REKLAMA

Nowoczesna dystansuje się od PO. Moment na wotum dla Macierewicza jest niefortunny

  • Autor: Włodzimierz Kaleta
  • 05 lipca 2016 08:53
Nowoczesna dystansuje się od PO. Moment na wotum dla Macierewicza jest niefortunny Decyzje UE są na bieżąco u nas kontestowane co oznacza, że nie wiadomo jak będzie wyglądała nasza przynależność do Unii w przyszłości/Fot. arch. Klub Nowoczesna/

- Działania ministra Antoniego Macierewicza są przez większość środowisk oceniane negatywnie. Nie jest też, naszym zdaniem, dobrym ministrem, zwłaszcza jeśli chodzi o właściwy wizerunek armii. Niemniej wybrano niefortunny moment na wotum nieufności wobec ministra obrony, zwłaszcza w sytuacji kiedy wiadomo, że nie będzie ono skuteczne. Mam nadzieję, że po szczycie NATO PiS sam skoryguje politykę prowadzoną przez MON i wprowadzi zmiany - mówi w rozmowie z Parlamentarny.pl. Marta Golbik z Nowoczesnej.

Przyzna pani, że przemówienie prezesa Jarosława Kaczyńskiego podczas sobotniego kongresu PiS było bardzo przekonujące.

Marta Golbik: - Jarosław Kaczyński swoim wystąpieniem na kongresie PiS chciał trafić przede wszystkim do swojego elektoratu. Jednocześnie po raz kolejny zademonstrował, że skupia całą władzę w swoich rękach. Ten niby zwyczajny poseł oceniał ministrów, prezydenta, wystawiał cenzurkę premierowi. I nikt nie ma nic przeciwko temu.

Dziś nikt już chyba nie ma wątpliwości, że prezes Jarosław Kaczyński jest najważniejszym decydentem w PiS. Jest przewodniczącym partii, która daje mandat rządowi. Pani się temu dziwi?

- Mimo tej rangi, formalnie, prezes Kaczyński jest zwykłym posłem. Nie jest ministrem, ani premierem. I to jest z jego strony nadużycie. Wszystkie decyzje wychodzą od Kaczyńskiego, ale jeśli coś źle się dzieje, to nigdy nie jest jego wina. Winny jest premier, ministrowie, a prezes, personalnie, nie ponosi żadnej odpowiedzialności za swoje decyzje. To nie jest w porządku. Osobiście uważam, że poseł Kaczyński powinien wziąć wreszcie odpowiedzialność za swoje decyzje i mianować się premierem.

Prezes Jarosław Kaczyński zaskoczył wszystkich mówiąc podczas sobotniego kongresu o zainwestowaniu funduszy OFE w gospodarkę. Z wypowiedzi wicepremiera Morawieckiego podczas poniedziałkowego otwarcia giełdy wynikało, że pomysł prezesa Kaczyńskiego nie był wcześniej z wicepremierem konsultowany.           

- Jeszcze otwarcie nie mówi się o zabraniu pieniędzy z OFE, ale obawiam się, że to jest wstęp, by w końcu zabrać je i przeznaczyć na realizowanie obietnic wyborczych. To, że PiS ma coraz większe problem z finansowaniem swoich szerokich obietnic, które wiążą się z potężnymi nakładami finansowymi, to już dziś wszyscy wiedzą. OFE, to kolejny przykład skąd te pieniądze zostaną zabrane. Pamiętamy, jak PiS krytykował zabieranie pieniędzy z OFE przez PO. To był błąd poprzedniego rządu. Teraz PiS robi to samo.

Prezes Kaczyński powiedział też w swoim wystąpieniu, że Polska powinna być inicjatorem nowego traktatu, jeśli chodzi o integrację z Unią Europejską ? To ambitny projekt.

- Tak. Ale na początek musielibyśmy zadbać o to, by nie niszczyć naszej dotychczasowej, bardzo dobrej pozycji w UE. Starać się, byśmy byli równorzędnym partnerem dla wszystkich krajów UE i wspólnie z krajami europejskimi radzili sobie z bieżącymi wyzwaniami, a nie w tak trudnej sytuacji, w jakiej znalazła się obecnie Unia, podkopywać wiarygodność całej wspólnoty i przedstawiać pomysły nowych traktatów, którymi nikt się nie będzie zajmował. Nie tędy droga.

Wróćmy jednak na nasze podwórko. Sejm ma rozpatrywać wniosek o wotum nieufności wobec ministra Macierewicza. Ma to sens?

- Generalnie nie popieraliśmy tego wniosku PO. Uznaliśmy bowiem, że nie jest to najlepszy moment na odwoływanie ministra obrony narodowej. Jesteśmy przecież przez szczytem NATO, Światowymi Dniami Młodzieży.

Tę wypowiedź powinnam jednak zacząć od tego, że Antoni Macierewicz w ogóle nie miał być ministrem. Nominacja Macierewicza na ministra obrony wbrew wcześniejszym zapewnieniom, że on tego stanowiska nie obejmie, podważyła wiarygodność PiS.

Działania ministra Antoniego Macierewicza są przez większość środowisk oceniane negatywnie. Nie jest też, naszym zdaniem, dobrym ministrem, zwłaszcza jeśli chodzi o właściwy wizerunek armii. Niemniej wybrano niefortunny moment na wotum nieufności wobec ministra obrony, zwłaszcza w sytuacji kiedy wiadomo, że nie będzie ono skuteczne. Mam nadzieję, że po szczycie NATO PiS sam skoryguje politykę prowadzoną przez MON i wprowadzi zmiany

Czytaj też: Lubnauer ostro:PiS stworzyło kolejny niekonstytucyjny bubel prawny

Skąd ten optymizm?

- Wierzę, że politycy rozumieją, iż powinni być zawsze odpowiedzialni i mają obowiązek dbać o bezpieczeństwo swojego kraju. Walka polityczna nie usprawiedliwia wszystkiego, wszystko ma swój czas.

Za kilka dni mamy szczyt NATO w Polsce. Będzie to wydarzenie ogromnej rangi. Wszyscy liczymy, że przyczyni się do wzrostu naszego bezpieczeństwa. Wszyscy?

- Szczyt będzie wydarzeniem dużej rangi. Sojusznicy wesprą niewątpliwie swoimi wojskami wschodnią flankę. My jednak musimy bardziej zadbać o swój wizerunek nie tylko w UE, także w NATO.

Ale słyszałam, bo znów krążą w Sejmie takie wieści, że prezydent Ameryki nie przyjedzie do Polski na szczyt NATO dzień wcześniej, tak jak to było ustalone. To takie drobne z punktu widzenia przeciętnego obywatela sytuacje, ale bardzo znaczący sygnał jeśli chodzi o politykę. Jeśli rzeczywiście tak będzie, to będzie oznaczało, że prezydent Barack Obama będzie chciał naszym politykom coś tym gestem przekazać. Czy zrozumieją?

Myśli pani, że po szczycie PiS skoryguje swą politykę wobec np. TK? Zwłaszcza w sytuacji, kiedy PE zapowiedział, że nie będzie zajmować się Polską w najbliższym czasie?

- Obawiam się, że kurs PiS będzie jeszcze twardszy. Ale nikt nie wie, co siedzi w głowie Jarosława Kaczyńskiego. Mamy przykład: niby wiele osób odpowiada za politykę naszego kraju, a w praktyce o wszystkim decyduje jedna, ta sama wciąż osoba. Jeśli prezes Kaczyński zmieni zdanie jutro w nocy, mogą się zmienić stanowiska ministerialne.

Czytaj też: Tyszka: Władza dobiera się do pieniędzy Polaków

Przykładem jest OFE, o których mówi prezes Kaczyński na konwencie, a dzisiaj minister Morawiecki musi te wypowiedzi tłumaczyć na konferencji. Tak to działa. Prezes coś wymyśli i reszta musi się do tego dostosowywać. Obawiam się, że będzie zaostrzenie stanowiska jeśli chodzi o budowanie Polski zgodnej z wizją Jarosława Kaczyńskiego. Prezes nie ma wiele do stracenia. Jako obywatel mam nadzieję, że jakieś opamiętanie jednak w PiS przyjdzie.

Może to zbyt surowa ocena PiS. Prezes Kaczyński dobitnie podkreśla ostatnio, że z Unii nie chcemy wystąpić.

- Problem w tym czy można mu wierzyć? Nie. Ja też w to nie wierzę. Cały czas mam obawy, że partia rządząca będzie konstruowała warunki do powolnego wychodzenie naszego kraju z Unii. Słowa są słowami, a czyny czynami. Trzymanie się polityków frakcji eurosceptycznej i podważanie wiarygodności UE i jej urzędników nie sprzyja naszej dalszej integracji z UE.

Mam co do naszej przyszłości w UE poważne obawy. Nie jesteśmy bowiem w grupie państw, które chcą bardziej się solidaryzować i umacniać z krajami starej Unii. Decyzje UE są na bieżąco u nas kontestowane co oznacza, że nie wiadomo jak będzie wyglądała nasza przynależność do Unii w przyszłości.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj (2 komentarzy)

  • Ania 2016-07-07 01:42:37
    Do Lech: Prawdę NAPISAŁEŚ!!! Pozdrawiam
  • Lech 2016-07-05 12:23:58
    Dla oszołomów i "nowoczesnych" POżytecznych idiotów z KODU minister Macierewicz jest nie do przełknięcia bo w zwiększanej o połowę polskiej armii i tworzonej przez niego Obronie Terytorialnej nie będzie miejsca dla gejów, kur...w i złodziei. Oj boli to boli KODziarzy i Palikociarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA