REKLAMA

Lidia Staroń wystąpiła z Platformy Obywatelskiej

  • Autor: PAP
  • 10 sierpnia 2015 15:26
Lidia Staroń wystąpiła z Platformy Obywatelskiej Fot. Adrian Gryciuk CC 3.0

Olsztyńska posłanka Lidia Staroń zrezygnowała z członkostwa w Platformie Obywatelskiej. Swoją decyzję uzasadniła tym, że wbrew jej oczekiwaniom Sejm nie zajmie się w tej kadencji przepisami o komornikach i spółdzielniach mieszkaniowych.

Staroń poinformowała w poniedziałek na konferencji prasowej w Olsztynie, że 6 sierpnia zrezygnowała z członkostwa w Platformie i klubie parlamentarnym tej partii. Jak mówiła, w tym dniu okazało się, że obecny Sejm nie zdąży uchwalić zmian w ustawach o komornikach sądowych oraz o spółdzielniach mieszkaniowych.

Podkreśliła, że chodziło o uchwalenie przepisów dotyczących m.in. obniżenia opłat za czynności komorników, czy też skutecznego nadzoru nad nimi oraz przepisów w ustawie o spółdzielniach mieszkaniowych, które zostały określone przez Trybunał Konstytucyjny jako niezgodne z Konstytucją.

Tymczasem - jak twierdzi posłanka - jeszcze 30 lipca uzyskała ona od premier Kopacz zapewnienie, że będą one procedowane w tej kadencji. "Jednak tak się nie stało. Na ostatnim posiedzeniu przed wakacjami, kończącym się 6 sierpnia - ustawy nie były procedowane. Wiedziałam, że w PO ustawowo nie zrobię już nic, toteż złożyłam rezygnację z członkostwa. Jednak nadal będę pomagała ludziom" - powiedziała Staroń.

Podkreśliła na konferencji, że decyzję o odejściu z PO podjęła już wcześniej, wówczas gdy - jak powiedziała - "Polacy usłyszeli, że parlamentarzyści mają sumienie +zostawić za drzwiami+". "Wstępowałam do formacji, która szczyciła się Deklaracją Ideową (...), przyjmującą istotne podstawowe wartości i chrześcijański fundament, na którym opiera się nasza cywilizacja" - podkreśliła.

Dodała, że na jej decyzję o opuszczeniu PO wpłynął także fakt, że - jak zaznaczyła - podczas jej nieobecności, bez jej zgody i wiedzy przewodniczący klubu PO wykreślił ją z komisji spółdzielczej, której była inicjatorem. "Wiem, że po to, aby zablokować wprowadzenie realnego nadzoru i kontroli w spółdzielniach mieszkaniowych" - podkreśliła na konferencji Staroń.

Podczas konferencji posłanka nie chciała natomiast odnosić się do nieumieszczenia jej na listach kandydatów do Sejmu, które w piątek zatwierdził Zarząd Krajowy PO. Władze krajowe zaakceptowały w ten sposób decyzję regionalnych struktur, które nie udzieliły jej rekomendacji.

Podkreśliła, że w ciągu najbliższego tygodnia poinformuje o swojej przyszłości politycznej - o tym, czy będzie startować w wyborach jesiennych do parlamentu i z jakiej ewentualnie listy.

Warmińsko-mazurscy działacze zarzucali Staroń, że "od lat funkcjonuje poza Platformą w Olsztynie i regionie", nie angażowała się w kampanie wyborcze i inne przedsięwzięcia wymagające obecności liderów partyjnych. Ich zdaniem, swoją postawą w klubie parlamentarnym PO "nadużyła zaufania koleżanek i kolegów", głosując wiele razy tak jak opozycja.

Natomiast Staroń - jeszcze przed decyzją władz krajowych - określała brak rekomendacji ze strony struktur regionalnych jako "żałosny odwet" szefa partii w regionie Jacka Protasa i "zależnych od niego działaczy partyjnych". "Odwet za to, że nie godzę się i godzić nie będę na - w mojej ocenie - marnotrawienie publicznych pieniędzy i prywatę" - napisała w stanowisku przesłanym wówczas mediom.

O możliwym starcie posłanki Staroń w wyborach z poparciem Zjednoczonej Prawicy mówił w poniedziałek na antenie Polsat News Jarosław Gowin. Jak zapowiedział, pewnie będą prowadzone na ten temat dyskusje z samą zainteresowaną i prezesem PiS Jarosławem Kaczyńskim. W ocenie Gowina, taka kandydatka "byłaby wzmocnieniem dla każdej listy".

Szef olsztyńskich struktur PiS Jerzy Szmit powiedział PAP, że nie chce się odnosić do spekulacji, czy Staroń może znaleźć się na listach wyborczych tej partii. "Na razie nie ma takiego tematu, bo nie ma żadnego wniosku ze strony pani poseł w tej sprawie" - mówił.

Szmit dodał, że listy kandydatów w jego okręgu są już "poukładane", choć - jak zastrzegł - o ich ostatecznym kształcie zdecydują władze krajowe partii. To one podejmą też decyzję, na jakich miejscach znajdą się ewentualni kandydaci środowisk, z którym PiS idzie do wyborów, jako Zjednoczona Prawica.

Staroń była posłanką PO od 2005 r. W wyborach przed czterema laty otrzymała ponad 16 tys. głosów, co było drugim wynikiem wśród wszystkich kandydatów Platformy w okręgu olsztyńskim. Popularność przyniosło jej m.in. zaangażowanie w obronę lokatorów spółdzielni mieszkaniowych i osób poszkodowanych przez nieprawidłowe działania komorników.

Była kojarzona z grupą parlamentarzystów Platformy o silnie konserwatywnych poglądach. Głosowała m.in. przeciw uchwaleniu rządowej ustawy o leczeniu niepłodności i ustawie zezwalającej na ratyfikację konwencji o zapobieganiu przemocy. Była wśród posłów, którzy złamali dyscyplinę i nie poparli wyboru Adama Bodnara na Rzecznika Praw Obywatelskich.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA