REKLAMA

Prokuratura: Pinior i Wardęga na wolności mogą zakłócać bieg śledztwa

  • Autor: PAP/JS
  • 08 grudnia 2016 20:32
Prokuratura: Pinior i Wardęga na wolności mogą zakłócać bieg śledztwa Józef Pinior jest podejrzany o przyjęcie wiosną zeszłego roku 40 tys. zł za załatwienie w instytucjach państwowych i samorządowych korzystnego rozstrzygnięcia spraw biznesmena inwestującego na Dolnym Śląsku (fot. youtube.com)

Przebywanie podejrzanych na wolności może prowadzić do podjęcia działań zakłócających bieg śledztwa - tak prokuratura uzasadnia zażalenie na decyzję o odmowie tymczasowego aresztowania byłego senatora Józefa Piniora, jego asystenta Jarosława Wardęgi i biznesmena Krystiana S.

Prokuratura Krajowa podała w czwartek w komunikacie, że wielkopolski Wydział Zamiejscowy Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Poznaniu złożył zażalenie na postanowienia Sądu Rejonowego Poznań Stare Miasto o odmowie tymczasowego aresztowania Józefa P., Jarosława W. i Krystiana S.

W zażaleniu wskazano na niekonsekwencję sądu pierwszej instancji, który w uzasadnieniu odmowy zastosowania tymczasowego aresztowania potwierdził, że materiał dowodowy "w pewnym stopniu uprawdopodobnił" treść stawianych Piniorowi zarzutów, a jednocześnie odrzucił to prawdopodobieństwo jako przesłankę do zastosowania aresztu.

W ocenie prokuratury, sąd bezpodstawnie przyjął, że Pinior mógł nie być świadomy udziału w korupcyjnym procederze, mimo że materiał dowodowy wskazuje, iż podejrzany sam inicjował niektóre działania o przestępczym charakterze, a stan jego świadomości jest wyłącznie niczym niepopartym domniemaniem, ponieważ odmówił złożenia wyjaśnień.

Prokuratura przekazała, że w uzasadnieniu zażalenia przytoczyła bardzo obszerny materiał dowodowy, który nie pozostawia żadnych wątpliwości co do zasadności postawienia podejrzanym zarzutów korupcyjnych.

Składają się na niego, jak podano, m.in. treści rozmów telefonicznych i wiadomości SMS, rejestrowanych w ramach kontroli operacyjnej przez Centralne Biuro Antykorupcyjne. Ich tematem były m.in. "żądania finansowe Józefa P. i jego asystenta wobec przedsiębiorców, obietnice protekcji, relacje z kolejnych działań podejmowanych w interesie przedsiębiorców i ponaglenia dotyczące przekazywania pieniędzy".

Materiał dowodowy - jak wskazano - objął także "analizy billingów rozmów telefonicznych podejrzanych; historie transakcji bankowych, dokumentujące liczne przelewy na konta podejrzanych i bliskich im osób oraz dokumentację postępowań administracyjnych i innych czynności, podejmowanych w efekcie działań Józefa P. i na rzecz przedsiębiorców, którzy dokonywali przelewów na jego konto i konta związanych z nim osób".

"Całość układających się w logiczny ciąg materiałów dowodowych wskazuje, że Józef P. i jego asystent wypracowali mechanizm korupcyjny, pozwalający wykorzystywać zajmowane przez nich stanowiska do czerpania korzyści majątkowych w zamian za pośrednictwo w pozytywnym załatwieniu spraw, będących przedmiotem między innymi postępowań administracyjnych" - poinformowano w komunikacie prokuratury.

Jak zaznaczono, świadomość podejrzanych co do przestępczego charakteru ich działań i czerpanych z tego nielegalnych dochodów potwierdzają prowadzone przez nich rozmowy na temat kwestii, w jaki sposób ukryć prawdziwe źródło dodatkowych przychodów w oświadczeniu majątkowym składanym przez Piniora jako senatora.

Prokuratura wskazała również w zażaleniu, że sąd pierwszej instancji w żaden sposób nie uzasadnił, na jakiej podstawie wykluczył możliwość matactwa ze strony podejrzanych.

Prokuratura podtrzymuje opinię, że przebywanie podejrzanych na wolności w sytuacji, gdy poznali treść i wagę stawianych im zarzutów, może prowadzić do podjęcia przez nich działań zakłócających bieg śledztwa.

Zdaniem śledczych konieczne jest skuteczne odizolowanie podejrzanych z uwagi na fakt, że mogą uzgadniać korzystną wersję zdarzeń między sobą, a także z urzędnikami i innymi osobami, na które wywierali presję w celu osiągnięcia pomyślnych dla przedsiębiorców decyzji.

"Istnieje również niebezpieczeństwo, że podejrzani mogą fabrykować korzystne dla siebie dowody, np. w postaci antydatowanych dokumentów, na co między nimi wskazują zarejestrowane operacyjnie rozmowy telefoniczne" - ocenia prokuratura.

Prokuratura zarzuciła w zażaleniu Sądowi Rejonowemu Poznań Stare Miasto błędy w ustaleniach faktycznych, przyjętych za podstawę orzeczenia o odmowie zastosowania tymczasowego aresztowania wobec podejrzanych i wniosła o zmianę tego postanowienia.

B. senator ocenił w czwartek, że "widzi sprawę na tle tego, co się dzieje w Polsce od jakiegoś czasu" i "tłumaczy jakimś kontekstem politycznym". "Trudno to oceniać inaczej, jak działania, które trzeba określić jako działania polityczne w stosunku do opozycjonisty, do kogoś niewygodnego z punktu widzenia nowego reżimu" - powiedział w TOK FM. Pytany, czy wie, jakie materiały CBA zebrało w jego sprawie w 2015 r., powiedział, że ani on, ani jego adwokaci nie znają jeszcze dokładnie tego materiału.

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA