REKLAMA

Prace nad trzema projektami zmian w TK - PiS, PSL i KOD - to gra pozorów

  • Autor: Włodzimierz Kaleta
  • 16 czerwca 2016 06:41
Prace nad trzema projektami zmian w TK - PiS, PSL i KOD - to gra pozorów Mówienie, że opinia Komisji Weneckiej czy stanowisko KE w sprawie Polski nie przekłada się na codzienne życie Polaków jest nieuczciwe/Fot.PTWP/

- Projekt PiS o Trybunale Konstytucyjnym niczego nie naprawia, bo problem leży gdzie indziej, niż twierdzi PiS. W tym, że prezydent nie chce zaprzysiąc trzech prawidłowo wybranych sędziów, a premier odmawia publikowania wyroków TK. Skoro tak, to ustawa, która będzie ostatecznie autorstwa PiS, niczego nie zmienia. To jedynie gra pozorów, gra na czas, aby doczekać do grudnia, udawać, że się rozmawia, pracuje nad zmianami, po to, aby kiedy odejdzie prezes Rzepliński powołać nowego szefa – mówi w rozmowie z Parlamentarny.pl Borys Budka.

PiS jednak niezmiennie twierdzi, że TK jest upartyjniony, nie przestrzega prawa, a jego prezes chce być ważniejszy od suwerena.

Borys Budka: - Potarzam wciąż po wielokroć, że mamy dobrą ustawę o TK, poddaną kontroli konstytucyjnej. Proszę pamiętać, że 3 grudnia ub.r. Trybunał badał zarzuty, które mieli posłowie PiS i tylko jeden z nich okazał się trafny. Ten błąd został naprawiony, dwóch niezgodnie z prawem wybranych sędziów zostało wyeliminowanych, natomiast ustawa o TK jest bardzo dobrze przygotowana, nie potrzeba w niej zmian ani co do wyboru sędziów, ani co do tego, które sprawy powinny być rozpatrywane i w jakiej kolejności.

Ale pomysł Kukiza, aby sędziów TK wybierać większością dwóch trzecich głosów nawet byli sędziowie TK uważają za warty wprowadzenia.

- Rozwiązania, które zaproponowało PiS są niezgodne z Konstytucją. Jeżeli chodzi o większość głosów, którymi powinni być wybierani sędziowie TK, to konstytucja nie przewiduje, że musi się to odbywać większością 2/3 głosów. Nad tym sposobem wyboru możemy się zastanawiać w przyszłości. Natomiast obowiązek ogłaszania wyroków przez Trybunał w najważniejszych sprawach większością 2/3 głosów oznaczałoby całkowity paraliż jego prac. Raz jeszcze powtórzę: jeżeli chcemy rozwiązać obecny problem ubezwłasnowolnienia TK, to klucz do naprawy tej sytuacji tkwi w rękach prezydenta Andrzeja Dudy i premier Beaty Szydło.

Czytaj też: MEN zdradza pierwsze szczegóły nowego systemu edukacji w Polsce

Z kolei narzucanie kolejności rozpatrywania spraw to ingerencja w niezależność władzy sądowniczej. Co więcej, proponowane w nowej ustawie rozwiązania przewidują niespotykane w Konstytucji uprawnienia prezydenta oraz polityka, ministra sprawiedliwości, prokuratora generalnego.

O jakie konkretnie kompetencje chodzi?

- Prezydent albo minister Ziobro mogliby de facto decydować o tym czy Trybunał ma rozpatrywać sprawę w pełnym składzie czy też nie.

Dlaczego to takie ważne?

- Otóż w ten sposób zmienia się większość do orzeczenia o niekonstytucyjności. Jeżeli prokurator generalny, minister Ziobro wiedziałby, że jest problem z jakąś ustawą, na jego wniosek Trybunał orzekałby w pełnym składzie większością 2/3. To nie jest w interesie obywateli, którym powinno zależeć, by władza sądownicza była niezależna od parlamentu i władzy wykonawczej.

Czytaj też: Morawiecki: Propozycja PiS ws.TK kompromisowa w szerokim zakresie

Uważa pan jednak, że obecne prace w parlamencie nad projektami ustawy o TK, to pozorowana gra na czas, o kompromisie nie ma co marzyć. Co wtedy?

- Rynki finansowe, ratingi, nasze portfele już odczuwają złą zmianę. Spada wartość złotego, odpływa kapitał z Polski. To nie są slogany. Widać to choćby na giełdzie papierów wartościowych. Mówienie PiS, że opinia Komisji Weneckiej czy stanowisko KE w sprawie Polski nie przekłada się na codzienne życie Polaków jest nieuczciwe.

Poseł Jarosław Kaczyński wyraźnie jednak powiedział, że krok wstecz czyli kompromis byłby kapitulacją. Jeżeli ktoś patrzy na Polskę jako scenę permanentnej bitwy, jako bitwę obecnie rządzących z opozycją to słowo kompromis w jego ustach jest słowem fałszywym. Nie można kompromisem nazwać łamanie konstytucji. By przywrócić w Polsce ład konstytucyjny potrzeba dwóch prostych czynności, które są w rękach prezydenta i premiera.

Może zatem byłoby lepiej, gdyby cała opozycja włączyła się w prace nad nowymi rozwiązaniami. PSL i Kukiz są bardziej konstruktywni w tej sprawie niż PO i Nowoczesne. Moglibyście przeforsować więcej swoich postulatów co do ostatecznego kształtu ustawy.

- Oczywiście, że włączamy się do prac nad ustawą. Podczas prac będziemy zgłaszać swoje poprawki. Ale też przez cały czas będziemy mówić o tym, że to co wokół TK robi PiS to jest fałsz, zakłamanie. Jeżeli nie wyeliminują obecnych wad konstytucyjnych, to nie poprzemy projektu, bo on niczego nie rozwiązuje.

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA