REKLAMA

Kownacki o zmianie statusu polskich delegacji na Euronaval: Kompromitacja

  • Autor: PAP/JS
  • 12 października 2016 11:19
Kownacki o zmianie statusu polskich delegacji na Euronaval: Kompromitacja Kownacki pytany był w środę w TVN24 czy ta decyzja - po zakończeniu negocjacji ws. śmigłowców wielozadaniowych Caracal - oznacza wojnę dyplomatyczną na linii Paryż-Warszawa (fot. Facebook)

Kompromitacja i pokaz klasy Francuzów - tak wiceminister obrony narodowej Bartosz Kownacki odniósł się do informacji, że organizatorzy paryskich targów przemysłu zbrojeniowego Euronaval 2016 uznali, że status polskich delegacji, biorących udział w targach, nie będzie już oficjalny.

Chodzi o targi, które rozpoczną się w najbliższy poniedziałek w Paryżu i potrwają do 21 października. O decyzji organizatorów poinformowało na stronie internetowej m.in. wPolityce. W Euronavalu 2016 ma wziąć udział ponad 390 wystawców z 34 krajów. Decyzja ta - według mediów - oznacza, że żadnej delegacji z Polski nie będzie przysługiwać bezpłatne zakwaterowanie, samochód z oficerem towarzyszącym oraz oficjalny program spotkań.

Kownacki pytany był w środę w TVN24 czy ta decyzja - po zakończeniu negocjacji ws. śmigłowców wielozadaniowych Caracal - oznacza wojnę dyplomatyczną na linii Paryż-Warszawa.

"To jest raczej kompromitacja i pokaz klasy Francuzów niż jakakolwiek wojna dyplomatyczna. To strona francuska dawno temu zapraszała nas oficjalnie, teraz nas wyprasza" - powiedział wiceminister. Dodał, że można znaleźć inną, dyplomatyczną formę odpowiedzi.

Czytaj też: Bochenek: Firma Airbus może wziąć udział w kolejnym przetargu na śmigłowce

Kownacki dodał, że dla strony polskiej to "tak naprawdę niewielka strata". "Na tych targach między innymi mieliśmy prowadzić poważne rozmowy z jedną ze stoczni francuskich w sprawie produkcji dla nas okrętów nawodnych, podwodnych. Byli także inni konkurenci. My jesteśmy tutaj zainteresowani współpracą także z innymi państwami, być może nawet łatwiej podjąć decyzje w takiej sytuacji" - powiedział.

Dopytywany, czy ze strony polskiej będą jakieś retorsje wobec Francuzów, powiedział: "Ten chłód został wywołany - bo ja rozumiem pewną logikę polityczną - prezydent Francji musi bronić miejsc pracy we Francji. Rząd francuski musi bronić swojego biznesu, natomiast pewne gesty są zupełnie niepotrzebne i świadczą o małostkowości tych ludzi. Dla nas dużo łatwiej będzie dzisiaj rozmawiać z innymi partnerami, którzy są i od początku byli dużo bardziej atrakcyjni".

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA