REKLAMA

Nominacje ministrów: jaki będzie rząd PiS-u?

  • Autor: Wojciech Kwinta,raf
  • 27 października 2015 18:18
Nominacje ministrów: jaki będzie rząd PiS-u? O. Annusewicz: Wybór ministrów należy wyłącznie do PiS-u

Spekulacje na temat planowanego przez Prawo i Sprawiedliwość składu nowego rządu zaczęły się jeszcze przed wyborami. Zebraliśmy dla was te nazwiska. O składzie gabinetu Beaty Szydło przekonamy się niedługo, zapewne nastąpią też zmiany samych ministerstw.

Mamy coraz większy rumor wokół potencjalnych kandydatur na ministrów w rządzie Prawa i Sprawiedliwości. Podobno PiS chce np., by ministrem zdrowia został dotychczasowy szef sztabu wyborczego PiS, czyli Stanisław Karczewski, choć ten nie bardzo chce. Jeżeli Karczewski postawi na swoim, to stanowisko obejmie Tomasz Lasota lub, obecny europoseł PiS, Bolesław Piecha.

Ministrem spraw wewnętrznych i wicepremierem ma zostać Mariusz Błaszczak, choć na giełdzie jest też Joachim Brudziński.

– PiS ma większe pole manewru, jest np. poseł Jarosław Zieliński, były wiceminister spraw wewnętrznych, są posłowie, którzy pełnili funkcje przewodniczących sejmowych komisji spraw wewnętrznych. Problemów z wyborem nie będzie – uważa w rozmowie z Parlamentarny.pl politolog Olgierd Annusewicz. – A sprawy wewnętrzne to oczko w głowie Jarosława Kaczyńskiego – dodaje. Ekspert uważa, że w tym przypadku wybór będzie bardzo przemyślany. – Nie wiadomo, czy resort administracji i cyfryzacji ocaleje, być może administracja wróci do MSW, a cyfryzacja może trafić np. do resortu nauki – komentuje politolog z UW.

Co poza tym? Prof. Piotr Gliński ma być marszałkiem Sejmu lub wicepremierem ds. społecznych. Ryszarda Legutko ma natomiast otrzymać nominację na ministra spraw zagranicznych.

W MON szefował będzie na pewno Jarosław Gowin, a w ministerstwie edukacji Elżbieta Witek. Resort rolnictwa ma zaś przejąć Henryk Kowalczyk. Ministerstwem sprawiedliwości w rządzie PiS będzie kierować Małgorzata Wassermann, natomiast koordynatorem ds. służb specjalnych będzie Mariusz Kamiński.

Czy tak rzeczywiście będzie? Dowiemy się niebawem. Ważne pytanie jest zresztą także inne: czy wybór ministrów do nowego rządu powinien być konsultowany z innymi ugrupowaniami, czy grupami społecznymi? – Kandydaci będą przesłuchiwani przez komisje sejmowe, to standardowa procedura, ale partia z większością bezwzględną z nikim nie musi konsultować czy negocjować swoich nominacji na ministrów – mówi wprost Olgierd Annusewicz.

A co z organizacją samych ministerstw?

Jeżeli PiS ma realizować program partii, powstanie Ministerstwo Energetyki. Początkowo zakładano, że w takiej sytuacji Ministerstwo Skarbu Państwa straci na znaczeniu i zostanie włączone do Ministerstwa Gospodarki. Jeśli wierzyć kilku publikacjom, było także rozważane połączenie ministerstw finansów i gospodarki z Pawłem Szałamachą na czele. Sam Szałamacha u nas temu zaprzeczył.

– Doświadczenia ostatnich ośmiu lat rządów pokazują, że sfera gospodarcza była zarządzana przez Ministerstwo Finansów, Ministerstwo Gospodarki i Ministerstwo Skarbu Państwa. Sama idea połączenia resortów gospodarki i finansów jest o tyle ciekawa, że może zapobiec potencjalnym konfliktom między ministerstwami, np. przy pracach związanych z przygotowaniem, bądź realizacją ustaw i rozporządzeń. Pozostaje jednak ryzyko, że oba resorty są ogromne, więc powstałby gigantyczny resort, rodzaj państwa w państwie, wymagającego bardzo sprawnej koordynacji. To jest niezły pomysł ze względu na ideę działania, ale mam wątpliwości, czy realizacja tych idei będzie łatwa – komentuje dr Olgierd Annusewicz, politolog z Uniwersytetu Warszawskiego.

Resort energetyki zmniejszy rolę skarbu państwa?

Od dłuższego czasu, w ramach prywatyzacji spadała rola Ministerstwa Skarbu Państwa. Przesunięcie aktywów sektora energetycznego pozostającego pod kontrolą państwa jeszcze umniejszy jego rolę. Jaki jest sens pozostawiania resortu, jeśli kuratelę nad sektorem energetyki miałby przejąć nowy resort?

– Takie rozważania, to na razie spekulacje. Jestem zwolennikiem powołania ministerstwa, które będzie odpowiadało za szeroko rozumiane bezpieczeństwo energetyczne. To jeden z kluczowych obszarów funkcjonowania państwa. I w tym sensie przeniesienie nadzoru skarbowego nad energetyką do nowego ministerstwa pozwoliłoby na sprawną realizację polityki bezpieczeństwa energetycznego – komentuje nasz rozmówca.

W takiej sytuacji MSP stałoby się instytucją znacznie słabszą. Jaka będzie jego przyszłość? – Trudno spekulować – ucina politolog. Dodaje, że ministerstwa będą musiały ze sobą współpracować, a to w przypadku rządu jednopartyjnego, bez koalicjantów będzie łatwiejsze niż w przeszłości. – Nie będzie targów o stanowiska, ani ścierania się sporów politycznych.

Ekspert z UW podkreśla, że zarządzanie resortem energetyki to także wyzwanie. Do tej pory sektorem, jego rozwojem, bezpieczeństwem energetycznym i polityką energetyczno-klimatyczną zajmowały się resorty skarbu, gospodarki, finansów i środowiska. – Warto te sznurki połączyć w jedną całość – przekonuje Olgierd Annusewicz.

Układanie kompetencji ministerstw

Resortowe klocki można układać na różne sposoby. – Ale ustawa o działach definiuje za jakie działy odpowiada rząd. Zawsze można część kompetencji jednego ministerstwa przenieść do innego ministerstwa. Ale i tak za każdy dział ktoś musi odpowiadać. Już w przeszłości mieliśmy superministerstwo. To możliwe, ale do takiego ciała będą potrzebne zastępy wiceministrów, urzędników i odpowiednia koordynacja działań. Wszystko jest kwestią zarządzania. Przede wszystkim ministrowie muszą potrafić skoordynować podlegające im jednostki – uważa politolog.

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA