REKLAMA

Premier ustąpi ze stanowiska? Szydło: Nikt w rządzie nie jest przywiązany do stołków

  • Autor: PAP/AT
  • 24 października 2017 09:35
Premier ustąpi ze stanowiska? Szydło: Nikt w rządzie nie jest przywiązany do stołków Wszyscy mamy wystarczającą ilość energii i siły do tego, żeby misję dalej prowadzić - powiedziała premier (Beata Szydło, fot.premier.gov.pl)

Praca w rządzie jest obliczona na czas, kiedy zaplecze polityczne uzna, że można tę funkcję pełnić - powiedziała premier Beata Szydło.

• Umówiłam się z Polakami i z PiS, że tworzymy projekt na cztery lata - powiedziała premier.

• Nie czuję się zmęczona ani wypalona - zaznaczyła.

• Zapewniła jednocześnie, że nikt w rządzie nie jest "przywiązany do swoich stołków".

Szydło była pytana w TVN24, czy jeśli prezes PiS Jarosław Kaczyński powie jej, że potrzebna jest zmiana na stanowisku szefowej rządu, to będzie skłonna ustąpić z funkcji.

"Rzeczą naturalną jest, że my tworzymy drużynę, która przyjęła pewną taktykę, przyjęła pewne zadania na siebie w momencie, kiedy Polacy powierzyli nam mandat sprawowania władzy. I wszyscy mamy rozpisane swoje role, i wiemy, co mamy robić; jeżeli zmienia się otoczenie, jeżeli zmieniają się okoliczności, jeżeli następują inne potrzeby, no to do tego dostosowuje się również taktykę. I wszyscy, którzy grają w drużynie, i chcą zwycięstwa tej drużyny, i myślą w kategoriach dobra wspólnego, polegającego na tym, że wiemy doskonale, że mamy do zrealizowania nie tylko cel w ciągu tych czterech lat, ale i w kolejnych kadencjach, muszą pamiętać o tym, że gra drużynowa wymaga tego, że jesteśmy wobec siebie lojalni" - odpowiedziała premier.

Czytaj też: To już pewne. Będą zmiany w rządzie

Zaznaczyła, że praca w rządzie "jest obliczona na czas, kiedy zaplecze polityczne uzna, że można tę funkcję pełnić". "Nikt z nas nie jest przywiązany do swoich stołków" - podkreśliła Szydło.

Dopytywana, czy po dwóch latach czuje się zmęczona pełnieniem swojej funkcji, dodała, że umówiła się z Polakami i ze swoją partią na tworzenie projektu "na cztery lata". "To jest oczywiście niełatwa praca, wymagająca też dużo wysiłku, dużo siły, ale jak widać wszyscy mamy wystarczającą ilość energii i siły do tego, żeby te misję dalej prowadzić; ja nie czuję się zmęczona, nie czuję się wypalona" - zapewniła szefowa rządu.

Szydło była też pytana o słowa doradczyni prezydenta Zofii Romaszewskiej, która w poniedziałek (23 października) powiedziała, że zmiana na stanowisku premiera "to bardzo dobry pomysł" oraz że "mądrość pana Jarosława Kaczyńskiego nawet nie przystaje do mądrości pani premier".

"Ja zostałam wychowana w szacunku do starszych osób i życzę pani Zofii Romaszewskiej dużo zdrowia" - skomentowała tę wypowiedź premier.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA