REKLAMA

MS tłumaczy decyzję ws. sędzi Koski-Janusz

  • Autor: PAP/JS
  • 04 października 2016 18:37
MS tłumaczy decyzję ws. sędzi Koski-Janusz We wtorek (4 października) radio TOK FM podało, że minister sprawiedliwości cofnął delegację dla sędzi Koski-Janusz, czym przerwał wszystkie procesy, które prowadziła (fot.:ms.gov.pl)

• W sądzie okręgowym powinni orzekać tylko sędziowie o wysokich umiejętnościach, sprawności i profesjonalizmie - tak resort sprawiedliwości komentuje skrócenie delegacji sędzi Justyny Koski-Janusz do Sądu Okręgowego w Warszawie.
• Sędzia orzekała profesjonalnie - mówi rzeczniczka SO.

We wtorek (4 października) radio TOK FM podało, że minister sprawiedliwości cofnął delegację dla sędzi Koski-Janusz, czym przerwał wszystkie procesy, które prowadziła (m.in. sprawę prawnika Stanisława Sz. oskarżonego o szpiegostwo na rzecz Rosji).

"16 czerwca 2016 r. sędzia Justyna Koska-Janusz została delegowana do pełnienia obowiązków sędziego w Sądzie Okręgowym w Warszawie na czas określony od 1 lipca 2016 r. do 31 grudnia 2016 r. Decyzję tę, w ramach podziału kompetencji członków kierownictwa Ministerstwa Sprawiedliwości podpisał podsekretarz stanu Łukasz Piebiak, za zgodą ministra Zbigniewa Ziobro" - głosi wtorkowe oświadczenie MS.

"Już po tej decyzji do MS dotarła informacja, że to właśnie sędzia Justyna Koska-Janusz miała się wykazać wyjątkową nieudolnością i zupełnie nie radzić sobie z prowadzeniem bardzo prostej, choć głośnej sprawy, co było szeroko komentowane i krytykowane w mediach. Chodziło o zdarzenie z grudnia 2013 r. spowodowane przez Izabellę Ch., która, będąc pod wpływem alkoholu, wjechała luksusowym mercedesem w przejście podziemne w samym centrum Warszawy. Media obwiniały prowadzącą postępowanie Justynę Koskę-Janusz o pobłażliwość wobec oskarżonej i nieudolność w prowadzeniu sprawy" - podał resort.

"Po sprawdzeniu tych informacji Minister Sprawiedliwości 19 września 2016 r. podjął decyzję o skróceniu delegacji sędzi Justyny Koski-Janusz do 1 października 2016 r., by uniknąć zarzutu, że w Sądzie Okręgowym, do którego trafiają sprawy skomplikowane i trudne, orzeka taki sędzia" - napisano. Dodano, że w "sądzie okręgowym powinni orzekać tylko sędziowie o wysokich umiejętnościach, sprawności i profesjonalizmie".

Czytaj też: Resort sprawiedliwości przedstawił konkurs na koncepcję Muzeum Żołnierzy Wyklętych

"W ocenach sędziów nie kierujemy się ocenami medialnymi; do sądu nie wpłynęły tego rodzaju skargi na panią sędzię" - powiedziała PAP rzeczniczka SO ds. karnych sędzia Ewa Leszczyńska-Furtak. Dodała, że sędzia orzekała "w licznych, skomplikowanych sprawach i doskonale radziła sobie z przedmiotem i sprawnością postępowania".

"Wobec argumentacji podanej przez Ministerstwo Sprawiedliwości co do powodów odwołania pani sędzi Justyny Koski-Janusz z delegacji informujemy, że w skierowanej do Sądu Rejonowego dla Warszawy-Śródmieścia w Warszawie sprawie podejrzanej Izabelli Ch. o czyn popełniony 17 grudnia 2013 r., pani sędzia Justyna Koska-Janusz podjęła 18 grudnia 2013 r. decyzję w przedmiocie zwrócenia sprawy prokuratorowi celem uzyskania opinii biegłych w zakresie poczytalności podejrzanej oraz w celu zabezpieczenia prawidłowego toku postepowania zastosowała wobec podejrzanej środki zapobiegawcze w postaci zakazu opuszczania kraju połączonego z zatrzymaniem paszportu i dozór policji" - oświadczyła sędzia Leszczyńska-Furtak.

"Sprawa ta nigdy ponownie nie trafiła do referatu pani sędzi Justyny Koski-Janusz" - podkreśliła rzeczniczka SO. Dodała, że po uzupełnieniu postępowania przygotowawczego i ponownym wpływie sprawy do sądu, została ona skierowana do referatu innego sędziego i zakończona umorzeniem postępowania w związku z treścią opinii wydanej przez biegłych, na potrzebę przeprowadzenia której bezzwłocznie wskazywała pani sędzia Justyna Koska-Janusz.

"Wynika z tego, że pani sędzia wykazała się właściwą intuicją i doświadczeniem życiowym we wstępnej ocenie stanu podejrzanej, co w powiązaniu z faktem rozpoznania wniosku w trybie przyspieszonym w ciągu jednego dnia, nie może być postrzegane w kategoriach nieudolności w prowadzeniu sprawy" - zaznaczyła sędzia Leszczyńska-Furtak.

Potwierdziła ona, że sędzia Koska-Janusz prowadziła proces prawnika oskarżonego o szpiegostwo, który po wygaśnięciu jej delegacji do SO, będzie się musiał zacząć od nowa. Zwróciła uwagę, że 10 października mijają dwa lata stosowania aresztu wobec Sz. Dodała, że nowy sędzia - żeby móc zacząć proces - będzie musiał się zapoznać z 70 tomami akt sprawy, w tym niejawnymi.

Według radia TOK FM sędzia Koska-Janusz orzekała ws. Zbigniewa Ziobry, gdy ten oskarżał Jaromira Netzla o zniesławienie i przyznała rację Netzlowi. Chodziło o słowa Netzla przed sejmową komisją śledczą badającą aferę gruntową z 2007 r., gdy b. szef PZU powiedział, że jego ówczesne rozmowy telefoniczne z ministrem zaginęły, bo "Ziobro, wówczas prokurator generalny, o to zadbał".

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA