego Rosario Priore, który prowadził dochodzenie w sprawie zamachu na polskiego papieża 13 maja 1981 r. Sędzia oceniał, że Wanda Półtawska nie tylko prowadziła prywatną korespondencję z Janem Pawłem II, ale także znała wszystkie tajemnice tego pontyfikatu. Po zamachu była jedną z niewielu osób dopuszczonych do rannego papieża. Kiedy kilka miesięcy później wypłynęła sprawa zdjęć, wykonanych w dniach rekonwalescencji papieża w czerwcu 1981 r., prawdopodobnie z kopuły bazyliki św. Piotra, to Wanda Półtawska wzięła w swoje ręce śledztwo. Po analizie zdjęć poradzono papieżowi, aby unikał przebywania w miejscach łatwo dostępnych dla fotografów, a więc także dla snajperów.

Po opublikowaniu w 2009 roku "Rekolekcji beskidzkich", w których Półtawska opowiada o swojej przyjaźni z Janem Pawłem II i cytuje listy od niego, pojawiły się głosy, że są one tak intymne, iż opóźnią beatyfikację Jana Pawła II. Kard. Dziwisz skrytykował wtedy Półtawską, mówiąc, że "uzurpuje sobie wyjątkowość relacji i szczególne więzi, których nie było w rzeczywistości”. "Ojciec Święty chciał, żebym dała świadectwo. Wszystko inne mnie nie obchodzi. Mój aktualny spowiednik uznał, że nie mam wyłącznego prawa do Jana Pawła II, ludzie zaś mają prawo do swoich świętych. Powiedział mi stanowczo: 'masz wydać'" - tak swoją decyzję o publikacji tłumaczyła Półtawska.

Wanda Półtawska skończy 2 listopada tego roku 95 lat

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA