REKLAMA

PO i Nowoczesna o wyroku Trybunału Konstytucyjnego

  • Autor: PAP/JS
  • 09 marca 2016 16:07
PO i Nowoczesna o wyroku Trybunału Konstytucyjnego Jeśli PiS nie wykona wyroku TK, to mamy największy kryzys konstytucyjny w historii Rzeczypospolitej - twierdzi Ryszard Petru (fot. twitter/Nowoczesna)

• Jeśli PiS nie wykona wyroku TK, to mamy największy kryzys konstytucyjny w historii Rzeczypospolitej - twierdzi Ryszard Petru.
• Wyrok będzie powodem dalszych sporów - oceniła b. premier Ewa Kopacz (PO).
• Wyraziła jednak nadzieję, że zmusi on "odpowiedzialnych za bałagan w obszarze prawodawstwa" do naprawianie "swojego błędu".

"Wyrok Trybunału potwierdził nasze obawy o tym, że cała (nowelizacja) ustawy z końca grudnia była niekonstytucyjna. W tym momencie większość rządowa jest zobowiązana wykonać wyrok Trybunału w najbliższym czasie, jeśli tego nie zrobi, to mamy największy kryzys konstytucyjny w historii Rzeczypospolitej i tak naprawdę konstytucyjny zamach stanu" - powiedział Ryszard Petru dziennikarzom w Sejmie.

Jak zauważył, z dotychczasowych sygnałów ze strony partii rządowej wynika, że nie uznają oni wyroku TK. "Jeżeli to się potwierdzi, to nie ma innego sposobu, jak protest społeczeństwa obywatelskiego" - podkreślił lider Nowoczesnej. Ponownie zaapelował o masowy udział w manifestacji 12 marca pod TK.

"Oczekuję od premier i prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego odniesienia się do tego wyroku, a najlepiej byłoby, aby to odniesienie miało miejsce w taki sposób, iż przywrócony byłby ład konstytucyjny sprzed nowelizacji, zrealizowanej przez PiS. Jeżeli tego nie zrobią, to jest problem nie tylko Polski, to jest problem międzynarodowy, bo Polska będzie postrzegana jako kraj, w którym nie jest przestrzegana konstytucja" - mówił Petru.

Zobacz: Trybunał Konstytucyjny: Ustawa o TK jest niezgodna z Konstytucją

Petru zaapelował też do polityków PiS, aby "się opamiętali". "Jeżeli PiS pójdzie w zaparte, to mamy kryzys, jakiego Polska nie przeżywała od odzyskania niepodległości" - podkreślił. Jak ocenił, zagrożony jest wizerunek Polski na świecie.

Lider Nowoczesnej wyraził jednocześnie nadzieję, że prezydent, premier i prezes PiS wycofają się z dotychczasowych błędnych decyzji w sprawie TK. "Czasami trzeba zrobić krok wstecz, żeby utrzymać siłę Rzeczypospolitej. Brnięcie w ten konflikt osłabia Polskę wewnętrznie i zewnętrznie" - mówił.

Wyrok TK będzie powodem dalszych sporów

"Niestety to będzie powód, że będziemy się w dalszym ciągu spierać" - oceniła na konferencji w Sejmie Ewa Kopacz. "Jedni będą tkwić przy swojej opinii, twierdząc, że praca Trybunału w ciągu tych dwóch dni była nic niewarta, że to było prywatne spotkanie i że mogą się do tego nie stosować" - podkreśliła.

"Z drugiej strony będziemy mieli opozycję, która jest w mniejszości i nie będzie mogła proponować swoich rozwiązań, nawet korygujących tę trudną sytuację, ponieważ arytmetyka czyni cuda na sali sejmowej" - dodała.

Była premier wyraziła jednak nadzieję, że wyrok TK "będzie zmuszał poniekąd tych, którzy zgodnie z obowiązującym prawem są odpowiedzialni za bałagan w obszarze prawodawstwa, i czym prędzej zastosują się do wyroku, i naprawią swój błąd".

Kopacz była też pytana przez dziennikarzy o wypowiedź premier Beaty Szydło, że "nie może łamać konstytucji i takiego dokumentu publikować", bo decyzja TK ws. nowelizacji ustawy o Trybunale nie będzie orzeczeniem. Była premier powiedziała, że "to jest złamanie prawa", bo "ktoś, kto stoi na czele rządu, ma obowiązek drukowania tego wyroku".

"To smutna historia. Żyjemy w kraju, w którym orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego dzisiaj jest kwestionowane przez polityków i nie będzie respektowane" - zwróciła uwagę Kopacz.

B. premier zaapelowała do prezydenta Andrzeja Dudy, "aby się opamiętał, naprawił błąd formacji, która w swoim zadufaniu wprowadziła w olbrzymi kryzys konstytucyjny".

"Wyrok, który określił, że grudniowa ustawa tzw. naprawiająca jest niekonstytucyjna dzisiaj świadczy o tym, jak bardzo były potrzebne ruchy dużo wcześniej ze strony pana prezydenta i jak bardzo była potrzebna nominacja trzech prawidłowo wybranych sędziów" - powiedziała Kopacz. Jej zdaniem nie byłoby wówczas "paraliżu" i "wstydu". "Ten wstyd rzeczywiście za chwilę będziemy mieli w Europie" - podkreśliła. "Mówi się o Polsce, jak o kraju, w którym łamane są podstawowe zasady demokracji i praworządności" - mówiła.

Zdaniem Kopacz politycy PiS "nie potrafią uderzyć się w piersi, wykazać odrobiny pokory i powiedzieć: +dobrze, nie wszyscy jesteśmy idealni i doskonali, to naprawmy ten błąd+". "Będą w tym brnęli aż do momentu, kiedy będziemy musieli się wstydzić za ich decyzje nie tylko na forum naszego polskiego parlamentu, ale również na forum Parlamentu Europejskiego i w Komisji Europejskiej".

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA