REKLAMA

Sergiusz Trzeciak: Debatę wygrała Beata Szydło

  • Autor: Parlamentarny.pl (JS)
  • 19 października 2015 23:10
Sergiusz Trzeciak: Debatę wygrała Beata Szydło Sergiusz Trzeciak: "Ewa Kopacz była bardziej spięta, słychać było emocje w głosie" fot. mat. prasowe

Zdaniem dr. Sergiusza Trzeciaka, eksperta do spraw marketingu politycznego, wygraną dzisiejszej debaty jest Beata Szydło. Była bardziej zrelaksowana i bardziej naturalna niż premier Ewa Kopacz.

– Od strony marketingu politycznego jestem przekonany, że dzisiejszą debatę wygrała Beata Szydło. Dużo lepiej sobie poradziła z komunikacją niewerbalną. Miała aktywną gestykulację, wypadającą bardziej naturalnie. Ewa Kopacz z kolei trzymała kurczowo mównicę, nawet jak gestykulowała to pojawił się gest wskazującego palca, który może być negatywnie odbierany. Beata Szydło była też bardziej zrelaksowana, bardziej naturalna, Ewa Kopacz była bardziej spięta, słychać było emocje w głosie. Pani premier nie pomogło też częste przerywanie, wtrącanie się do wypowiedzi rozmówczyni – twierdzi dr Sergiusz Trzeciak, ekspert do spraw marketingu politycznego, wykładowca Collegium Civitas, autor książki „Drzewo kampanii wyborczej, czyli jak wygrać wybory”.

Szydło i Kopacz stosowały technikę mostu

Zdaniem eksperta Szydło wypadła także lepiej w warstwie merytorycznej. – W pierwszej części, dotyczącej tematów gospodarczych, lepiej poradziła sobie Beata Szydło. W drugiej, dotyczącej polityki zagranicznej i bezpieczeństwa, można byłoby się spierać, kto wypadł lepiej. Beata Szydło miała problem z odpowiedzią na niektóre pytania, niekiedy to były oczywiście celowe wybiegi, ale na kilka pytań nie udzieliła odpowiedzi bądź odpowiadała dość ogólnikowo. Ale trzeba powiedzieć, że politycy często stosują technikę mostu, w momencie kiedy pojawia się niewygodne dla nich pytanie, starają się sprowadzić dyskusję na własne pole, wygodne dla siebie i unikają odpowiedzi. Z drugiej strony dzisiaj stosowała ją nie tylko Beata Szydło, bo na przykład pani premier, na pytanie dotyczące błędów własnej partii, również nie odpowiedziała i zaatakowała PiS. Zresztą i Beata Szydło nie mówiła o błędach PiS-u, tylko o osiągnięciach – analizuje dr Sergiusz Trzeciak.

Bez zaskoczeń

W debacie, jak twierdzi ekspert, brakowało elementów zaskoczenia. – Właściwie wszystkie pytania były dość przewidywalne. Spotkanie byłoby ciekawsze, gdyby miało spontaniczną formułę. Było widać i słychać, że obie panie miały przygotowane odpowiedzi na pytania i to, że uciekały od niektórych odpowiedzi, też było zaplanowane. Zabrakło elementu zaskoczenia – mówi także dr Sergiusz Trzeciak.

Nie uważa, przy tym by była to debata w jakikolwiek sposób przełomowa.  – Nie mam wrażenia, że ta debata miała charakter przełomowy i nie mam też wrażenia, żeby któraś z kandydatek popełniła jakieś katastrofalne wpadki. Myślę, że ta debata może mieć jakiś wpływ na wynik wyborów, natomiast ona nie będzie miała charakteru przełomowego, no chyba że zakładamy, że PiS-owi zabraknie jeden, dwa procent do większości w Sejmie. To właśnie jeden czy dwa punkty mogli dzięki tej debacie zdobyć, ale tak poza tym, to nie stało się nic spektakularnego. Brakowało elementów łatwych do zapamiętania, które będą cytowane przez media – podsumowuje ekspert.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj (1 komentarzy)

  • rafał 2015-10-20 08:00:36
    Slogany, sloganiki i obietnice socjalizmu. Spodziewałem się czegoś więcej. To już Tomasz Lis w tvp2 ułożył jakieś konkretne pytania i chociaż ich było pięcioro to więcej się dowiedziałem niż z tej niby debaty. Wipler mnie przekonał - 25.10 cała rodzina na KORWiN.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA