REKLAMA

Radziwiłł: siłowe rozwiązania nie zahamują emigracji młodych lekarzy

  • Autor: PAP/JS
  • 22 stycznia 2016 17:22
Radziwiłł: siłowe rozwiązania nie zahamują emigracji młodych lekarzy W Ministerstwie Zdrowia nie toczą się pracę nad wprowadzeniem odpłatności za studia medyczne (fot. facebook.com)

· W Ministerstwie Zdrowia nie toczą się pracę nad wprowadzeniem odpłatności za studia medyczne.
· Receptą na niedobory kadrowe będzie decyzja o zwiększeniu naboru na polskojęzycznych studiach medycznych.
· MZ podejmuje starania o podniesienie jakości kształcenia w zawodach medycznych.

"Siłowe rozwiązania, jak zakaz wyjazdu z kraju czy odpracowywanie studiów, nie zahamują emigracji młodych lekarzy" - podkreślił minister zdrowia Konstanty Radziwiłł, który w piątek, 22 stycznia, wziął udział w uroczystości wręczania dyplomów na Uniwersytecie Medycznym w Łodzi.

Wicepremier, minister nauki i szkolnictwa wyższego Jarosław Gowin w środę w radiu RMF FM powiedział, że rozpoczął rozmowy z ministrem zdrowia na temat odpłatności za studia medyczne. Mówił, że warto rozważyć rozwiązanie, zgodnie z którym lekarze odpracowywaliby studia.

"W sytuacji ogromnego drenażu polskiego budżetu, czyli portfeli nas wszystkich, wynikającego z emigracji dużej rzeszy lekarzy, warto rozważyć taki projekt, żeby studia (medyczne) były płatne, żeby ich koszt był w 100 proc. pokrywany przez państwowe stypendia, ale te stypendia trzeba byłoby przez pewien okres odpracowywać" - mówił Gowin. Z informacji przekazanej w czwartek (21 stycznia) PAP wynika jednak, że resort nauki nie pracuje nad wprowadzeniem opłat za studia dla lekarzy.

Radziwiłł oświadczył w piątek, że "w Ministerstwie Zdrowia z całą pewnością nie toczą się żadne przygotowania, aby obciążać kosztami kształcenia młodych lekarzy".

"W mojej ocenie, nie jest to dobre rozwiązanie; również żadne siłowe rozwiązania, zakazujące wyjazdu z kraju, odpracowywania itd. Są po prostu w obecnym stanie prawa i wobec zasad UE zupełnie niemożliwe. Jednym z podstawowych praw każdego z nas jest swoboda przemieszczania się i wydaje się, że nie tędy droga" - dodał Radziwiłł.

Zdaniem ministra zdrowia, receptą na niedobory kadrowe w niektórych specjalizacjach medycznych będzie decyzja o zwiększeniu w tym roku naboru na polskojęzycznych studiach medycznych. "Ten nabór będzie o blisko 20 proc. wyższy. Trzeba sobie zdawać sprawę, że lekarze z tych studentów urodzą nam się dopiero za kilkanaście lat - w zależności od specjalności, którą wybiorą. To inwestycja w przyszłość, ale pierwszy krok zostanie zrobiony" - zapewnił szef resortu zdrowia.

Jak dodał MZ podejmuje starania o podniesienie jakości kształcenia w zawodach medycznych. "Dlatego zdecydowałem o przywróceniu stażu podyplomowego lekarzy, który został zlikwidowany w nadziei na szybsze +produkowanie+ lekarzy, ale takich, którzy z całą pewnością mieliby jakieś ułomności w zakresie umiejętności praktycznych" - mówił minister.

"Planujemy także dużą reformę systemu specjalizacji, który powinien być bardziej przyjazny dla młodych lekarzy. To też powinien być jeden z elementów zatrzymujących ich w Polsce" - zaznaczył.

Radziwiłł zapowiedział, że do debaty nad zmianami w systemie specjalizacji zaprosi przedstawicieli uczelni, młodych lekarzy - z którymi już jest umówiony - oraz instytucje zajmujące się kształceniem podyplomowym. Według ministra, istnieje potrzeba uproszczenia systemu. Zastanowienia się on nad liczbą specjalizacji w Polsce. Jak zauważył, obecnie jest ona "rekordowa", co - ocenił - "prowadzi na manowce".

"Naprawiając system ochrony zdrowia, trzeba uatrakcyjniać wykonywanie zawodów medycznych - nie tylko zresztą zawodu lekarza, jeszcze większy problem mamy z pielęgniarkami. Ale trzeba powiedzieć, że sytuacja dotycząca emigracji lekarzy nie jest aż tak zła jak kilka lat temu" - uważa Radziwiłł.

"Do pewnego stopnia emigracja - ale także powroty lekarzy z emigracji - to coś, co ma korzystny wpływ na system ochrony zdrowia, ponieważ młodzi ludzie za granicą nabywają doświadczenia i pewnego dystansu w patrzeniu na rozwiązania, które są u nas" - zaznaczył.

Mówiąc o przygotowywanej zmianie systemu ochrony zdrowia, minister podkreślił, że obecnie w Ministerstwie Zdrowia pracują dwa zespoły: ds. zmian systemowych i ds. podstawowej opieki zdrowotnej, które przygotowują ustawowe zmiany, zakładające m.in. likwidację NFZ.

"NFZ jest instytucją, która prowadzi powszechne ubezpieczenie zdrowotne, a to rozwiązanie oznacza, że wśród Polaków są ubezpieczeni i nieubezpieczeni, uprawnieni i nieuprawnieni do korzystania z systemu powszechnej ochrony zdrowia. Takich, którzy są nieuprawnieni żyje obecnie w Polsce ok. 2,5 miliona - i to jest sytuacja nie do utrzymania. Zmierzamy w kierunku wprowadzenia tzw. uprawnienia obywatelskiego - każdy, kto jest chory i potrzebuje pomocy powinien ją otrzymać. W tej sytuacji NFZ jako instytucja traci rację bytu" - wyjaśnił.

Minister Zdrowia wziął w piątek, 22 stycznia, udział w uroczystości wręczenia dyplomów absolwentom Wydziału Wojskowo-Lekarskiego Uniwersytetu Medycznego w Łodzi. Dyplomy uczelni uzyskało ponad 16o absolwentów kierunku lekarskiego oraz 200 absolwentów kierunku fizjoterapia (studia I i II stopnia).

Skomentuj (1 komentarzy)

  • sonia1940 2016-01-26 10:29:07
    Dobrze,że mamy mądrego ministra zdrowia, może coś drgnie w sprawie ochrony zdrowia.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA