REKLAMA

Lawrence Korb: Polska prymusem w NATO

  • Autor: pt/pap
  • 03 lipca 2016 18:07
Lawrence Korb: Polska prymusem w NATO Lawrence Korb (fot.twitter.com)

Polska staje się najważniejszym po Niemcach krajem NATO w Europie - uważa były podsekretarz stanu w Pentagonie, obecnie ekspert liberalnego think-tanku Center for American Progress w Waszyngtonie, Lawrence Korb.

Na dwa tygodnie przed szczytem NATO w Warszawie Wielka Brytania, jeden z filarów sojuszu, postanowiła opuścić Unię Europejską. Jakie to ma znaczenie dla NATO?

Lawrence Korb były podsekretarz stanu w Pentagonie, obecnie ekspert liberalnego think-tanku Center for American Progress w Waszyngtonie, Lawrence Korb.:

- Nie sądzę, by Brexit zaszkodził NATO. Nie zapominajmy, że Brytyjczycy byli w sojuszu, zanim przystąpili do Wspólnego Rynku, a potem UE. Norwegia, inny członek NATO, też nie należy do Unii. Trzeba oczywiście zapewnić, żeby Wielka Brytania nadal uczestniczyła w manewrach wojsk sojuszu w Europie wschodniej, ale jestem pewien, że po ustąpieniu Camerona nowy rząd w Londynie będzie ściśle współpracował z NATO. Brytyjczycy rozumieją, jak głupie było to referendum i jak wiele będzie ich Brexit kosztować, więc udział w sojuszu stanie się dla nich sposobem zademonstrowania więzi z Europą.

Nie chodzi tu tylko o Wielką Brytanię; Brexit spotęgował obawy, że chwieje się jedność i solidarność Zachodu w obliczu zewnętrznych zagrożeń, choćby ze strony Rosji. Kraje NATO rozmaicie postrzegają zagrożenia, te na południu Europy widzą raczej w chaosie na Bliskim Wschodzie i w Afryce północnej...

- Jednak wobec zagrożenia wszystkie kraje sojuszu zgodzą się, że będą musiały coś zrobić, chociaż nikt nie będzie nikogo do niczego zmuszał. Każdy zrobi to, na co go stać - czy to będzie udział w operacji, czy dowodzenie batalionem, czy tylko udział w ćwiczeniach. Ale tak jest stale od zakończenia zimnej wojny.

W okresie wojen na Bałkanach w latach 90. też nie wszyscy się angażowali w ówczesne misje NATO w Bośni i Kosowie.

Co, z perspektywy USA, powinno się stać na spotkaniu w Warszawie, żebyśmy mogli uznać szczyt za udany?

 - Bardzo ważna sprawa to budżety wojskowe krajów członkowskich. W czasie naszej kampanii prezydenckiej Sanders i Trump skarżyli się, że Europejczycy nie dość przyczyniają się do wspólnej obrony w NATO. Europejskie kraje sojuszu i Kanada muszą potwierdzić na szczycie swoje obietnice zwiększenia budżetów obronnych do minimum 2 procent.

Jeżeli tego nie zrobią, politycy amerykańscy będą to wykorzystywać, argumentując na rzecz zmniejszenia wydatków na zbrojenia, na przykład na European Reassurance Initiative (E.R.I.), czyli program wzmocnienia wschodniej flanki NATO. W USA uważa się, że robimy za dużo dla obrony sojuszników, podczas gdy absolwenci college'ów nie mogą spłacić długów za studia.

 Jak ważne jest zapowiedziane rozmieszczenie czterech batalionów NATO w Europie wschodniej? Panuje opinia, że ma to znaczenie polityczne, nie militarne.

: - Polska i kraje bałtyckie niepokoją się tym, co robi Putin, więc chcą mieć pewność, że jeśli będzie on tak szalony, żeby zaatakować NATO, sojusz odpowiednio zareaguje. A co do militarnego znaczenia, chodzi o to, żeby w razie takiej agresji sojusz był przygotowany do szybkiego zareagowania.

Poza czterema batalionami będzie jeszcze, jak wiadomo, rotacyjna obecność brygad USA w Europie. Środki na E.R.I. zostały czterokrotnie zwiększone w budżecie na 2017 r., do 4 miliardów dolarów.

 Czy można jeszcze przewidywać dalsze rozszerzenie NATO?

- Nie sądzę. A kto byłby kandydatem na nowego członka? Biorąc pod uwagę, co stało się z Wielką Brytanią i co robi Putin, trudno sobie wyobrazić dalsze rozszerzanie NATO. Kiedy (prezydent George W.) Bush mówił, że Gruzja może być zaproszona do sojuszu, Putin zareagował wprowadzeniem wojsk do Gruzji.

On widzi w NATO bezpośrednie zagrożenie. Więc na szczycie nie będzie mowy o rozszerzeniu. Troszczymy się teraz o to, by Putin nie zrobił czegoś nowego.

Jak ocenia się w USA rolę Polski w NATO i politykę obronną obecnego rządu?

 - Polska jest teraz drugim po Niemczech najważniejszym krajem NATO w Europie i to z kilku powodów. Z powodu swego położenia, po drugie - planów umieszczenia tam tarczy antyrakietowej, a w końcu dzięki temu, że należy do nielicznych krajów europejskich, które przeznaczają wytyczone przez sojusz 2 procent PKB na obronę.

Ameryka chciałaby, żeby inne kraje robiły tyle, co Polska. Myślę więc, że Polska będzie teraz odgrywać ważniejszą rolę w wewnętrznych debatach NATO.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA