REKLAMA

Lech Wałęsa: Popełniłem błąd, ale nie mogę ujawnić prawdy

  • Autor: PAP/JS
  • 19 lutego 2016 08:03
Lech Wałęsa: Popełniłem błąd, ale nie mogę ujawnić prawdy Lech Wałęsa napisał na swoim mikroblogu, że nie współpracował z SB, ale popełnił błąd, dał słowo "sprawcy" i nie może ujawnić prawdy (fot. facebook.com/Lech Wałęsa"

· Lech Wałęsa napisał na swoim mikroblogu, że nie współpracował z SB, ale popełnił błąd, dał słowo "sprawcy" i nie może ujawnić prawdy.
· Dodał, że wierzy, iż ten "człowiek-sprawca" ujawni prawdę.
· Wałęsa przebywa w Wenezueli.

Na swoim mikroblogu na portalu społecznościowym wykop.pl napisał w piątek, 19 lutego, nad ranem:

"Nie zostałem złamany w grudniu 1970 roku, nie współpracowałem z SB, nigdy nie brałem pieniędzy, żadnego ustnego, ani na piśmie nie złożyłem donosu. Popełniłem błąd, ale nie taki, dałem słowo, że go nie ujawnię, na pewno nie teraz jeszcze nie teraz. Chyba, że ujawnią go inni. Jeszcze żyje człowiek - sprawca, który powinien ujawnić prawdę i na to liczę. Miałem miękkie serce.

"W internowaniu napisano, że wypiłem dużo alkoholu. Prawda jest, że ani jednej butelki wódki, ani białej ani kolorowej, ani jednego piwa, parę szampanów i kilka win. Pozwoliłem natomiast brać na moje konto, kiedy mnie proszono. Z tego widać, że było pobrane trochę tego za moją wiedzą, ale nie dla mnie. Podobnie jest i w tej sprawie - współpracy, pieniędzy i donosów. Ja nie mam nic z tym wspólnego. Ja dotrzymuje danego słowa, przyrzeczenia nawet przeciwnikom. Jeśli ten sprawca nie ujawni prawdy, będzie kłopot, ale ja wierzę, że to zrobi. Wierzę, że prawda się obroni" - napisał Wałęsa.

Po godz. 9 Wałęsa dodał kolejny wpis na swoim mikroblogu: "Podczas wielu rewizji, jakie przeżywałem wpadały różne notatki pisane odręcznie, zebrano też z zakładów, gdzie pracowałem wszystkie pisma odręcznie napisane, zebrano też z różnych instytucji, a nawet z sądów pracy pisma odręcznie pisane z walki o bezprawne zwolnienia z pracy. Podczas jednej z rewizji wpadła odręcznie napisana osobista moja relacja z grudnia 1970 r [były tam nazwiska i zachowania]. Materiały te można wykorzystać jako donosy. Dlatego jeśli znaleziono jakieś niejasne dokumenty należy to dokładnie fachowo sprawdzić.

Ja jeszcze raz publicznie osobiście OŚWIADCZAM, że nigdy nie było mojej zgody na współpracę z SB w znaczeniu donosów czy wspieraniu komunizmu. Nie dałem się nigdy złamać, nie brałem pieniędzy za takowe".

W czwartek, 18 lutego, prezes IPN Łukasz Kamiński poinformował, że w jednym z pakietów zabezpieczonych w domu Kiszczaka znajdowała się papierowa paczka zawierająca dwie teczki. Na tej paczce była przyklejona koperta zaadresowana: "Do dyrektora Archiwum Akt Nowych w Warszawie, do rąk własnych". W kopercie znajduje się odręcznie napisany list z kwietnia 1996 r., w którym Czesław Kiszczak informuje o przekazaniu do Archiwum Akt Nowych akt dokumentujących współpracę Lecha Wałęsy z SB; list wraz z paczką zawierającą obie teczki nie został wysłany.

Kamiński poinformował, że akta, które zostały poddane oględzinom, składają się z teczki personalnej i teczki pracy tajnego współpracownika o pseudonimie "Bolek".

W teczce personalnej znajduje się 90 kart dokumentów. Teczka jest w oryginalnych okładkach. W teczce personalnej, podzielonej na dwie części, znajdują się dwa spisy zawartości dokumentów. Opisy zawartości odpowiadają stanowi faktycznemu dokumentów znajdujących się w teczce - relacjonował.

"W teczce personalnej znajduje się koperta, a w niej odręcznie napisane zobowiązanie do współpracy ze Służbą Bezpieczeństwa podpisane: Lech Wałęsa +Bolek+. Wśród dokumentów znajdujących się w tej teczce są również m.in. odręczne, podpisane pseudonimem +Bolek+, pokwitowania odbioru pieniędzy" - mówił Kamiński.

"W teczce pracy tajnego współpracownika, liczącej 279 kart, w oryginalnych okładkach, znajdują się liczne doniesienia tajnego współpracownika pseudonim +Bolek+ oraz notatki funkcjonariuszy SB ze spotkań z tajnym współpracownikiem pseudonim +Bolek+. Część doniesień pisana jest odręcznie i podpisana pseudonimem +Bolek+" - mówił. Dokumenty znajdujące się w obu teczkach obejmują lata 1970-1976.

Wałęsa już w czwartek reagował na te informacje. "Nie może być żadnych materiałów mojego pochodzenia. Gdyby były, nie byłoby potrzeby podrabiać. W sądzie to udowodnię" - napisał na portalu społecznościowym.

Skomentuj (7 komentarzy)

  • Poldek 2016-11-13 14:08:46
    Do Nemrod: Prawdę napisałeś !!! Tylko że BOLEK miał(i ma) gdzieś ten NARÓD i sprzedał go ,jak KOLEGÓW....!!!!!!!!!!!!!
  • wdzivny 2016-02-19 16:54:56
    Do Nemrod: Nie był zwakłym robotnikiem, ale elektrykiek i zdaje się pracował w magazynie przy wydawaniu narzdzi i materiałow. a zasługi znacznie przewyższają ewentualne potknięcia, bo bespieka miała sposoby by uwikłać człowieka, albo go całkowicie znisczać. Pymiętam audycję w której nadawano rzekomą rozmowę Wałęsy z bratem, w której klął jak szewc i wyzywał głównie hierarchów kościelnych iwspółpracowników. Sami przekonali się że prowokacja szyta była grubymi nićmi i zaprzestali robić z tego aferę. Papierki jeszcze łatwiej podrobić.
  • wdzivny 2016-02-19 16:38:40
    Wpisy dyskusyjne świadczą, o braku wiedzy na temat tego co działo się przed upadkiem komuny. Koło domu, gdzie mieszkał szef Solidarności Wałęsa, kiedy miał areszt domowy stało kilkanaście suk z milicjantami, a niewątpliwie kręcili się i po cywilnemu. Znam to z autopsji bo miałem sprawę do lokatora w sąsiedzwie. Nie sądzę by pilnowali własnego agenta.
  • spragniony123 2016-02-19 16:31:35
    Wałęsa znowu zaciemnia sprawę .Nic nie mogę zrozumieć z tego pokrętnego tłumaczenia .Jedynie co sobie wyobrażam to to jak będą pewne środowiska gimnastykować się żeby wyjść z twarzą jeżeli jakąś mają .Myślę że mają ,to twarz postkomunistów
  • Roman 2016-02-19 12:23:16
    Wałęsa stosuje zasadę "jeśli złapią cię za rękę - powiedz, że to nie twoja ręka". Oczywiście nie brał pieniędzy od SB, tylko regularnie wygrywał w totolotka.
  • CORAL 2016-02-19 11:57:12
    Każdy agent jest nadal uwiązany za szyje od swojego prowadzącego agenta.Inaczej łeb mu spadnie.Dlatego jako wytrawny agent Bolek działa dalej.Jest uwikłany i kolaboruje dalej.Jego przełożony to nie Kiszczak to inny KGBowiec.Bolek boi przyznać i idzie w zaparte.Tak działają konfidecni sbeki.Tak przysięgał nawet na krzyż .Taki to wytrawny agent Bolek.
  • Nemrod 2016-02-19 11:11:30
    Zwykly buc. Dajcie spokoj.Dyskusja z tym czlowiekiem ubliza prostej inteligencji. Lechu, wybrano Cie bo byles zwyklym robotnikiem. Taki byl wowczas mit, ze bedzie lepiej jak na czele Solidarnosci bedzie robotnik ale , na Boga, nie kapus, klamczuch i zlodziej.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA