REKLAMA

Kornel Morawiecki: Moje koło ma być wsparciem dla ambicji syna

  • Autor: Parlamentarny.pl (JS)
  • 18 kwietnia 2016 09:42
Kornel Morawiecki: Moje koło ma być wsparciem dla ambicji syna Kornel Morawiecki przyznał, że to właśnie syn sugerował mu głosowanie za kandydaturą prof. Zbigniewa Jędrzejewskiego. (fot. facebook/Kornel Morawiecki)

- Chcę, żeby nowe koło poselskie było buforem pomagającym władzy. Ma być też wsparciem dla politycznych ambicji Mateusza Morawieckiego - mówi Kornel Morawiecki, były członek Kukiz`15, marszałek senior w odniesieniu do założenia koła poselskiego.

Po incydencie, do którego doszło 14 kwietnia w Sejmie (przypomnijmy: Sejm głosował nad kandydaturą prof. Zbigniewa Jędrzejewskiego na sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Opozycja miała przed głosowaniem ustalić, że wszyscy posłowie wyjmą karty do głosowania i w ten sposób PiS nie będzie miało kworum. Członkowie ruchu Kukiz'15 zerwali jednak te ustalenia. Okazało się także, że posłanka ruchu Kukiz'15 Małgorzata Zwiercan głosowała na dwie ręce. Oddała głos za siebie i Kornela Morawieckiego), posłanka Małgorzata Zwiercan została wykluczona z klubu Kukiz'15, a Kornel Morawiecki odszedł sam.

Już dzień później, 15 kwietnia, Kornel Morawiecki zapowiedział założenie własnego koła poselskiego.

- Staramy się organizować jakąś formację polityczną, myślimy o zorganizowaniu koła parlamentarnego, ja i moi koledzy z różnych partii. Na razie nie widzę takiej perspektywy, żebyśmy mogli mieć klub - mówił dziennikarzom.

W rozmowie z RMF FM wyjaśnił, że jego koło miałoby być "buforem pomagającym władzy" i wsparciem politycznych ambicji Mateusza Morawieckiego. - Jeżeliby te polityczne ambicje chodziły odpowiednio szeroko, i w przyszłości, po mojej śmierci na przykład, albo po jakichś zmianach, które w Polsce mogą nastąpić, to bardzo bym chciał, żeby Mateusz Morawiecki miał wsparcie polityczne - mówił Kornel Morawiecki.

Jak dodał, nie ma w tym nic dziwnego, że chciałby wspierać syna.

Kornel Morawiecki przyznał, że to syn sugerował mu głosowanie za kandydaturą prof. Zbigniewa Jędrzejewskiego.(Mateusz Morawiecki, fot. PTWP)

Przyznał też, że to właśnie syn sugerował mu głosowanie za kandydaturą prof. Zbigniewa Jędrzejewskiego. - Z jego strony była sugestia, żebyśmy zachowali się tak, jak się zachowaliśmy, to znaczy, żebyśmy nie robili tego, co reszta kolegów z klubu, żebyśmy postarali się głosować - mówił.

Potwierdził jednak, że nie prosił wprost Małgorzaty Zwiercan o oddanie głosu.

- Za moją zgodą ten głos oddała, bo ona wiedziała, że takie są moje zamiary, wcześniej rozmawialiśmy na ten temat. Ale ten fakt naciśnięcia guzika nie miał mojej takiej wcześniejszej zgody - chociaż bardzo jej dziękuję, że to zrobiła, że tego głosu nie zmarnowała - powiedział.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA