REKLAMA

Szef MSWiA: Jest postępowanie wyjaśniające ws. wizyty policji w biurze Liroya-Marca

  • Autor: PAP/JS
  • 07 listopada 2016 22:11
Szef MSWiA: Jest postępowanie wyjaśniające ws. wizyty policji w biurze Liroya-Marca Szef MSWiA Mariusz Błaszczak (Fot. www.mswia.gov.pl).

• Prowadzone jest postępowanie wyjaśniające ws. wizyty policjantów w biurze poselskim posła Kukiz'15 Piotra Liroya-Marca - poinformował szef MSWiA Mariusz Błaszczak.
• Zapewnił, że nie było polecenia z Warszawy i była to inicjatywa samych policjantów.

W zeszłym tygodniu Liroy-Marzec informował, że w ubiegły czwartek do jego biura poselskiego w Kielcach weszło dwóch mężczyzn podających się za policjantów (mieli nie okazać legitymacji - red), którzy wypytywali, czy Kukiz'15 wybiera się na Marsz Niepodległości 11 listopada. Według relacji posła pytani, kto ich przysłał, powiedzieli, że takie wytyczne mają prosto z Warszawy. W piątek Liroy-Marzec nie wykluczył, że jeśli sprawa najścia w jego biurze nie zostanie wyjaśniona, będzie się zastanawiał nad zbieraniem podpisów pod wnioskiem o wotum nieufności wobec Błaszczaka.

Minister na antenie TVP Info poinformował, że w tej sprawie "jest postępowanie wyjaśniające. "Jest komunikat rzecznika prasowego komendy świętokrzyskiej policji. To była inicjatywa samych policjantów, nie było polecenia z Warszawy" - powiedział.

"Odsyłam do tego stanowiska. Jest postępowanie wyjaśniające w tej sprawie. Jak twierdzi komendant wojewódzki policji, ani on nie wydawał takiego polecenia, ani takie polecenie nie było wydawane z Komendy Głównej Policji" - dodał szef MSWiA.

Rzecznik świętokrzyskiej policji Kamil Tokarski mówił w niedzielę, że "w związku z czynnościami, jakie policjanci z Komendy Miejskiej Policji w Kielcach podjęli (...) w biurze poselskim posła Piotra Liroya-Marca (...) należy podkreślić, że nie były one prowadzone na polecenie ministra spraw wewnętrznych i administracji, jak też komendanta głównego policji". "Nie były one czynnościami procesowymi prowadzonymi na polecenie innych organów, a wynikały jedynie z własnej inicjatywy policjantów" - podkreślił.

Rzecznik dodał, że funkcjonariusze zbierali informacje, które mogą mieć wpływ na bezpieczeństwo podczas uroczystości 11 listopada w Warszawie. "Policjanci diagnozują zagrożenia, jakie mogą wystąpić na terenie stolicy, jak również na trasach dojazdu na uroczystości. Wiąże się to z troską o bezpieczeństwo osób wyjeżdżających do Warszawy oraz zapewnieniem im bezproblemowego dojazdu i powrotu oraz miejsc parkingowych" - wyjaśniał.

Według niego policjanci w trakcie prowadzonej rozmowy z pracownikami biura okazali legitymacje służbowe oraz przedstawili cel swojej wizyty. "Cała rozmowa przebiegała spokojnie, a po jej zakończeniu policjanci pozostawili dane kontaktowe w celu wymiany informacji" - dodał rzecznik.

 

Skomentuj (2 komentarzy)

  • Jacek 2016-11-08 10:20:10
    Do HejHo:
    Po co Błaszczak miałby nasyłać policję na Liroya skoro zarówno w kwestii marszu jak i politycznie stoją praktycznie po tej samej stronie barykady...
    Lepiej zainteresuj się tym jak zaplątana jest sieć milicyjno-policyjnych układów.
  • HejHo 2016-11-08 07:38:27
    Zaplątana sieć pisowskich kłamstw. Tak policja jest niezależna od Błaszczaka jak sądy są niezależne od Ziobry. Śmiech na sali. Wybory już za 3 lata 1 :-D



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA