REKLAMA

„To być może ostatni dzwonek na uratowanie polskich mediów publicznych”

  • Autor: Parlamentarny.pl (JS)
  • 07 stycznia 2016 21:27
„To być może ostatni dzwonek na uratowanie polskich mediów publicznych” Marek Pyza: "Jakość w mediach publicznych na pewno się podniesie, bo gorzej niż dziś być już po prostu nie może" (fot. youtube.com/wSieci)

„To być może ostatni dzwonek na uratowanie polskich mediów publicznych” – komentuje dla Parlamentarny.pl ustawę o mediach publicznych Marek Pyza, były redaktor naczelny portalu wPolityce.pl i dziennikarz tygodnika „wSieci”.

Prezydent Andrzej Duda podpisał 7 grudnia ustawę medialną, którą pod koniec roku procedował parlament. Ustawa skraca kadencję obecnych zarządów mediów publicznych. Od początku budziła duże kontrowersje i wywoływała wiele sprzeciwów. Jak twierdzi Marek Pyza, dziennikarz radiowy, prasowy i telewizyjny, były redaktor naczelny portalu wPolityce.pl, a obecnie dziennikarz tygodnika "wSieci", ustawa „to być może ostatni dzwonek na uratowanie polskich mediów publicznych”.

Proszony o ocenę tempa wprowadzania zmian uważa, że nie jest ono nadzwyczajne.  – Szczerze mówiąc dziwię się, że następują one dopiero teraz. Skala upartyjnienia i propagandy w TVP i Polskim Radio już dawno przekroczyła stany alarmowe i wymiana części kadr jest koniecznością, aby choć w mediach elektronicznych utrzymywanych z pieniędzy podatników dziennikarze zaczęli opisywać rzeczywistość – mówi.

– Niezbędna jest oczywiście głęboka naprawa spółek należących do państwa. Wierzę, że obóz rządzący dotrzyma słowa i zreformuje Telewizję Polską oraz Polskie Radio nie tylko kadrowo, ale też instytucjonalnie - organizacyjnie, finansowo - przywróci dbałość o zapomnianą misję. I tu spodziewam się szerszych konsultacji oraz głębszego namysłu nad charakterem zmian. To być może ostatni dzwonek na uratowanie polskich mediów publicznych – dodaje.

Zdaniem naszego rozmówcy, pojawiającej się na medialnej giełdzie nazwiska nowego kierownictwa zarówno telewizji publicznej, jak i Polskiego Radia (więcej tutaj), dają nadzieję, na zagoszczenie mediach publicznych nowych standardów. – Pojawiające się na giełdzie nazwiska osób mających odpowiadać za informacje i publicystykę w telewizji, a także kierowanie radiem, pozwalają mieć nadzieję, że dziennikarskie standardy jednak zagoszczą w mediach publicznych, widz z łatwością to zauważy, a prywatna konkurencja spali się ze wstydu – uważa Marek Pyza.

Uczula także, by nie przypinać partyjnych łatek nowym dziennikarzom, wchodzącym do mediów publicznych. – Byłbym ostrożny przed "łatkowaniem" dziennikarzy. Pozwólmy im pracować i udowodnić swój profesjonalizm. Liczę na ich zawodową rzetelność i uczciwość w ocenianiu ich pracy. Jakość na pewno się podniesie, bo gorzej niż dziś być już po prostu nie może – komentuje dla Parlamentarny.pl dziennikarz tygodnika "wSieci”.

 

 

 

Skomentuj (4 komentarzy)

  • Katon 2016-01-09 23:22:45
    Do rumcajs:
    Ucieka Pan od tematu - ja piszę o konkretnej wypowiedzi - cytuję "...Skala upartyjnienia i propagandy w TVP i Polskim Radio już dawno przekroczyła stany alarmowe...". Może warto byłoby podać chociaż jeden przykład (ale proszę sobie darować rozrywkę w postaci polowania na Lisa) na poparcie tej tezy, a nie serwować ogólniki. Nazwisko Pyza widzę pierwszy raz. Nie pamietam aby brał udział choćby w debatach smoleńskich. Proszę podać link do jego najbardziej znanej publikacji.
  • rumcajs 2016-01-09 22:11:09
    Do Katon: cytowany redaktor to wzór rzetelności , obiektywizmu i niezależności słowa. Nie martw się , czytaj dokładnie , nie rzuca żadnych oskarżeń , a jego moralność i sumienie w dekalogu to wzór etyka.
  • Katon 2016-01-09 21:49:47
    Czy redaktor Pyza w swojej publicystyce zawsze zachowywał ósme przykazanie? Weźmy pod uwagę to co mówi w tym wywiadzie - rzuca oskarżenia i nie przedstawia dowodów. Czyli ma Dekalog w "głebokim poważaniu".
  • Kibol 2016-01-07 22:26:41
    Pan Pyza dziennikarstwa społecznie zaangażowanego uczył się na wiecznie żywym przykładzie Trybuny Ludu i Rzeczywistości.
    Nawet te same sformułowanie których używali jego mistrzowie uzasadniając weryfikację dziennikarzy po wprowadzeniu Stanu Wojennego.
    Wtedy też mówiono że dziennikarze oderwali się od tego czym żyje klasa robotnicza.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA