REKLAMA

Krasnodębski: Kanclerz Merkel ma poczucie odpowiedzialności za UE

  • Autor: GP/PAP
  • 07 lutego 2017 08:25
Krasnodębski: Kanclerz Merkel ma poczucie odpowiedzialności za UE Prof. Zdzisław Krasnodębski jest w Europarlamencie z ramienia Prawa i Sprawiedliwości. (fot.:youtube.com)

• Wobec narastającego zainteresowania wizytą Angeli Merkel w Polsce, swoja opinią w radiowym wywiadzie podzielił się europoseł PiS, Zdzisław Krasnodębski.
• Polityk przypominał, że z polskiej, rządowej strony forsowane są postulaty Europy państw narodowych i takiego spojrzenia dopatrywał się w wywiadzie Jarosława Kaczyńskiego dla Frankfurter Allgemeine Zeitung.
• - Istnieje obawa, że Brexit zapoczątkował rozpad UE - mówił pytany, akcentując świadomość niemieckich polityków (w tym Merkel) o konieczności przeciwdziałania tej tendencji.
• Merkel w Warszawie spotka się nie tylko z politykami rządu, ale i opozycji.

Sytuacja polityczna w Unii Europejskiej komplikuje się, zwłaszcza wobec możliwych przetasowań na kluczowych stanowiskach w Brukseli. W związku z tym i w korelacji z wyzwaniami dla Wspólnoty przyszłość Unii, będzie kluczowym tematem wizyty w Warszawie Angeli Merkel.

O tym, jakie uwarunkowania będą towarzyszyć tej wizycie i to w świetle wywiadu dla Frankfurter Allgemeine Zeitung (FAZ) Jarosława Kaczyńskiego mówił eurodeputowany prof. Zdzisław Krasnodębski (PiS). Rozmowę z posłem do Europarlament przeprowadzono we wtorek (7 lutego).

- (W wywiadzie Kaczyńskiego) nie rozbrzmiewa hymn pochwał - mówił o stosunku Kaczyńskiego do Niemiec Krasnodębski w "Sygnałach Dnia" radiowej Jedynki. - To realistyczna ocena, która ma w sobie wizję Polski w Unii. Jarosław Kaczyński chciałby silnej Unii. Na przykład silnej militarnie, ale jednocześnie to musi być Unia państw narodowych, stąd krytyka.

Prawo i Sprawiedliwość jako partia nie jest zwolennikiem federalistycznej Unii, w której znaczna część kluczowych decyzji zapadać by miała w Brukseli. Formacja, konsekwentnie od wielu lat, przekonuje o konieczności redystrybucji władzy w Unii na rzecz państw narodowych. Krytycy tego ujęcia stwierdzają, że przy większej liczbie państw, których głos jest mocniejszy znacznie trudniej o postępowe decyzje.

Kanclerz przyjedzie z poczuciem odpowiedzialności

Dla eurodeputowanego jest bardzo możliwe, że mamy dziś do czynienia z inaczej postrzegającą Polskę Merkel. Inaczej niż było to jeszcze trzy lata temu, nim nastały w Europie trudności, których przykłady się mnożą - kryzys migracyjny, Brexit. 

Czytaj: Konrad Szymański o kandydaturze Donalda Tuska na drugą kadencję

- Merkel ma poczucie odpowiedzialności za jedność Unii,  czyli za unię 27 państw - stwierdził w eterze Krasnodębski. - Istnieje bowiem obawa, że Brexit zapoczątkował rozpad UE. Integracja, nawet gdy mówimy wiele o jej negatywach, ma pozytywne strony i te chcemy wzmacniać - zaznaczał ważny element europejskiego procesu polityk PiS.

Brytyjczycy zdecydowali wyjść z Unii w 2016 roku, źródło: pixabay.com/domena publiczna

- Istnieje obawa, że ten proces (integracja) może ulec odwróceniu - kontynuował, zwracając uwagę słuchaczy na niebezpieczną tendencję. - To byłoby na rękę Rosji.

W Berlinie też są rozdźwięki w temacie przyszłości Unii

Co interesujące w rozmowie pojawił się ważny element podejścia niemieckiego, które nie jest spójne.

- Niemcy mają ostrożne stanowisko - kończył temat Krasnodębski. - Politycy mniejszych krajów, w tym krajów zachodnich mających słabą tradycję państw narodowych, też mają swoje pomysły (np. Belgia, Luksemburg). Mamy więc klasyczny przykład krzyżowania się interesów. Co ważne, nigdy tendencja oddawania kompetencji państwom narodowym nie była tak silna jak obecnie.

Dla polityków PiS oczywiste jest, że też w samych Niemczech kanclerz Merkel może mieć problem, co ważne w samym CDU - partii, której Merkel przewodzi.

Angela Merkel, źródło: EPP/flickr.com/CC

- Istnieje kwestia znalezienia kompromisu i takie zadanie stawia przed sobą Merkel - skończył pytany we wtorek polityk.

Merkel będzie rozmawiać

W Warszawie kanclerz Niemiec spędzi znaczną część wtorku (7 lutego). Co ważne nie będzie tylko rozmawiać z politykami strony rządowej, czy z prezydentem. Spotka się także z Grzegorzem Schetyną (PO) i z Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem (PSL).

- To ważne spotkanie i ważna rozmowa, dlatego że wiele rzeczy się zdarzy, to już nie tylko kwestia przyszłości Rady Europejskiej i przewodniczącego Rady - bo zawsze te personalia są bardzo ważne i symboliczne - ale też szczyt NATO 27 maja w Brukseli, gdzie zapadną ważne ustalenia, bo odbędzie się on z udziałem prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa - powiedział Schetyna w poniedziałek (6 lutego).

Czytaj: Donald Trump spotka się z innymi liderami NATO

Jego zdaniem, bardzo ważne jest wspólne stanowisko krajów europejskich przed szczytem NATO.

- Polska będzie konsultowana i na pewno o tym będziemy rozmawiać - zapewnił lider PO.

Według niego kolejnym tematem planowanych rozmów będzie wspólna europejska polityka bezpieczeństwa i obrony.

- Uważam, że jest tu wiele do zrobienia. Musimy zbudować przekonywujące, europejskie stanowisko, które będzie podstawą, fundamentem do rozmów ze Stanami Zjednoczonymi. To jest ważne w kontekście obecności na wschodniej flance wojsk natowskich - zaznaczył lider PO.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA