REKLAMA

Kryzys w parlamencie, Kaczyński: Liczę, że wkrótce zostanie otwarte kolejne, 34. posiedzenie Sejmu

  • Autor: PAP/JS
  • 11 stycznia 2017 18:13
Kryzys w parlamencie, Kaczyński: Liczę, że wkrótce zostanie otwarte kolejne, 34. posiedzenie Sejmu Prezes PiS Jarosław Kaczyński (fot. pis.org.pl)

• Dziękuję wszystkim, którzy przyczynili się do tego, że budżet na 2017 rok został uchwalony - powiedział prezes PiS Jarosław Kaczyński.
• Jak ocenił, całkowicie nie powiódł się zamysł, aby Polacy zostali pozbawieni tego co uzyskali w ostatnim roku.
• Mam nadzieję, że jeszcze w środę, w nieodległym czasie, zostanie otwarte kolejne, 34. posiedzenie Sejmu - powiedział.

"Chciałem podziękować wszystkim - Senatowi, panu marszałkowi i wicemarszałkom (Senatu), wszystkim, którzy przyczynili się do tego, że budżet został uchwalony, że cały ten zamysł, żeby Polacy zostali pozbawieni tego wszystkiego, co uzyskali w ostatnim roku - 500 plus, obniżenie wieku emerytalnego, Mieszkanie Plus, (...) że ten zamysł się całkowicie nie powiódł" - powiedział Kaczyński na konferencji prasowej w Sejmie.

Prezes PiS wyraził też nadzieję, że budżet w krótkim czasie, po podpisie prezydenta, będzie mógł być opublikowany w Dzienniku Ustaw. "To jest najważniejsza wiadomość dzisiejszego dnia" - podkreślił.

Senat nie zaproponował w środę żadnych poprawek do budżetu na 2017 r., teraz ustawa trafi do podpisu prezydenta. Sejm uchwalił budżet na 2017 rok 16 grudnia podczas posiedzenia w Sali Kolumnowej. Zgodnie z ustawą, dochody budżetu państwa wyniosą w 2017 roku ponad 325 mld zł, a wydatki - ponad 384 mld zł; maksymalny poziom deficytu nie przekroczy 59 mld 345 mln 500 tys. zł.

Mam nadzieję, że jeszcze w środę, w nieodległym czasie, zostanie otwarte kolejne, 34. posiedzenie Sejmu - powiedział prezes PiS Jarosław Kaczyński. Zaznaczył, że rozpoczęcie obrad jest "rzeczą istotną z punktu widzenia polskiego parlamentaryzmu".

Wcześniej, przez większość dnia toczyły się rozmowy polityczne dotyczące możliwych sposobów zakończenia kryzysu w polskim parlamencie oraz kontrowersji wokół sposobu uchwalenia przez Sejm ustawy budżetowej. Brano pod uwagę m.in. odłożenie rozpoczęcia posiedzenia w celu kontynuowania rozmów.

"Mam nadzieję, że w ciągu godziny-dwóch, może trzech godzin, trudno mi powiedzieć, ale w każdym razie w niedługim czasie, nieodległym czasie, zostanie otwarte kolejne posiedzenie" - podkreślił lider PiS.

Jak zaznaczył, w ten sposób "wszelkiego rodzaju wątpliwości, wszystko to, co było podstawą tych - niezgodnych z prawem, niezgodnych z konstytucją, niezgodnych z regulaminem Sejmu, niezgodnych z ustawą o prawach posłów i senatorów, wreszcie niezgodnych z kodeksem karnym - działań zostanie uchylone, zlikwidowane, i że te działania zostaną zakończone". "To jest naprawdę bardzo ważne dla przyszłości polskiej demokracji" - przekonywał polityk.

Na pytanie, co w przypadku u dalszej blokady mównicy powiedział:  "Będą podjęte odpowiednie działania, to nie do mnie należy, tylko do marszałka" - powiedział Kaczyński na konferencji prasowej.

Dodał, że on jako poseł i prawnik może powiedzieć, że blokowanie stołu prezydialnego, uniemożliwianie marszałkowi Sejmu, funkcjonariuszowi publicznemu, przemocą sprawowania funkcji, to "bardzo poważne przestępstwo przeciwko państwu".

"Mam nadzieję, że ci, co to robią, zrozumieją w jakiej się znajdują sytuacji" - powiedział szef PiS.

Podkreślił, że PiS nigdy nie przyjmie do wiadomości, że Polacy dzielą się na dwie kategorie: tych, którzy muszą przestrzegać prawa i tych, którzy za nic nie odpowiadają i mogą demonstracyjnie łamać prawo i "nic im się nie dzieje". "Na takie reguły, my się z całą pewnością nie zgodzimy" - oświadczył.

Na pytanie, czy należy zastosować środki przymusu bezpośredniego wobec posłów, Kaczyński odpowiedział: "to nie moja decyzja, ja tylko przypomnę, co się stały gdy Sejm był blokowany przez Samoobronę".

Według Kaczyńskiego, "żadna demokracja nie może się opierać na zasadzie, że jakaś grupa, grupa mniejszościowa, może - i to przy pomocy działań nielegalnych - blokować funkcjonowanie Sejmu, funkcjonowanie parlamentu". "A nikt nie jest w stanie udowodnić, że to, co było tutaj robione, było robione w sposób legalny" - przekonywał Kaczyński.

"To było - powtarzam - całkowicie nielegalne i to było przeciwko polskiej demokracji, to było celowo skierowane przeciwko polskiej demokracji, bo cała ta walka, która się toczy, to jest walka przeciw demokracji, przeciwko temu, żeby większość parlamentarna mogła decydować w interesie zwykłych ludzi, mogła decydować w interesie Polaków" - dodał szef PiS.

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA