REKLAMA

Kuchciński na Węgrzech: Nie chcemy federalnej Europy

  • Autor: PAP
  • 06 maja 2016 20:06
Kuchciński na Węgrzech: Nie chcemy federalnej Europy - Konstytucja nas zobowiązuje, żebyśmy patrzyli na Europę jako międzynarodową organizaję zrzeszającą suwerenne państwa - powiedział Marek Kuchciński. (Fot.: PiS/Wikipedia/CC BY 3.0)

• Marszałek Sejmu Marek Kuchciński spotkał się z przedstawicielami władz Węgier.
• Rozmowy dotyczyły m.in. przyszłości UE - w tym problemu imigracji i uchodźców - i współpracy w ramach Grupy Wyszehradzkiej (V4).

Kuchciński powiedział, że podczas rozmów z przedstawicielami władz węgierskich rozmawiał m.in. "o sytuacji i o wspólnych działaniach w polityce europejskiej, o przyszłości Unii Europejskiej i o głównych problemach, przed jakimi Europa obecnie stanęła, a to są kwestie migracji i uchodźców, kwestie nierównomiernego traktowania wszystkich państw europejskich".

Wśród głównych wątków swoich spotkań wymienił propozycję federalnej Europy, wysuniętą przez przewodniczących parlamentów Włoch, Niemiec, Francji i Luksemburga. "My, Polacy, mamy inne zdanie. Konstytucja nas niejako zobowiązuje do tego, żebyśmy patrzyli na Europę jako wspólnotę, organizację międzynarodową zrzeszającą suwerenne, niepodległe państwa. Podobne zdanie mają Węgrzy, o czym mówiliśmy, i w gruncie rzeczy podobne zdanie ma cała Grupa Wyszehradzka" - oświadczył.

Innym wątkiem jego wizyty było - jak powiedział - bliższe poznanie problemu imigracji i uchodźców z perspektywy węgierskiej. "Solidaryzujemy się w ramach całej Grupy Wyszehradzkiej jednym głosem, w którym stanowczo stwierdzamy, popierając nasze rządy, że nie możemy zgodzić się na narzucanie jakichkolwiek rozwiązań sztywnych, czy to kwot, czy to jeszcze godzić się na groźbę kar" - oznajmił, odnosząc się do propozycji Komisji Europejskiej, by kraje członkowskie UE mogły odmówić przyjęcia uchodźców, jeśli zapłacą za każdego z nich 250 tys. euro.

Europa państw

Kuchciński powiedział, że wysłał do przewodniczących parlamentów UE projekt deklaracji pod nazwą "Europa solidarnych państw", gdzie wyłożył polskie racje w polityce zagranicznej, sformułowane z perspektywy parlamentarnej.

"Spotkałem się z jednoznacznym poparciem i zrozumieniem ze strony przewodniczącego Zgromadzenia Narodowego (parlamentu) Węgier Laszlo Koevera. Rzeczywiście otrzymujemy informacje od wielu państw europejskich, z dużym dystansem odnoszących się do propozycji federalizacji Europy. Chcemy o tym rozmawiać w maju, 24 maja, na spotkaniu wszystkich przewodniczących parlamentów europejskich w Luksemburgu" - powiedział.

Umocnienie współpracy państw V4 nazwał przy tym "perspektywą strategiczną".

Rok Solidarności Polsko-Węgierskiej

Jak podkreślił marszałek, jego wizyta na Węgrzech ma związek z faktem, że bieżący rok został ogłoszony przez parlamenty Polski i Węgier Rokiem Solidarności Polsko-Węgierskiej wobec przypadającej w tym roku 60. rocznicy powstania węgierskiego (październik-listopad 1956 roku) oraz 60. rocznicy antykomunistycznego buntu w Poznaniu (czerwiec 1956 roku).

Kuchciński wraz z Koeverem odsłonili w czwartek w Budapeszcie tablicę poświęconą 13-letniemu Romanowi Strzałkowskiemu, który zginął podczas poznańskiego czerwca. Została ona umieszczona obok tablicy upamiętniającej Petera Mansfelda - najmłodszą ofiarę represji po upadku powstania węgierskiego - na murze szkoły, do której chodził Węgier, stracony w 1959 roku w wieku 18 lat.

W piątek Kuchciński wziął też udział w poświęconym przyjaźni polsko-węgierskiej sympozjum w parlamencie, zorganizowanym przez Fundację Przyjaciele Węgier z okazji rocznicy wydarzeń 1956 roku. Marszałek został wybrany na członka honorowego Fundacji w uznaniu jego działalności. Jak podkreśliła Fundacja w oświadczeniu, jest on "od lat gorącym orędownikiem pogłębienia kontaktów między dwoma krajami i wspólnego wyrażania przez nie interesów".

W pierwszym dniu wizyty Kuchciński spotkał się m.in. z premierem Węgier Viktorem Orbanem i szefem dyplomacji Peterem Szijjarto.

Skomentuj (1 komentarzy)

  • Zeghar 2016-05-08 00:55:18
    No bez przesady. Federacja niepodległych państw może być. Kwestią jest sprawa jak bardzo "rząd centralny" się będzie wp**lał w ich sprawy wewnętrzne. Bo teraz Bruksela przegina. Za taką UE w referendum 2003 roku ja nie głosowałem. I niech opozycja uważa ze swoją propozycją referendum ws. przynależności do Unii, bo się może srodze zdziwić.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA