REKLAMA

Schreiber o Hannie Gronkiewicz-Waltz: Lata 2011-2014 rzucają ciemne światło na panią prezydent

  • Autor: Włodzimierz Kaleta
  • 01 września 2016 05:23
Schreiber o Hannie Gronkiewicz-Waltz: Lata 2011-2014 rzucają ciemne światło na panią prezydent Sierpniowa ustawa o TK obecnie obowiązująca, nie zamknęła wszystkich problemów - mówi Łukasz Schreiber/Fot.arch.posła/

M.in. o reprywatyzacji w Warszawie, Trybunale Konstytucyjnym i możliwych tarciach w PiS rozmawiamy z Łukaszem Schreiberem z PiS.

Hanna Gronkiewicz Waltz znalazła się na celowniku wielu opcji politycznych z powodu patologii wokół niejasnych zwrotów cennych warszawskich działek. PiS ma też powody do zadowolenia. Ta afera to doskonały sposób na przejęcie władzy w mieście. Będzie w Warszawie zarząd komisaryczny?

Łukasz Schreiber: - To pytanie nie na czasie. Ewentualne decyzje można podejmować dopiero po efektach śledztwa, które jest w toku.

Procesy reprywatyzacyjne i działania urzędników ratusza sprawdza Centralne Biuro Antykorupcyjne, a sprawą interesuje się prokuratura. Żądamy natomiast i oczekujemy wyjaśnień od pani Hanny Gronkiewicz-Waltz w tej sprawie, bo reprywatyzacja warszawskich nieruchomości przyniosła ogromne straty dla budżetu miasta, ale też skrzywdziła wielu ludzi.

Czytaj też: W Sejmie pojawią się szefowie parlamentów z państw Europy środkowo-wschodniej

Pani Gronkiewicz-Waltz ponosi polityczną odpowiedzialność za to co się dzieje. Przyznała, że niektóre działki reprywatyzowano bez dostatecznej staranności za co odpowiedzą dyscyplinarnym zwolnieniem niektórzy urzędnicy. Pytanie czy prezydent Warszawy ponosi również odpowiedzialność innego rodzaju. To jednak muszą wyjaśnić odpowiednie organy. Wiemy, że w latach 2011-2014 bezpośrednio nadzorowała Biuro Gospodarki Nieruchomościami, co z pewnością rzuca ciemne światło na panią prezydent.

PiS wciąż ma wysokie wyniki w sondażach. Opozycja uważa, że dlatego nie chcecie zmienić swojej polityki wobec TK. Będzie kolejna nowelizacja ustawy ws. Trybunału?

- Jeżeli będzie taka potrzeba to będziemy nad tym dokumentem pracować. Ta sierpniowa, obecnie obowiązująca, nie zamknęła wszystkich problemów. Przy czym cały czas staramy się wyciągać rękę do zgody, kompromisu. Tak próbowaliśmy robić gdy chodziło o ostatnią ustawę o TK i takie jest w dalszym ciągu nasze stanowisko.

To drugiej stronie brak jakiejkolwiek refleksji i chęci do tego, by konstruktywnie z nami rozmawiać. Wciąż mamy do czynienia z próbą narzucenia nam dyktatu w tej sprawie, na co jednak Prawo i Sprawiedliwość godzić się nie zamierza

Rzeczpospolita twierdzi, że szykujecie atak na NIK oraz zamierzacie wprowadzić swoich komisarzy do samorządów kierowanych przez PO. Rzeczywiście tak będzie ?

- Nie będę komentował takich informacji, to są jakieś medialne wrzutki związane z sezonem ogórkowym.

Ale potwierdzi pan, że Donald Tusk i jego syn Michał będą głównymi „bohaterami” sejmowej komisji śledczej w sprawie afery Amber Gold. To raczej pewne.

- Nie jestem członkiem tej komisji, dlatego trudno mi powiedzieć, w jakim kierunku będą szły prace, kto i kiedy będzie powołany do zeznań przed komisją, ale pewne jest, że sprawę trzeba wyjaśnić.

A co pan myśli o zwrocie PO w stronę chadecji. Odbiorą wam tymi działaniami część elektoratu?

- Tam nie ma zwrotu w żadną stronę. To jakaś próba przygotowania do pozbycia się z partii kolejnej grupy posłów. Patrzę na to bez emocji.

Pan przewodniczący Donald Tusk scharakteryzował Platformę jako partię socjaldemokratyczno – liberalno - konserwatywną i taką w istocie ona jest. Była to partia władzy, którą spajało tylko to, że z jednej strony, na jej obrzeżach, był szef LPR, z drugiej były szef SLD. Tak więc tam o żadne poglądy nie chodzi. W sprawach światopoglądowych idą raczej za sondażami, chodzi więc o jakieś dalsze rozliczenia.

Czytaj też:Brexit: odbyły się konsultacje z udziałem premier Beaty Szydło

Wobec słabej opozycji wygląda na to, że obecnie jedynym zagrożeniem dla PiS mogą być sami członkowie partii? Nieporozumienie związane z odwołaniem Jacka Kurskiego czy wpis Michała Ujazdowskiego, w którym nie bardzo się zgadza z działaniami partii co do ustaw podejmowanych ws. TK, do takich opinii prowokują.

- To są prywatne opinie widziane z perspektywy Brukseli. Każdy bierze odpowiedzialność za swoje słowa.

Nie ma mowy o jakiś tarciach w PiS?

- Nie, w PiS nie ma tarć, ani większych konfliktów. Jesteśmy skonsolidowani, coraz lepiej zintegrowani i dobrze zorganizowani. Mamy niekwestionowanego lidera i od dawna już wytyczone konkretne cele do których konsekwentnie zmierzamy.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA