REKLAMA

Premier o publikacji ws. wyroków TK: Bzdury, których nie warto komentować

  • Autor: PAP/JS
  • 30 listopada 2017 16:28
Premier o publikacji ws. wyroków TK: Bzdury, których nie warto komentować "Są to bzdury, których nie warto po prostu komentować" - powiedziała dziennikarzom premier, która w czwartek przebywa w Abidżanie na szczycie Unia Europejska-Unia Afrykańska. (fot. Kancelaria Premiera/twitter)

Są to bzdury, których nie warto po prostu komentować - tak premier Beata Szydło odniosła się do publikacji portalu gazeta.pl, według której szefowa rządu miała "osobiście decydować, by nie publikować wyroków TK".

Portal Gazeta.pl podał w środę (29 listopada), że Marcin Szwed, prawnik z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, opublikował na Twitterze link do dokumentów z postępowania karnego w sprawie odmowy publikacji wyroku Trybunału Konstytucyjnego. Są wśród nich m.in. postanowienie o umorzeniu oraz protokoły przesłuchań świadków, w tym szefowej KPRM Beaty Kempy oraz dyrektor Rządowego Centrum Legislacji Jolanty Rusiniak. Podczas przesłuchania Rusiniak powiedziała wprost, że polecenie, by nie publikować wyroku TK, otrzymała bezpośrednio od premier Beaty Szydło - czytamy w publikacji.

"Są to bzdury, których nie warto po prostu komentować" - powiedziała dziennikarzom premier, która w czwartek przebywa w Abidżanie na szczycie Unia Europejska-Unia Afrykańska.

Rzecznik rządu Rafał Bochenek, komentując doniesienia portalu gazeta.pl napisał, że traktuje je "jako atak propagandowy oparty na nieprawdziwych informacjach". "Zawsze działamy na podstawie prawa, a dokumenty wydawane przez TK pod kierunkiem Pana (Andrzeja) Rzeplińskiego, wydawane były bez podstawy prawnej, łamały przepisy i wydawano je w niewłaściwym składzie, przez to nie były wyrokami. Czyżby to była nieudolna próba przykrycia skandalu związanego z molestowaniem kobiet i łamaniem ich praw w redakcji Gazety Wyborczej?" - dodał Bochenek w komentarzu przesłanym PAP.

W lutym tego roku Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga umorzyła śledztwo w sprawie niedopełnienia od 9 marca 2016 r. do 10 lutego 2017 r. obowiązków służbowych przez funkcjonariuszy publicznych, w tym premier Beaty Szydło, poprzez zaniechanie niezwłocznej publikacji orzeczeń TK, m.in. z 9 marca 2016 r. Trybunał uznał w nim za niekonstytucyjne kilkanaście przepisów przygotowanej przez PiS nowelizacji ustawy o TK.

Zdaniem prokuratury, zaniechanie publikacji orzeczeń "było działaniem podyktowanym ochroną interesu publicznego, wyrażającym się w niedopuszczeniu do wprowadzenia do obrotu prawnego rozstrzygnięć sprzecznych z obowiązującym porządkiem prawnym".

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA