REKLAMA

Rzepliński: PO nigdy nie miała i nie ma swojego prezesa TK

  • Autor: GP/PAP
  • 06 października 2016 13:11
Rzepliński: PO nigdy nie miała i nie ma swojego prezesa TK Rzepliński: Nawet komuniści, PZPR, bo jeszcze w tych czasach powstał Trybunał, nie mieli swojego Trybunału. (fot.:wikipedia.org/CC)

• Andrzej Rzepliński ocenił, że argumenty PiS pod jego adresem są chybione. Nigdy nie był sędzią czy prezesem TK uzależnionym od PO.
• Sędzia nie skomentował też nowej propozycji PiS, którą jest ustawa o statusie sędziów TK. Ustawa zakaże sędziom np. przynależności do partii politycznych.
• Opozycja chce odrzucenia nowej propozycji PiS o sędziach TK.

Prezes Trybunału Konstytucyjnego Andrzej Rzepliński komentował w czwartek (6 października) sytuację wokół Trybunału Konstytucyjnego (TK). Nadal trwa spór między sądem konstytucyjnym i większością parlamentarną. Sejm w czasie ostatniego posiedzenia procedował nowy projekt PiS poświęcony statutowi sędziów Trybunału Konstytucyjnego.

Andrzej Rzepliński komentował działania partii politycznych na antenie RMF FM.

- PO nigdy nie miała i nie ma swojego prezesa. Tak nigdy nie było w przeszłości i mam nadzieję, że nie będzie w przyszłości - argumentował Rzepliński, którego PO broni w jego decyzjach dotyczących TK. - Nawet komuniści, PZPR, bo jeszcze w tych czasach powstał Trybunał, nie mieli swojego Trybunału - przekonywał o niezależności sędzia.

Nie skomentował sytuacji wokół nowej ustawy o sędziach TK, którą proceduje Sejm.

Projekt ustawy odcinający sędziów TK od polityki?

Projekt ustawy o statusie sędziów TK wprowadza jawność oświadczeń majątkowych sędziów Trybunału. Mają one być składane co roku - do 31 marca - i publikowane w Biuletynie Informacji Publicznej TK. Ponadto sędziowie mają składać jawne oświadczenia o działalności gospodarczej małżonka; też są publikowane w biuletynie. Niewykonanie tego obowiązku oznacza zrzeczenie się funkcji sędziego.

W projekcie zapisano też, że sędzia nie może należeć do partii politycznej, związku zawodowego ani prowadzić działalności publicznej niedającej się pogodzić z zasadami niezależności sądów i niezawisłości sędziów. Nie może też podejmować dodatkowego zatrudnienia, z wyjątkiem zatrudnienia w charakterze pracownika naukowo-dydaktycznego, dydaktycznego lub naukowego u jednego pracodawcy (dziś nie ma takiego ograniczenia - PAP), w łącznym wymiarze nieprzekraczającym pełnego wymiaru czasu pracy pracowników zatrudnionych w takim charakterze, o ile nie utrudnia to pełnienia obowiązków sędziego Trybunału.

Opozycja chce jednogłośnie oddalenia tego projektu już na początku prac parlamentarnych nad nim.

Czytaj: PO żąda wyjaśnień od Ziobry w sprawie wycieku listów sędziów TK

Rzepliński stwierdził, że zabieranie głosu w tym temacie to nie jego zadanie, bo ustawa może go bezpośrednio dotyczyć. We wszystkich sprawach dotyczących proponowanego prawa o TK odwołał się do oceny propozycji ustaw Sejmu do wyroków TK o tych ustawach.

- Polecam lekturę tych wyroków. Napisane są naprawdę dobrym, literackim językiem - zauważył.

Spór o Trybunał trwa już prawie rok

Geneza sporu o Trybunał sięga czerwca ubiegłego roku, gdy większość PO-PSL nowelizowała ustawę o TK. Tę ustawę PiS do Trybunału zaskarżyło w 2015 roku, po wygranych wyborach swoje zaskarżenie wycofało.

Byli i obecny prezesi sądu konstytucyjnego, Andrzej Rzepliński pierwszy z prawej, źródło: wikipedia.org/CC

W grudniu doszło do najbardziej kryzysowego etapu sporu, gdy PiS przegłosował tzw. ustawę naprawczą TK. Nowelizację tę opozycja (PO i Nowoczesna) skierowały do zbadania przez TK i sędziowie w wyroku z marca zakwestionowali konstytucyjność ustawy PiS.

Wyrok TK z marca najbardziej poróżnił strony, bo rząd uznał orzeczenie z 9 marca za wydane bezprawnie i wstrzymał jego publikację. Do dzisiaj tego orzeczenia TK nie opublikowano.

Latem PiS nowelizował ustawę o TK jeszcze raz, ale i tę wersję ustawy TK zakwestionował.

W tle całego sporu pozostają jeszcze sędziowie wybrani głosami PiS, a niedopuszczeni do orzekania przez prezesa TK i sędziowie, których wybrał poprzedni Sejm. Tych ostatnich, jako swego rodzaju zakładników sporu, trzyma Andrzej Duda, gdyż nie chce przyjąć od nich ślubowania. Prezydent uważa ich wybór za bezprawny.

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA