REKLAMA

Timmermans zadowolony z tego, co usłyszał od premier Szydło

  • Autor: PAP/JS
  • 20 stycznia 2016 07:26
Timmermans zadowolony z tego, co usłyszał od premier Szydło Timmermans uważa, że debata w PE nie była emocjonalna (Fot. twitter)

· Frans Timmermans zadowolony z tego, co usłyszał od Beaty Szydło.
· Timmermans uważa, że debata w PE nie była emocjonalna.
· Szef MSZ twierdzi, że druga strona była nieprzygotowana do debaty.

"Jestem zadowolony, bo (polska premier-PAP) w jasny sposób powiedziała, że chce dialogu. To wszystko, o co proszę. Chciałbym móc przedyskutować te kwestie (wątpliwości dotyczące TK i ustawy medialnej-PAP) bardzo konkretnie z polskimi władzami. To pierwsza faza procedury, w której jesteśmy" - powiedział polskim dziennikarzom po zakończeniu debaty wiceszef KE Frans Timmermans.

Wiceszef KE relacjonował, że minister spraw zagranicznych podszedł do niego pod koniec debaty i powiedział, że polski rząd czeka na dalszą dyskusję z Komisją. "Sądzę, że to bardzo dobry znak. Jestem całkowicie otwarty na ten dialog" - zadeklarował. Przypomniał, że KE nie wydaje sądów na temat tego, co dzieje się w Polsce, a jedynie zadaje pytania.

Jak podkreślił, list, który we wtorek przysłał mu minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro, jest bardzo rzeczowy i racjonalny. "To dla mnie nowość i cieszę się z tego. To dobra podstawa do dalszej rozmowy" - ocenił.

Ziobro napisał do Holendra, że polski rząd i obecna większość parlamentarna kieruje się w pierwszym rzędzie zasadami demokratycznego państwa, szanuje wolność wypowiedzi i wolność zgromadzeń, a także respektuje i chroni niezawisłość sądownictwa, w tym sądu konstytucyjnego.

Timmermans uważa, że debata w PE nie była emocjonalna, a ożywione argumenty pojawiały się jedynie ze strony prawicy wpierającej działania PiS. Jak powiedział, PE nie jest miejscem na szczegółowe przekazywanie informacji, tylko miejscem na debatę polityczną, dlatego nie dziwi się, że europosłowie nie zadawali merytorycznych pytań o sytuację dotyczącą TK w Polsce.

Wiceszef KE mówił, że polska premier jest utalentowanym politykiem, ponieważ za każdym razem w czasie dyskusji ostatnie słowo należało do niej. Szydło zabierała głos trzy razy w czasie debaty.

Minister spraw zagranicznych, oceniając przebieg debaty, powiedział PAP i IAR, że jest zawiedziony, iż druga strona była totalnie do niej nieprzygotowana. Ubolewał z powodu braku pytań dotyczących zmian, jakie są wprowadzane w naszym kraju. "Było trochę kabaretu" - podsumował.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA