REKLAMA

Rafalska: PO nie chce ze mną debatować - obawiają się

  • Autor: JP
  • 12 maja 2017 08:48
Rafalska: PO nie chce ze mną debatować - obawiają się - Jak się wzywa przeciwnika, to musi być ta sama kategoria, żebyśmy wiedzieli, o czym rozmawiamy i żebyśmy rozmawiali o konkretach - uważa Elżbieta Rafalska. (Fot.: Facebook, Elżbieta Rafalska)

Politycy Platformy Obywatelskiej nie chcą ze mną debatować, ponieważ obawiają się tej rozmowy - uważa szefowa MRPiPS Elżbieta Rafalska, odnosząc się do propozycji PO w sprawie debat.

Przewodniczący PO Grzegorz Schetyna ogłosił w tym tygodniu, że "oczekuje i żąda debaty z politykami PiS odnośnie programów". Zgodnie z propozycją przedstawioną przez PO, na początek miałaby się odbyć rozmowa między wicepremierem Mateuszem Morawieckim a głównym ekonomistą PO prof. Andrzejem Rzońcą na temat gospodarki i finansów publicznych. Kolejne debaty miałyby dotyczyć m.in. spraw zagranicznych, spraw wewnętrznych i obrony narodowej. Na koniec miałaby się odbyć debata lidera Platformy z prezesem PiS Jarosławem Kaczyńskim.

- Jak się wzywa przeciwnika, to musi być ta sama kategoria, żebyśmy wiedzieli, o czym rozmawiamy i żebyśmy rozmawiali o konkretach. Ja mogę to potraktować po prostu, że nie chcą, boją się tej rozmowy. Może nie mają kontrpropozycji, bo te, które się pojawiają, to są luźno rzucone pomysły, czasami wzajemnie wykluczające się - skomentowała w piątek w radiowej Jedynce propozycję Platformy Rafalska.

Zwróciła uwagę, że chciałaby rozmawiać o propozycjach, które są "ubrane w uzasadnienia".

- Policzone są skutki wprowadzenie regulacji, albo bardziej uszczegółowione - komentowała szefowa MRPiPS. Dopytywana, czy chciałaby wezwać do debaty polityka PO z "gabinetu cieni", opowiedziała: nie widzę takiej potrzeby.

Rafalska odniosła się do propozycji Platformy ws. zmian w programie "Rodzina 500 plus". PO chce, aby świadczeniem było objęte także pierwsze dziecko. Minister zaznaczyła, że program "500 plus" jest najważniejszym elementem polityki rodzinnej PiS.

- Oczywiście cieszę się, że ci, którzy albo głosowali przeciw, albo wstrzymywali się, albo różnego typu dyrdymałki opowiadali o tym, jak budżet nie jest w stanie tego wytrzymać, dzisiaj są wyznawcami programu - stwierdziła.

Jej zdaniem, koszt objęcia świadczeniem pierwszego dziecka to dodatkowe 19 mld zł.

- My to bardzo starannie liczyliśmy na etapie prac nad projektem. Bo on byłby wtedy kompletny, ale niezwykle kosztowny - oświadczyła.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA