REKLAMA

Reparacje. Kwaśniewski ostrzega: Temat zaogni relacje z Niemcami

  • Autor: GP
  • 12 września 2017 09:25
Reparacje. Kwaśniewski ostrzega: Temat zaogni relacje z Niemcami Aleksander Kwaśniewski, był jedynym prezydentem RP po 1989 roku, który został wybrany na II kadencję. Pierwotnie polityk był związany z SLD i ruchami postkomunistycznymi. (fot.:youtube.com)

Aleksander Kwaśniewski za ułudne uważa próby dochodzenia od Republiki Federalnej Niemiec (RFN) odszkodowań za II wojnę światową. Polityk patrzy realistycznie, przyznając jednocześnie, że Rzeczpospolita ma moralne prawo do odszkodowań, które jednak niewiele da w polityce międzynarodowej.

• Kwestię reparacji podniosła we wrześniu analiza Biura Analiz Sejmowych (BAS). Wedle tego dokumentu są możliwości, które są do dyspozycji Warszawy w temacie reparacji.

• Kwaśniewski sceptycznie podchodzi do tego dokumentu. Podkreśla, że w Niemczech nie ma siły politycznej, która chciałaby podnieść temat.

• W rządzie tymczasem mają trwać analizy i przygotowania do ewentualnych kolejnych kroków wobec Berlina.

 

Były polski prezydent Aleksander Kwaśniewski, pozostając sceptyczny wobec odzyskiwania pieniędzy za II wojnę światową, akcentował złe wpływy tego zagadnienia na relacje polsko-niemieckie.

Przypomnijmy, że ostatni argument do sprawy wniosło Biuro Analiz Sejmowych (BAS), które w poniedziałek (11 września) odpowiedziało posłowi Arkadiuszowi Mularczykowi (PiS) na jego pytanie o reparacje. W myśl ekspertyzy Polska ma możliwości ubiegania się o odszkodowanie za zmieszczenia wojenne.

Więcej o analizie z Sejmu przeczytasz tutaj.

Batalia nie do wygrania

- Rozpoczynamy batalię z Niemcami, która jest bez sensu - powiedział w ogólnopolskiej stacji, w "Radiu Zet" Kwaśniewski. - Podnosi się realnie z góry przegraną sprawę. Nie dostaniemy ani grosza - kontynuował były prezydent.

W ocenie Kwaśniewskiego trzeba popatrzeć na realia polityki niemieckiej, by zauważyć błąd. Niemcy jako kraj stoją przed wyborami parlamentarnymi, najliczniejszy kraj Europy najmniej potrzebuje teraz debaty z sąsiadem o zaszłości sprzed ponad 70 lat. - Nie ma ani jednej partii w Niemczech, która powiedziałaby, że Polacy mają rację - patrzył realnie na sytuację za Odrą Kwaśniewski.

Czytaj: Reparacje okiem Bronisława Komorowskiego

Dla byłego prezydenta w kwestii reparacji "jesteśmy bezradni", nawet jeśli mamy "moralne prawo, argumenty" to jedyne, co Polsce pozostało po uzgodnieniach XX wieku, to zostać "zwycięzcami bez grosza przy duszy".

Nie będzie dobrych stosunków z Berlinem

Za wielką cenę, jaką przyjdzie zapłacić Warszawie za samo podnoszenie tematu, Kwaśniewski uważa pogorszenie relacji z Berlinem. - Psujemy stosunki w najbliższym otoczeniu i wierzymy, że Ameryka Trumpa w najgorszej sytuacji wyciągnie nas z tarapatów - mówił o doktrynie dyplomatycznej rządu PiS Kwaśniewski.

Flaga Niemiec, źródło: pixabay.com

Innego zdania w sprawie reparacji jest rząd. Zarówno bowiem Beata Szydło, jak i rzecznik rządu Rafał Bochenek mówili w sierpniu i wrześniu o zainteresowaniu tematem reparacji. Bochenek mówił o tym tego samego dnia, co Kwaśniewski, tylko w Polskim Radiu.

Czytaj też: Szydło nie wyklucza, że rząd zajmie się reparacjami

- Sprawa reparacji to pewna kwestia sprawiedliwości historycznej, której my się domagamy. To kwestia zadośćuczynienia Polsce za krzywdy, których doznała w wyniku zbrojnej napaści Niemiec na Polskę - mówił rzecznik rządu.

Zapewnił jednocześnie, ze trwa analiza sytuacji prawnej. Komplikacje są bowiem na tyle duże, że trudno w ocenie rządu jednoznacznie stwierdzić, jakie są opcje na stole.

- Jest pierwsza analiza, która została przygotowana przez BAS na wniosek posła Mularczyka - przypominał dokument z Sejmu Bochenek. - MSZ prowadzi analizę, polski rząd prowadzimy swoje analizy.

Policzyć

Kolejnym krokiem, na jaki może się zdecydować administracja jest oszacowanie strat Rzeczpospolitej w wyniku II wojny światowej. Wówczas krok należałby, do już przywołanego resortu dyplomacji, który może poszukać dyplomatycznego kanału upomnienia się o reparacje.

Więcej o możliwych wycenach strat i ponad 70. lat zaniedbań w temacie reparacji przeczytasz tutaj.

Strona niemiecka jednak nie pozostawia złudzeń. W przeciwieństwie do polskiego rządu, sąsiedzi zza Odry nie widzą, by było możliwe prawnie dochodzenie roszczeń. Kluczem jest tu decyzja PRL z lat 50. kiedy Warszawa odstąpiła od dochodzenia swoich praw.

Czytaj też: Dla PO reparacje to temat "niemożliwy" na arenie międzynarodowej

5 września skomentował kwestię reparacji Stefan Hambura, prawnik pracujący jako ekspert dla niemieckiego parlamentu.

- (Obawiam się, że) perspektywa reparacji jest spojrzeniem czysto życzeniowym - niemiecka strona oceniła możliwości prawne Polski we własnej ekspertyzie, którą w sierpniu sporządzał zespół blisko 30 prawników. Strona niemiecka nie widzi drogi dla ewentualnego wypłacenia świadczeń, przy jednoczesnym podkreślaniu świadomości swojej roli w II wojnie światowej.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj (1 komentarzy)

  • Anna KLZ 2017-09-13 00:14:21
    powiedzenie: "ile wilka nie karm to i tak do lasu ciągnie". czy w polskim Sejmie po I Wojnie Światowej do dziś w RP są przedstawiciele mniejszości niemieckiej? Czy nasze żądania będą przyczynkiem do wojny w innym wymiarze? i dlatego zaniechano reparacji ? Jak bardzo Opolszczyzna na dzień dzisiejszy stała się niemiecka?



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA