REKLAMA

Referendum konstytucyjne. Wszyscy politycy oczekują konkretów

  • Autor: GP
  • 05 maja 2017 09:20
Referendum konstytucyjne. Wszyscy politycy oczekują konkretów Propozycja prezydenta krytykowana jest przez opozycję. Politycy rządu i PiS okazują zaś szacunek głowie państwa. (fot. PO/twitter.com)

W ocenie propozycji Andrzeja Dudy dotyczącej referendum konstytucyjnego politycy rządu i opozycji różnią się. Mają jednak wspólne oczekiwania wobec prezydenta - chcą sprecyzowania jego propozycji.

• Grzegorz Schetyna brak projektu ze strony Kancelarii Prezydenta nazywa niepoważnym traktowaniem obywateli. PO podkreśla też, że Duda łamał Konstytucję, co praktycznie pozbawia go wiarygodności.

• Jarosław Gowin inaczej postrzega propozycję. Sugeruje, by rozpocząć debatę o Konstytucji, bo widzi realną potrzebę takiej wymiany poglądów.

• Kazimierz Michał Ujazdowski od prezydenta chce usłyszeć więcej propozycji. Sam ma swoją, która dotyczy Senatu RP. Europoseł proponuje zmniejszenie składu do 50 senatorów i oddanie izby wyższej samorządom.

Wraz z 3-majowym wystąpieniem okolicznościowym prezydenta Andrzeja Dudy rozgorzała dyskusja o propozycji Andrzeja Dudy dotyczącej referendum konstytucyjnego. W piątek (5 maja) politycy opozycji wyrazili się o propozycji sceptycznie.

Grzegorz Schetyna (PO) w radiu Zet skrytykował pomysł prezydenta oceniając go wręcz za niepoważny.

- Andrzej Duda nie szanuje konstytucji - stwierdził lider PO. - Jeżeli nie szanuje się konstytucji, to zawsze tak będzie, to stan stały - dopowiedział. W ocenie polityka, PiS razem z prezydentem chcieliby mieć swoją konstytucję, która realizowałaby wizję Polski tej partii. Dla opozycji nie można tak budować polityki, bo kraj jako dobro wspólne musi uwzględniać spojrzenie na życie publiczne także osób o odmiennych poglądach.

Jednak co najbardziej zirytowało w propozycji Andrzeja Dudy Schetynę, to jej ogólność.

- Jeśli (Andrzej Duda) przedstawi wizję, projekt, to będzie o czym rozmawiać. To co zapowiedziano 3 maja jest niepoważne - konstatował Schetyna. Odnosząc się do pytania, które prezydent sformułował, by Polacy wypowiedzieli się o roli Sejmu, Senatu i prezydenta, lider opozycyjnej partii pytał retorycznie.

- O czym mają zdecydować obywatele? Prezydent nie ma własnego pomysłu i pyta Polaków czego chcecie, albo jest nieprzygotowany, albo niepoważny.

Czytaj też: Czy referendum konstytucyjne i wybory mogą odbyć się jednego dnia?

W ocenie Schetyny, jeśli na Andrzeja Dudę oddało głosy w 2015 roku 8,5 miliona Polaków, a on nie ma ma pomysłu na funkcjonowanie to zawodzi jako osoba zobowiązująca się wobec narodu i kraju.

Wicepremier nie wiedział, ale szanuje inicjatywę głowy państwa

Zgoła odmiennego zdania jest były polityczny kolega Schetyny, a obecnie wicepremier w rządzie - Jarosław Gowin. Dla ministra nauki propozycja głowy państwa ma realne znaczenie i nie można jej bagatelizować.

W ten sam piątek (5 maja) Gowin konstatował w TVP Info, że cieszy go powrót do poważnej dyskusji o ustawie zasadniczej.

Czytaj też: Pytanie referendalne to ma być wypadkowa szerokich konsultacji

- My, politycy Zjednoczonej Prawicy powinniśmy wspierać prezydenta - stwierdził Gowin w publicznej stacji informacyjnej. Zaznaczył jednocześnie, że on i jego polityczna formacja koalicyjna byli tak samo zaskoczeni na Placu Zamkowym słowami prezydenta, jak opozycja. - Nie wiedzieliśmy o tym, że prezydent wyjdzie z tą inicjatywą - dodał Gowin.

Dla wicepremiera, inaczej niż dla Schetyny, trzeba propozycję referendalną widzieć z szacunkiem godnym ponadpartyjnego prezydenta jakim jest dla polityka Andrzej Duda.

- Od momentu kiedy został wybrany jest bezpartyjny, a my przyjmujemy jego inicjatywę z szacunkiem. Podkreślę, potrzeba debaty nad Konstytucją - konkludował i jeszcze raz podkreślił Gowin.

Europoseł, były polityk PiS ma własną propozycję

Były polityk PiS, europoseł Kazimierz Michał Ujazdowski natomiast liczy na bardziej skonkretyzowane propozycje. W tym tonie polityk jest bliski oceny Grzegorza Schetyny, choć wyraża ją znacznie mniej agresywnie.

Kazimierz Michał Ujazdowski był politykiem PiS, do konfliktu w ocenie sprawy Trybunału Konstytucyjnego. W jej wyniku odszedł z partii, źródło: youtube.com

- Prezydent Andrzej Duda zapowiedział propozycję, która nie jest określona - mówił w RFM FM Ujazdowski. - Dla mnie jest kompletnie nieczytelna. - W odróżnieniu od poprzednio przytoczonych polityków Kazimierz Michał Ujazdowski ma w zanadrzu pewną konkretną propozycję, którą też przypomniał w piątek.

Czytaj też: Sondaż. Czy Polacy chcą zmiany Konstytucji?

Polityk proponuje zmianę ustawy zasadniczej w kontekście Senatu, tj. Izby Wyższej polskiego parlamentu. Wedle jego propozycji ilość osób w Senacie powinna spaść ze 100 do 50, a osobami upoważnionymi do wyboru owej liczby byliby samorządowcy kraju. Ten zabieg miałby usamorządowić Senat, a zarazem wyciągnąć go z bieżącej walki politycznej.

Senat w ustroju RP to ciało reprezentacyjne liczące 100 senatorów, które przeprowadza zmiany w projektach prawa na finalnym etapie prac legislacyjnych. Jeśli Senat nie wprowadza zmian w projekcie trafia on następnie do prezydenta do podpisu, jeśli senatorowie zmienią propozycję Sejmu projekt wraca pod głosowanie poprawek Seantu do izby niższej.

Praktyka życia publicznego i parlamentu pokazała, że większość w Senacie ma ta sama formacja polityczna co w Sejmie. Wybory do obu izb parlamentu odbywają się w tym samym czasie.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA