REKLAMA

Wacław Berczyński przerwał milczenie. Caracale to miała być kradzież

  • Autor: GP
  • 18 maja 2017 09:28
Wacław Berczyński przerwał milczenie. Caracale to miała być kradzież Wacław Berczyński z wykształcenia jest inżynierem, w MON badał katastrofę smoleńską, za co także był krytykowany ze strony oponentów politycznych. (fot.:youtube.com)

Wacław Brczyński uzasadnił wyjazd do USA chęcią spędzenia Wielkanocy z rodziną. O sprawie śmigłowców mówi, że była to de facto próba kradzieży.

• - Nie uciekłem - mówi w publikowanym w czwartek (18 maja) wywiadzie Wacław Berczyński.

• Dla polityka konieczne było zerwanie kontraktu ze stroną francuską na śmigłowce, bo nie był to dobry kontrakt. Berczyński wręcz nazywa go kradzieżą.

Dziennikarzom "Faktu" udało się porozmawiać z Wacławem Barczyńskim, który po niefortunnym wywiadzie z kwietnia opuścił Polskę i przebywa w USA. W czwartek (18 maja) periodyk opublikował wywiad z byłym pracownikiem MON, w którym Berczyński kreśli spojrzenie na sprawę Caracali i zabiera głos w sprawie krytyki jaka spotkała go po jego nagłym zniknięciu.

-  Nie uciekłem i nigdzie się nie ukrywałem - mówi w obszernej publikacji Berczyński. - Bilet do USA kupiłem pod koniec lutego tego roku. Moja ucieczka była planowana na 13 kwietnia. Uciekłem do domu, w którym mieszkam od 1987 roku. Chciałem spędzić Wielkanoc z rodziną.

Fakt, że Berczyński jest związany z Ameryką nie powinien nikogo dziwić, bo był ekspertem dla tamtejszego podmiotu lotniczego. Pracował dla Boeinga. To właśnie ta sprawa najmocniej interesuje polityków opozycji, bo widzą oni w działaniu Berczyńskiego próbę wpływu na ważny kontrakt zbrojeniowy dla polskiego wojska. Za rządów PO-PSL Warszawa rozpisała przetarg na śmigłowce wielozadaniowe, który administracja PiS zakończyła bez wywiązania się z umowy ze stroną francuską - Airbus Helicopters.

Gdy opinia publiczna dowiedziała się, że Berczyński miał wpływać na zamknięcie tego przetargu, do czego miał się przyznać w wywiadzie, wybuchła ostra krytyka skierowana wobec MON.

- Miałem do wglądu dokumenty, w których były zapytania ofertowe - mówi w uzasadnieniu w "Fakcie" Berczyński. - Wszystkie one miały najwyższą klauzulę tajności. (...) Procedura dostępu do nich jest bardzo dokładna, o czym zostałem poinformowany - pytany zaznacza, że miał Security Clearence, czyli dostęp do dokumentów tajnych, co powinno ostudzić zapał opozycji. Na pytanie o sławne już "utrącenie Caracali" odpowiada:

- To była próba kradzieży z Polski miliarda albo i więcej dolarów. To był duży a może największy przekręt w historii Polski.

Opozycja wie, że Berczyński miał dostęp, ale inaczej go widzi

W wywiadzie dla portalu Parlamentarny.pl poseł PO Cezary Tomczyk skomentował dostęp Berczyńskiego do dokumentów następującymi słowami.

- W tej sprawie fakty mówią same za siebie. Dysponujemy konkretnymi dokumentami, jak chociażby oświadczeniem podpisanym przez płk. Kazimierza Bednorza, dyrektora Centrum Operacyjnego MON, który stwierdza, że pan Berczyński był upoważniony do zapoznania się z dokumentacją na pozyskanie śmigłowców wielozadaniowych dla polskiej armii na podstawie ustnego polecenia ministra obrony narodowej. Poza tym mamy najważniejszy argument, wypowiedź pana Berczyńskiego, dla PiS to wciąż osoba wiarygodna, który obwieścił światu, że to on „wykończył” Caracale i był pełnomocnikiem ministra Macierewicza ds. śmigłowców.

Po czym dodaje:

- Poszliśmy do Ministerstwa Obrony, żeby znaleźć więcej dokumentów w sprawie. Kiedy je poznaliśmy włosy stanęły na głowie dęba. (...) W rzeczywistości było bowiem tak, że na osobiste polecenie min. Macierewicza ponad 10 tys. stron poufnych i zastrzeżonych dokumentów zostało przekopiowanych, a następnie przekazanych do ministerstwa obrony, tak, żeby panowie Berczyński, Nowaczyk i Misiewicz mieli do nich bezpośredni dostęp.

Cały wywiad przeczytasz tutaj.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj (5 komentarzy)

  • qwert 2017-05-18 16:46:51
    a kto za ministrowania psych. Kilicha miał dostęp do dokumentacji?
  • antoni antczak 2017-05-18 15:42:45
    PO = szwindel goni szwindel.
  • Kali kupić samolot-dobrze 2017-05-18 11:47:06
    A jak nazwać zakup samolotów za ponad 2 miliardy, bez przetargu?
  • Jak to możliwe? 2017-05-18 09:37:22
    Jak to możliwe że człowiek który wcześniej pracował u jednego z producentów helikopterów, miał dostęp do dokumentacji przetargowej na helikoptery! W każdym innym kraju minister po takim skandalu odszedłby ze stanowiska a prokuratura wszczęłaby śledztwo.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA