REKLAMA

Szydło podsumowuje rok rządu: Potrafiliśmy pokazać, że Polacy mogą godnie żyć

  • Autor: PAP/JS
  • 14 listopada 2016 20:43
Szydło podsumowuje rok rządu: Potrafiliśmy pokazać, że Polacy mogą godnie żyć Premier podkreśliła, że PiS w czasie roku zrobiło więcej niż PO i PSL w ciągu ośmiu lat (fot. Kancelaria Premiera/twitter)

• Potrafiliśmy zwrócić się do zwykłych ludzi, potrafiliśmy pokazać, że Polacy mogą godnie żyć, mogą czuć się bezpiecznie - powiedziała premier Beata Szydło podsumowując w wywiadzie dla TVP pierwszy rok rządów PiS.
• Na pewno mogliśmy zrobić więcej, ale nie mam poczucia porażki - dodała.

Premier podkreśliła, że PiS w czasie roku zrobiło więcej niż PO i PSL w ciągu ośmiu lat. Jak mówiła, rząd PiS wprowadził dużo rozwiązań skierowanych do zwykłych ludzi. "Potrafiliśmy zwrócić się do zwykłych ludzi, potrafiliśmy pokazać, że Polacy mogą godnie żyć, mogą czuć się bezpiecznie" - powiedziała Beata Szydło. Według niej jest to największym osiągnięciem PiS.

Zmianą jakości rządzenia nazwała programy "500 Plus" i "Mieszkanie Plus", a także zabezpieczenie przez policję w ostatnich dniach uroczystości związanych ze Świętem Niepodległości.

Czytaj też: Terlecki o roku rządów PiS: Zawsze można zrobić więcej i lepiej

"Na pewno nie uniknęliśmy błędów, dla mnie to jest oczywiste, ale też różnimy się od naszych poprzedników, bo z błędów wyciągamy wnioski i naprawiamy to, co nam nie wyszło" - podkreśliła szefowa rządu.

"Mogę powiedzieć, że nie udało nam się wprowadzić pewnych zmian, które planowaliśmy, tak jak podatek handlowy, ale z drugiej strony wysłuchaliśmy głosu ludzi, którzy powiedzieli, że to nie są dobre rozwiązania i będziemy teraz musieli to skorygować" - zaznaczyła Szydło. "Na pewno mogliśmy zrobić więcej i szybciej pewne rzeczy, ale nie mam poczucia porażki" - podkreśliła premier.

Premier była pytana w poniedziałek w TVP Info m.in. o zobowiązanie z kampanii wyborczej dotyczące zwiększenia kwoty wolnej od podatku.

Jak podkreśliła, prezydent Andrzej Duda wywiązał się ze zobowiązań wyborczych i złożył projekt ustawy o kwocie wolnej od podatku. "Chcemy wprowadzić (podwyższenie kwoty wolnej od podatku), musimy to wprowadzić, bo Trybunał Konstytucyjny rzeczywiście tak orzekł i oczywiście wypełnimy te zobowiązania" - zapowiedziała premier.

Jak dodała, rząd chciał też spróbować innego rozwiązania polegającego na tym, żeby wprowadzić podatki "proste i sprawiedliwe". "Ta sprawiedliwość w systemie podatkowym polegająca na tym, żeby rzeczywiście progresywny podatek rozwiązywał fakt, który dzisiaj jest w Polsce: że ci, którzy mają niskie dochody, płacą relatywnie wyższe podatki niż te osoby, które mają wyższe dochody" - zaznaczyła Szydło.

Jednocześnie podkreśliła, że rząd nie zamierza podnosić podatków. "Mówimy o progresywnych podatkach, żeby te różnice niwelować" - dodała premier. Jak przypomniała, rząd pracuje obecnie nad jednolitą daniną. "Do końca roku ogłosimy decyzję, czy ten podatek jednolity wprowadzimy, czy też nie" - powiedziała premier.

Dodała, że decyzja w tej sprawie zapadnie "w najbliższych dniach", a Komitet Ekonomiczny Rady Ministrów kierowany przez wicepremiera Mateusza Morawieckiego oraz minister Henryk Kowalczyk dokonują ostatecznych i końcowych analiz oraz wyliczeń. "Te analizy pokażą, czy ten podatek wprowadzamy, czy nie wprowadzamy" - zastrzegła Szydło.

Jak podkreśliła, budując projekt jednolitej daniny, rząd musi zadbać o to, żeby "nie odbiła się ona na przedsiębiorcach, żeby przedsiębiorcy nie odczuli tutaj jakichś dodatkowych obciążeń".

"Wolimy się zatem nieco cofnąć, jeszcze popracować nad tym, zanim pokażemy te rozwiązania" - mówiła premier.

"W przyszłym roku priorytetem będzie służba zdrowia i edukacja, i to, co jest teraz dla nas najważniejsze, czyli Plan Odpowiedzialnego Rozwoju" - zadeklarowała premier w wywiadzie dla TVP.

Szydło przypomniała, że do Sejmu trafiły już projekty zmian w edukacji, a minister zdrowia zapowiada, że do końca roku zakończy prace nad zmianami w służbie zdrowia.

"Najważniejszym założeniem reformy zdrowia jest to, by pacjenci mieli szybki i bezpieczny dostęp do lekarza" - powiedziała premier. Podkreśliła, że efektem tej reformy ma być likwidacja NFZ, a środki, które trafiają do publicznej służby zdrowia, będą w nadzorze ministra zdrowia i poprzez budżet będą trafiały do określonych placówek zdrowotnych w województwach.

Jak podkreśliła szefowa rządu, jednym z elementów zmian w systemie opieki zdrowotnej będzie objęcie wszystkich obywateli tym systemem. Będzie też inaczej przemodelowana podstawowa opieka zdrowotna.

"Chodzi o to, żeby pacjent, który trafia do swojego lekarza - są przeprowadzone badania, potem okazuje się, że musi być leczenie szpitalne - żeby po tym leczeniu szpitalnym była zaplanowana cała ścieżka i droga jego leczenia, rehabilitacji etc." - powiedziała Szydło. Zmieni się też sieć szpitali - w każdym powiecie ma być placówka szpitalna odpowiednio zabezpieczająca leczenie pacjenta.

"My też zdajemy sobie sprawę, że musimy wskazać te ośrodki, w których będzie leczenie specjalistyczne" - dodała premier.

Zapewniła jednocześnie, że w sprawie reformy edukacji jej rząd słucha postulatów obywateli, odwrotnie do poprzedników. "My wysłuchujemy tych postulatów i dlatego zdecydowaliśmy się na reformę, która da z jednej strony zmianę systemu, bo powstanie ośmioletnia szkoła podstawowa, czteroletnie liceum i - bardzo ważna sprawa - szkoły branżowe, przygotowujące do zawodu. Z drugiej strony - nowa podstawa programowa" - zapowiedziała premier.

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA