REKLAMA

Prokuratura odstąpiła od oskarżenia lidera Ruchu Narodowego

  • Autor: PAP/JS
  • 08 września 2016 15:18
Prokuratura odstąpiła od oskarżenia lidera Ruchu Narodowego Warszawska prokuratura odstąpiła od oskarżenia posła, lidera Ruchu Narodowego, Roberta Winnickiego (fot.:facebook.com/Robert Winnicki)

• Warszawska prokuratura odstąpiła od oskarżenia posła, lidera Ruchu Narodowego, Roberta Winnickiego ws. o znieważenie w 2014 r. ówczesnego szefa policji Marka Działoszyńskiego.
• Działoszyński musi zdecydować, czy kontynuować sprawę z oskarżenia prywatnego.

Na podjęcie decyzji w tej sprawie - zgodnie z Kodeksem postępowania karnego - nieobecny w sądzie Działoszyński ma dwa tygodnie. Ostateczne postanowienie co do dalszych losów tego procesu sąd ma podjąć na rozprawie wyznaczonej na 8 listopada. Jeśli Działoszyński nie podtrzyma oskarżenia w trybie prywatnym sprawa będzie musiała zostać umorzona.

Sprawa przed Sądem Rejonowym dla Warszawy-Śródmieścia toczy się od początku tego roku.

Pierwotnie Prokuratura Okręgowa w Warszawie oskarżyła Winnickiego (obecnie poseł niezrzeszony) o to, że 11 listopada 2014 r. jako współorganizator Marszu Niepodległości znieważył poprzez media ówczesnego szefa KGP gen. Działoszyńskiego mówiąc o nim "bandyta w mundurze" i "polityczny pachołek" działający na polityczne zlecenie. Chodzi o wypowiedzi Winnickiego, gdy jako szef Ruchu Narodowego odpowiadał na pytania dziennikarzy na temat policyjnych działań zabezpieczających Marsz Niepodległości - m.in. kontrole autokarów z uczestnikami marszu zmierzającymi do stolicy.

Po tej wypowiedzi zawiadomienie o znieważeniu szefa policji do prokuratury skierował ówczesny szef Biura Spraw Wewnętrznych KGP Ryszard Walczuk, uznając słowa lidera narodowców za obraźliwe i naruszające autorytet policji. Prokuratura uznała wtedy, że interes społeczny - jakim jest ochrona autorytetu policji - przemawia, aby śledztwo w tej sprawie toczyło się z urzędu, a nie w trybie prywatnoskargowym.

Czytaj też: Bartłomiej Misiewicz zrezygnował z posady w Energa Ciepło Ostrołęka

Jak wówczas wskazywała prokuratura słowa Winnickiego poniżyły Działoszyńskiego i naraziły go na utratę zaufania potrzebnego do kierowania policją. Prokuratura uznała, że takie sformułowania wykraczają poza granice dozwolonej krytyki. Za znieważenie funkcjonariusza publicznego poprzez środki masowego przekazu grozi kara grzywny lub do roku pozbawienia wolności.

W czwartek sąd prokuratura poinformowała natomiast sąd, że "korzystając z uprawnień prokurator okręgowy Paweł Wilkoszewski odmiennie ocenił kwestię interesu społecznego w tej sprawie".

Sędzia Anna Kwiatkowska przyznała, że "sytuacja jest niecodzienna". Zgodnie z K.p.k. - jak przypomniała - pokrzywdzony, który nie wniósł oskarżenia, może wówczas w ciągu 14 dni od daty powiadomienia go o odstąpieniu prokuratora od oskarżenia złożyć akt oskarżenia lub oświadczenie, że podtrzymuje oskarżenie jako prywatne.

Działoszyński, który dotychczas w sprawie ma status pokrzywdzonego i nie chciał być oskarżycielem posiłkowym zaprzeczał w śledztwie, by polecał policjantom utrudnianie dotarcia do Warszawy uczestnikom marszu. Wypowiedź Winnickiego uznał za karygodną i uderzającą w jego wizerunek policjanta, który budował przez 30 lat pracy.

Przed sądem w maju były szef policji mówił, że nieuprawniona była krytyka, według której jakoby "podejmowano bezprawne działania i uniemożliwiano przybycie na marsz osobom chcącym wziąć w nim udział". Dodawał, że działania policji podyktowane były dążeniem do zapewnienia bezpieczeństwa, zaś słowami Winnickiego był "zniesmaczony".

Winnicki nie przyznał się w śledztwie i odmówił odpowiedzi na pytania. W marcu wyjaśniał przed sądem, że jego wypowiedź padła ok. dwie godziny przed rozpoczęciem Marszu Niepodległości 11 listopada 2014, a była podyktowana "pewnym stanem wzburzenia" związanego z wydarzeniami tego dnia. Ocenił, że jego wypowiedź nie podgrzewała nastrojów przed marszem.

Pytany, czy decyzja prokuratury jest dla niego zaskoczeniem, Winnicki odpowiedział, że "zaskoczeniem było to, że prokuratura zdecydowała się wcześniej postawić zarzuty w sytuacji, gdy jest to spór między dwoma obywatelami". Dodał, że obecna decyzja prokuratury jego zdaniem przywraca właściwy tryb postępowania w tej sprawie.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA