REKLAMA

Politycy solidaryzują się z mieszkańcami Barcelony

  • Autor: PAP/JS
  • 17 sierpnia 2017 21:13
Politycy solidaryzują się z mieszkańcami Barcelony W czwartek (17 sierpnia) po południu w tłum ludzi na Placu Katalońskim w Barcelonie wjechała furgonetka (fot. pixabay.com)

Współczucie dla ofiar zamachu i ich bliskich miesza się z buntem przeciwko terroryzmowi - skomentował w czwartek wieczorem doniesienia o ataku w Barcelonie marszałek Senatu Stanisław Karczewski. Solidarność z mieszkańcami stolicy Katalonii wyrażają też inni politycy.

W czwartek (17 sierpnia) po południu w tłum ludzi na Placu Katalońskim w Barcelonie wjechała furgonetka. Policja podała, że doszło do ataku terrorystycznego. Według informacji podawanych przez lokalne media zginęło co najmniej 13 osób, a kilkadziesiąt zostało rannych; władze potwierdzają śmierć co najmniej jednej osoby i ponad 30 osób rannych. Katalońska policja poinformowała też, że "aresztowała jedną osobę, którą uznaje za terrorystę".

Doniesienia dotyczące zamachu skomentował na Twitterze m.in. marszałek Senatu. "#Barcelona. Kolejne miejsce na europejskiej mapie zła. Współczucie dla ofiar i ich bliskich miesza się z buntem przeciwko terroryzmowi" - napisał Karczewski.

Do informacji z Hiszpanii odniósł się również wiceprzewodniczący PE Ryszard Czarnecki (PiS). "Zamiast powtarzać Jestem (tym razem) Barcelończykiem znacznie lepiej wziąć się za tych, którzy sieją terror i za ich zaplecze finansowe" - przekonywał.

Współczucie dla rodzin ofiar ataku wyraził na Twitterze wiceszef MSWiA Jarosław Zieliński. Jak ocenił, ten kolejny już zamach terrorystyczny w Europie to "nowa przestroga dla wszystkich".

Z kolei wiceprzewodniczący PO Borys Budka napisał na Twitterze, że tylko "silna zjednoczona Europa może wygrać z terroryzmem". "W takim dniu wszyscy solidaryzujemy się z #Barcelona" - zaznaczył.

Solidarność z mieszkańcami Barcelony wyrazili także politycy Nowoczesnej. Lider ugrupowania Ryszard Petru podkreślił, że łączy się w bólu z bliskimi ofiar "tchórzliwego zamachu". "Tylko wspólnymi siłami, solidarnie z państwami UE, możemy skutecznie zwalczyć terroryzm. To czas solidarności!" - dodał w kolejnym tweecie.

"Do takich wiadomości nie możemy się przyzwyczajać" - oceniła z kolei na Twitterze wiceszefowa Nowoczesnej Katarzyna Lubnauer.

Wyrazy współczucia przekazał także prezydent Andrzej Duda.

"Znów niewinni ludzie zabici i ranni w zamachu. Żal i współczucie dla Poszkodowanych i ich Bliskich" - napisał na Twitterze prezydent Andrzej Duda.

Do zamachu odniósł się także lider PO - Grzegorz Schetyna. W Polsat News ocenił, że każdy kraj może zostać dotknięty terroryzmem i musi być na to zagrożenie przygotowany.

"Oręż bezmyślnego mordowania niewinnych ludzi ze strony sił terrorystycznych jest taki, że wspólnie trzeba z nim walczyć. Mówię to z pełną odpowiedzialnością. Wymagana jest ciągle jeszcze lepsza współpraca służb europejskich i światowych, by skutecznie przeciwdziałać próbom zamachów terrorystycznych" - mówił Schetyna.

W jego ocenie, sposobem na zapobieganie atakom terrorystycznym może być "walka i penetracja radykalnych środowisk islamskich w krajach europejskich". "Wewnątrz absolutnie trzeba infiltrować te środowiska" - podkreślił lider PO.

Dodał równocześnie, że terroryści chcieliby "abyśmy zamknęli wszystkie granice i byli sparaliżowani". "My musimy normalnie żyć, Europa musi normalnie żyć i funkcjonować, i skutecznie walczyć z terroryzmem - to jest wyzwanie na 2017 rok, a nie zamknięcie granic" - stwierdził.

Odnosząc się do kwestii przyjmowania uchodźców do Polski, Schetyna stwierdził, że "38 milionowy kraj nie może bać się kobiet z dziećmi". "Ofiary wojny to nie są terroryści" - zaznaczył.

Z kolei Mariusz Błaszczak, który był gościem 

TVP Info, złożył kondolencje rodzinom ofiar zamachu w Barcelonie. Zapewnił, że Polska jest bezpieczna. "Robimy wszystko, żeby była bezpieczna i nie godzimy się za przyjmowanie uchodźców" - powiedział.

Pytany, co Polska robi w obszarze bezpieczeństwa, szef MSWiA odparł, że rozmawiał z Centrum Antyterrorystycznym ABW. "Pytałem, jaka jest sytuacja, ale oczywiście wnioski nasuwają się same. W Polsce nie mamy społeczności muzułmańskich, które są enklawami, które są bardzo liczne, które stanowią naturalne zaplecze dla terrorystów islamskich" - powiedział.

Minister podkreślił, że w Hiszpanii "niewątpliwie doszło do zamachu terrorystycznego". "To metody znane, używane przez terrorystów islamskich na przykład w Nicei, Sztokholmie czy Londynie, a więc taranowanie, rozjeżdżanie ludzi" - powiedział Błaszczak.

"Niestety ten proces trwa. Jest to problem całej Europy. W Polsce nie dochodzi tego rodzaju sytuacji dlatego, że w Polsce nie ma enklaw, w których mieszkają ludzie nie integrujący się z miejscem, do którego przybyli" - ocenił minister.

W jego ocenie, system relokacji uchodźców to mechanizm "skłaniający nawet miliony ludzi to tego żeby napływali do Europy". "To kończy się tragicznie. Mamy do czynienia ze zderzeniem cywilizacji. To trzeba powiedzieć wprost i jest to problem całej Europy" - powiedział Błaszczak.

"Nie ma skutecznych procedur, to jest sposób działania tych ludzi, jedyna możliwość to, że Europa zamyka drzwi" - dodał.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA