REKLAMA

Paryż pod dyktando Macrona. Lewandowski uważa werdykt Francji za "krzepiący"

  • Autor: GP/PAP
  • 19 czerwca 2017 11:25
Paryż pod dyktando Macrona. Lewandowski uważa werdykt Francji za "krzepiący" Janusz Lewandowski, o ile optymistycznie patrzy na Paryż po niedzielnych wyborach, źle widzi współpracę tej stolicy z Warszawą. (fot.:januszlewandowski.pl)

Po miażdżącym zwycięstwie LREM we Francji pojawia się pytanie o relacje Paryża z Warszawą. - Nie sadzę, by (prezydent Macron) zabiegał o głos Polski - mówił o przyszłości polsko-francuskiej eurodeputowany Janusz Lewandowski (PO).

• Dla polskiego polityka stabilizuje się sytuacja polityczna w UE, ale Polska w tej stabilizacji nie będzie miała udziału, na własne życzenie.

• - W europejskim domu ktoś okazał się chuliganem - mówił o polityce zagranicznej rządu RP Lewandowski w poniedziałek (19 czerwca), tuż po ogłoszeniu wyników wyborów we Francji.

• Francuska polityka od wielu dekad nie miała tak silnego mandatu dla rządzących, jaki otrzymał prezydent Emmanuel Macron.

 

Niedzielne (18 czerwca) wybory parlamentarne we Francji umocniły pozycję wybranego w maju prezydenta V Republiki.

- Partia LREM prezydenta Emmanuela Macrona wraz z koalicyjną partią MoDem zdecydowanie zwyciężyły w II turze wyborów zdobywając co najmniej 301 miejsc w 577-osobowym Zgromadzeniu Narodowym - podało francuskie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych (MSW) po przeliczeniu 92 proc. głosów.

Jeśli wyniki się utrzymają oznaczać to będzie, że LREM zdobyła 263 miejsca w parlamencie, a jej sojusznicze ugrupowanie MoDem 38. Większość bezwzględna w niższej izbie francuskiego parlamentu wynosi 289 mandatów.

Te wyniki ucieszyły polskiego polityka, byłego komisarza UE Janusza Lewandowskiego. Polityk z racji zasiadania w Parlamencie Europejskim (PE) jest często gościem we Francji, obserwuje politykę tego kraju z bliska.

- Francja była znakiem zapytania w pytaniu o los Unii Europejskiej - mówił w poniedziałek (19 czerwca) Lewandowski w rozgłośni "TOK FM". Zwycięstwo formacji Macrona jest uznawane za imponujące, bo pozycja LREM jest praktycznie najmocniejsza z możliwych. Ordynacja francuska nie pozwoliłaby mu na większe pogrążenie opozycji. - To co się stało jest krzepiące i jest zwrotem politycznym w polityce Unii - konkludował z nieukrywaną radością polski eurodeputowany.

Nowy prezydent Francji Emmanuel Macron po lewej stronie kadru, na zdjęciu z premierem Estonii Jüri Ratasem, źródło: twitter.com/emmanuelmacron

W ocenie polskiego polityka, UE musi teraz dać Macronowi czas na uporządkowanie części napięć w samej Francji. Po ostrej kampanii wyborczej bowiem tej kraj rozbrzmiał mocno populizmem i nastrojami nacjonalistycznymi, które uosobiła Marine Le Pen - rywalka Macrona w elekcji prezydenckiej.

Skończyła się taryfa ulgowa

Zapytany o to, jaka powinna być polska reakcja na kolejne zwycięstwo nad Loarą prezydenta V Republiki, Lewandowski nie był już tak optymistyczny. Polityk wpadł w ton polityki krajowej, w którym PO ocenia, że PiS zmarginalizowało Polskę i odebrało jej wpływ na relacje w UE.

- Nie sadzę by (prezydent Macron) zabiegał o głos Polski - mówił Lewandowski. - Polska to nie pępek świata i sami wypisaliśmy się z decydowania o przyszłości Europy. Słyszę w Brukseli nawet pytania "Po co było to rozszerzenie?"

Polityk mówił o elicie europejskiej, która ma poddawać w wątpliwość sens rozbudowy UE o kraje pokomunistyczne w 2004 r. Wówczas Polska stałą się członkiem Unii.

- Irytuje mnie, że są takie wątpliwości - oceniał dalej były polski komisarz. - W europejskim domu ktoś okazał się chuliganem - zaznaczał.

Macron,w ocenie wielu komentatorów, zacieśni politykę głównych krajów UE - Francji i Niemiec. Ma być to widoczne np. w walce prezydenta Francji o płace dla tzw. pracowników delegowanych. W myśl proponowanych w Paryżu zmian koszty ponoszone przez przedsiębiorstwa np. za pracujących w transporcie musiałyby być równe kosztom obowiązującym w krajach ich pracy, a nie pochodzenia. Stawki płacowe w krajach europy zachodniej są o wiele wyższe niż np. w Polsce, co naturalnie odbiłoby się na konkurencyjności.

- Skończyła się empatia i poczucie solidarności z krajami zza żelaznej kurtyny -  dopowiedział jeszcze Lewandowski na antenie "TOK FM". Za przejawy tych sympatii, które już przestały być widoczne uważa polityk np. przewodzenie PE przez Jerzego Buzka, czy piastowanie przez Donalda Tuska fotela szefa Rady Europejskiej. - Teraz interes bogatej części Europy będzie przeważał nad solidarnością - konkludował.

Niska frekwencja

Komentatorzy zwracają uwagę, że niedzielne wybory we Francji cechowały się niskim udziałem obywateli tego kraju. W latach ubiegłych Republika odnotowywała o wiele większy udział Francuzów w głosowaniach ogólnokrajowych.

56,6 proc. wyborców nie poszło do urn. Wszyscy, łącznie z premierem Edouardem Philippe'em przyznawali, że nad większością La Republique en Marche (LREM) ciążyć będzie widmo wyborczej absencji.

- To zmusza rząd do podołania zadaniu - powiedział Philippe.

Nocna panorama Paryża, źródło: flickr.com/CC

Jean-Luc Melenchon, lider populistycznej, skrajnie lewicowej Francji Nieujarzmionej, uznał, że absencja jest symptomem "generalnego strajku obywatelskiego".

Jego partia może się poszczycić sukcesem, gdyż przekroczyła liczbę konieczną do utworzenia grupy parlamentarnej (15). Ta grupa "spójna, zdyscyplinowana, ofensywna", stanie na czele "socjalnego ruchu oporu" wobec "rozdętej większości", która "nie ma legitymacji do przeprowadzenia socjalnego zamachu stanu" Zaznaczał  Melenchon, nawiązując do projektu zmiany prawa pracy, nad którym pracuje rząd.

Marine Le Pen, przywódczyni populistycznego, skrajnie prawicowego Frontu Narodowego (FN), wybrana w swym okręgu (58,8 proc.), na północy Francji, stwierdziła, że "słabość uczestnictwa (w wyborach parlamentarnych) świadczy o tym, że zwycięstwo Emmanuela Macrona pogrążyło kraj w obojętności".

Le Pen uznała, że Partia Socjalistyczna i centroprawicowi Republikanie stali się "satelitami" LREM i że "wobec bloku interesów oligarchii, FN jest jedyną siłą oporu przeciw rozmyciu Francji".

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA