REKLAMA

Miller: Zadaniem dla SLD na następne wybory jest pomnożenie miliona głosów

  • Autor: GP
  • 22 listopada 2016 10:04
Miller: Zadaniem dla SLD na następne wybory jest pomnożenie miliona głosów Leszek Miller skrytykował wicepremiera Morawieckiego. Nazwał go "kaznodzieją". (fot.:facebook.com/Leszek.Miller.LM)

• Swoim krytykom, którzy posądzili Leszka Millera (SLD) o sprzyjanie PiS, były premier odpowiadał: "Jestem po stronie zdrowego rozsądku".
• Polityk lewicy nie jest zachwycony prezentacją konstytucji dla biznesu Mateusza Morawieckiego. Morawiecki ogólnie nie imponuje mu pomysłami gospodarczymi.
• Były lider SLD dla formacji tej ma jeden cel: milion głosów, które wprowadzą partię ponownie do Sejmu.

Leszek Miller na sugestie, że jest przychylny polityce rządu PiS odpowiadał we wtorek (22 listopada) w Radiu ZET.

- Jestem po stronie zdrowego rozsądku, po stronie polskiej racji stanu. Umieszczanie mnie w obozie dobrej zmiany to niezdolność do wyrwania się z prymitywnego myślenia - dodawał Miller, dla którego wręcz prostackim jest takie szufladkowanie jego osoby.

Chociaż Miller w ocenie poczynań rządu PiS jest bardziej przychylny postępowaniu Rady Ministrów, nie można powiedzieć, że jest bezkrytyczny. W wywiadzie dla Parlamentarny.pl np. przypominał, że niektóre postulaty PiS są zapożyczone z programu SLD, mowa o kwocie wolnej od podatku.

Polska nie jest bogatym krajem, zwłaszcza na tle Unii

- Kiedy byłem premierem, to nie byliśmy w Unii - przypomniał Miller ten temat w Radiu Zet. - Nie mieliśmy 250 mld złotych dodatkowo, jak w tej chwili - przypomniał polityk akcentując pomoc z Unii, którą od lat Warszawa otrzymuje. Polska i Polacy to nadal biedny kraj. Jeśli chodzi o PKB na mieszkańca w UE jesteśmy na piątym miejscu od końca.

Po czym Miller odniósł się do propozycji biznesowych wicepremiera Mateusza Morawieckiego.

- Ten rok nie będzie dobry (gospodarczo). Jeżeli Morawiecki mówi, że to najlepszy rok od 20 lat, to jest to komiczne. PKB spada w dół z prędkością promu kosmicznego. Za czasów SLD PKB był rosło w tempie od 5 do 7 proc. - przypominał czasy przed rokiem 2004 Miller, po czym skonstatował: - Nie wierzę w Morawieckiego. Uważam go za interesującego kaznodzieję, który chodzi z dobrą nowiną, ale nic z tego nie wynika.

Czytaj: Rząd walczy w Chinach o kontrakty gospodarcze?

Co dalej z SLD?

Ponieważ w sobotę (19 listopada) SLD, z wieloma innymi inicjatywami lewicowymi, organizował w Warszawie Kongres Lewicy, zapytano Millera co musi zrobić SLD na scenie politycznej?

- Zadaniem na następne wybory parlamentarne jest pomnożenie miliona głosów przez lewicę.

Relację z Kongresu Lewicy przeczytasz tutaj.

Leszek Miller jest weteranem polskiej polityki. Był członkiem Biura Politycznego KC PZPR, potem kreował SLD w pierwszych latach 90. Piastował urzędy państwowe w tym tekę premiera RP, wcześniej pracował w Urzędzie Rady Ministrów i w MSWiA. Premier był, z poparciem SLD, w latach 2001 do 2004. Swoją karierę w Kancelarii zakończył dzień po wprowadzeniu Polski do UE. Kluczową rolę w upadku jego rządu odegrała afera Rywina.

Zasiadał w Sejmie I, II, III, IV i VII kadencji (do 2015 roku).

Skomentuj (1 komentarzy)

  • martin 2016-11-22 11:23:42
    Większego kłamcy i kaznodziei nie bylo w sejmie jak popłuczyny pezedperowskie na czele z Millerem



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA