REKLAMA

Spalenie flagi. MSZ: akt wandalizmu. Narodowcy przyznają się do pomyłki

  • Autor: aw/PAP
  • 16 listopada 2016 11:49
Spalenie flagi. MSZ: akt wandalizmu. Narodowcy przyznają się do pomyłki Żółto-niebieskie barwy Górnego Śląska pomylono z niebiesko- żółtą flagą Ukrainy?(fot. Facebook/RAŚ)

• Szef MSZ Witold Waszczykowski rozmawiał telefonicznie z szefem ukraińskiego MSZ Pawłem Klimkinem o incydencie z ukraińską flagą.
• Waszczykowski uważa, że był to jednostkowy akt wandalizmu, albo akt prowokacyjny, "aby doprowadzić do napięć w relacjach polsko-ukraińskich".
• Tymczasem jak przyznają sami narodowcy spalona została śląska flaga, którą… wzięto za flagę ukraińską.

Szef polskiego MSZ poinformował, że z Klimkinem wyjaśnili sobie, że incydent z flagą ukraińską "to wydarzenie, które nie będzie rzutowało na nasze relacje".

"We wtorek późnym popołudniem zadzwonił do mnie minister spraw zagranicznych Pawło Klimkin. Rozmawialiśmy o problemach energetycznych w Europie, ale też wyjaśniliśmy sobie, że incydent z flagą ukraińską to wydarzenie, które nie będzie rzutowało na nasze relacje. Strona ukraińska jest zadowolona z szybkiej reakcji, wie, że sprawa jest przekazana policji, trwa intensywne śledztwo" - powiedział szef polskiej dyplomacji.

Pytany, czy problemy energetyczne dotyczyły rozbudowy gazociągu Nord Stream, odpowiedział, że chodzi o "cały system gazociągów, które dostarczają gaz do Europy i które mogą spowodować, że Polska i Ukraina zostaną pominięte i mogą być narażone tym samym na szantaż energetyczny".

W piątek podczas Święta Niepodległości doszło do incydentu spalenia flagi ukraińskiej. W reakcji na ten incydent strona ukraińska wystosowała notę dyplomatyczną do MSZ.

"Wyjaśniamy ten incydent, bo to jest jednak bardzo dziwne, że na dziesiątki tysięcy osób, które demonstrowały w Warszawie pod różnymi hasłami niosąc różne transparenty, nagle przed jedną kamerą znalazła się grupa zamaskowanych młodych, którzy dokonali aktu spalenia flagi Ukrainy" - mówił Waszczykowski. "Nie miały miejsca inne tego typu incydenty, więc albo to był jednostkowy akt wandalizmu, za co wyraziliśmy ubolewanie, albo to był jednak akt prowokacyjny, aby doprowadzić do napięć w relacjach polsko-ukraińskich" - zaznaczył.

"Zwróciliśmy się w tej sprawie o pomoc do policji, aby wyjaśnić sprawę. Do tej pory nie było takich sytuacji, a przecież te marsze odbywają się od lat. Mam nadzieję, że to nie będzie rzutowało na polsko-ukraińskie relacje" - podkreślił Waszczykowski. 

Pomyłka narodowców?

Jest wspólne oświadczenie czternastu śląskich organizacji w sprawie incydentu z paleniem flagi, do jakiego doszło podczas Marszu Niepodległości. Jak przyznają sami narodowcy spalona została śląska flaga, którą… wzięto za flagę ukraińską.

Wiecej czytaj tutaj

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA