REKLAMA

Politolodzy oceniają: konsekwencje zmian poniesie Kopacz; PO jawi się jako partia chaotyczna

  • Autor: PAP
  • 09 sierpnia 2015 10:00
Politolodzy oceniają:  konsekwencje zmian poniesie Kopacz; PO jawi się jako partia chaotyczna Ewa Kopacz będzie jedynką w Warszawie. Fot. PTWP (Michał Oleksy)

Ewa Kopacz dokonując zmian na listach wyborczych PO podkreśliła własne przywództwo, ale też wzięła na siebie odpowiedzialność za wynik wyborczy - uważa dr hab. Ewa Marciniak. Zmiany powodują jednak, że PO prezentuje się jako partia chaotyczna - mówi dr Reginia-Zacharski.

"Jeśli analizujemy pozycję pani premier to rzeczywiście podkreśliła własne przywództwo, rolę i zdecydowanie, ale za tym kryje się również odpowiedzialność za wynik. Jeśli uznać, że to (układ list-PAP) jest jej autorskim pomysłem, to również konsekwencje spadną na barki Ewy Kopacz" - powiedziała PAP politolog Uniwersytetu Warszawskiego dr hab. Ewa Marciniak.

Politolog z Uniwersytetu Łódzkiego dr Jacek Reginia-Zacharski podkreśla, że ostatnie "tarcia" w PO były próbą sił między "centralą a baronami czy strukturami regionalnymi". "Centrala utrzymała swój stan posiadania" - podkreśla Reginia-Zacharski.

Dr Marciniak zwraca uwagę, że jeśli wynik PO w wyborach będzie zły, to do gry o przywództwo w partii włączą się też inni politycy PO.

Jednocześnie jej zdaniem, zmiany na listach wyborczych były niezbędne, "aby nie tracić na wizerunku partii, która reprezentuje umiarkowany elektorat, elektorat środka". "Zmiany były konieczne, bo część polityków, którzy byli na jedynkach, było uwikłanych w afery, byli to politycy skompromitowani. PO, aby pokazać, że jest partią odpowiedzialną, musiała dokonać takiego ruchu" - oceniła dr Ewa Marciniak.

"Bardzo często z ust polityków PO słyszy się - może niewypowiedziane wprost - ale przekonanie, że jest już to partia przegrana. Te działania uprawniają do wniosku, że w dalszym ciągu jest to partia, która chce uzyskać dobry wynik. Kompromitującym wynikiem byłby spadek poniżej 20 proc." - dodała politolog.

Jednak zdaniem politologa z Uniwersytetu Łódzkiego, dokonywanymi zmianami PO nie buduje u swoich wyborców poczucia stabilności oferty. "Powstało wrażenie ruchów rozpaczliwych, dopychania się do jedynek. Zapewniania sobie miękkich lądowań. Przykładem jest sprawa z były ministrem sportu Andrzejem Biernatem, która wygląda też dwuznacznie, bo w ciągu kilku dni zmienił on kilka razy zdanie. W polityce PO na pewno nie ubywa chaosu. Dla większości wyborców nie do końca jest jasne o co chodzi w przepychankach na listach. Wrażenie jest takie, że są w tej partii ruchy nieracjonalne i potężne tarcia" - opisał Reginia-Zacharski.

W dodatku - dodał - istotna część osób, które pojawiły się na jedynkach to nazwiska dosyć mało rozpoznawalne, które będzie trzeba wyborcom w jakiś sposób przedstawić.

Dla dr Marciniak największą niespodzianką na listach okazał się były sportowiec Szymon Ziółkowski startujący z Poznania, ale też rektor UŁ, prof. Włodzimierz Nykiel - jako jedynka w Łodzi. "To pokazuje, że PO sięga po różnorodne strategie. Z jednej strony Schetyna startuje w Kielcach, czyli regionie, który jest mu obcy. Z drugiej strony prof. Nykiel jest osobą, która zna region i jego potrzeby. Widać tu sięganie po różne strategie. Na jedynkach są osoby dobrze zakotwiczone w regionie, ale są też osoby, które będą pełniły rolę lokomotyw wyborczych" - powiedziała dr Marciniak.

W piątek zarząd PO przyjął listy wyborcze tej partii do Sejmu. Warszawską listę PO otwiera Ewa Kopacz; pod Warszawą jedynką jest marszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska. Wicepremier, minister obrony Tomasz Siemoniak znalazł się na czele listy PO w Wałbrzychu, szef MSZ Grzegorz Schetyna - w Kielcach, a wiceszef MSZ ds. europejskich Rafał Trzaskowski - w Krakowie. Liderką listy wrocławskiej jest obecna senator PO Alicja Chybicka, gdyńskiej - koordynator ds. służb specjalnych Marek Biernacki, a łódzkiej - rektor UŁ, prof. Włodzimierz Nykiel.

Minister zdrowia prof. Marian Zembala będzie otwierał listę PO w Katowicach, minister sportu Adam Korol - w Gdańsku, a rzecznik rządu Cezary Tomczyk - w Sieradzu. Liderem listy poznańskiej został młociarz, olimpijczyk Szymon Ziółkowski. Były minister zdrowia Bartosz Arłukowicz otrzymał ostatnie miejsce w Szczecinie.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA