REKLAMA

Kopacz i Neumann pewni wygranej. Obydwoje kandydują na szefa nowego klubu PO

  • Autor: Marta Rawicz PAP/ mkr/mok/
  • 03 listopada 2015 14:56
Kopacz i Neumann pewni wygranej. Obydwoje kandydują na szefa nowego klubu PO (fot. Michał Józefaciuk/wikipedia/CC BY-SA 3.0 PL oraz TharonXX/wikipedia/CC BY-SA 2.0)


Premier Ewa Kopacz i lider pomorskiej PO Sławomir Neumann mają ubiegać się o funkcję szefa nowego klubu Platformy - wynika z nieoficjalnych informacji PAP ze źródeł w PO. Stronnicy obojga polityków zapewniają, że mają policzone głosy i są pewni wygranej.

Szef klubu parlamentarnego PO ma zostać wybrany na inauguracyjnym spotkaniu tego klubu przed pierwszym posiedzeniem Sejmu. Wciąż nie wiadomo kiedy zbierze się Sejm - decyzja w tej sprawie należy do prezydenta Andrzeja Dudy. Pierwsze posiedzenie Sejmu nowej kadencji musi odbyć się do 24 listopada.

Zarówno Kopacz, jak i Neumann, obecny wiceminister zdrowia, nie zadeklarowali jeszcze chęci ubiegania się o przywództwo w nowym klubie Platformy. Nieoficjalnie współpracownicy obecnej premier potwierdzają jednak, że podjęła już ona decyzję o starcie. Ewentualne zwycięstwo ma wzmocnić pozycję Kopacz przed wyborami wewnętrznymi w Platformie, gdzie prawdopodobnie zmierzy się ona w walce o fotel lidera z szefem MSZ Grzegorzem Schetyną.

W ubiegłym tygodniu pozytywnie o możliwości kandydowania Kopacz na szefa klubu wypowiadali się m.in. minister ds. europejskich Rafał Trzaskowski, rzecznik rządu Cezary Tomczyk oraz marszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska. Na obecną premier głosować chce również wiceszef PO Cezary Grabarczyk. "Jeżeli podejmie taką decyzją, na pewno uzyska moje wsparcie, sądzę, że także większości członków klubu. Jest dzisiaj najlepiej przygotowanym politykiem do tego, by recenzować działania premiera rządu PiS - zna państwo, zna budżet i będzie potrafiła najlepiej oceniać potknięcia rządu Beaty Szydło" - podkreślił Grabarczyk we wtorkowej rozmowie z PAP.

Neumann powiedział z kolei we wtorek PAP, że w ostatnich dniach otrzymał wiele głosów zachęty do kandydowania. "Różne głosy zachęcające są, ale to są decyzje nie na dzisiaj i musimy o tym jeszcze na zarządzie krajowym porozmawiać" - zaznaczył polityk. Według niego, jest spora grupa posłów PO, która w kwestii obsady szefa klubu optuje za "rozwiązaniem kompromisowym".

 "Naprawdę spora grupa posłów szuka takiego rozwiązania, które będzie pewnym kompromisem i da klubowi odpowiednią dynamikę i merytoryczną wartość, a jednocześnie trochę odsunie klub od wyborów wewnątrzpartyjnych. Mam nadzieję, że będziemy mieli konsensus wielu środowisk Platformy, które uznając to, że jedność ma znaczenie i szukamy rozwiązań akceptowanych dla wszystkich, ten efekt osiągniemy na pierwszym posiedzeniu klubu" - powiedział lider pomorskiej Platformy.

Z nieoficjalnych informacji PAP płynących z otoczenia Neumanna wynika, że podjął on już decyzję o kandydowaniu na szefa klubu. Politycy ci są również pewni zwycięstwa obecnego wiceministra zdrowia. "Ewa popełnia błąd, bo jak przegra (w wyborach na szefa klubu), a przegra na pewno, nie będzie miała najmniejszych szans ze Schetyną w wyborach wewnętrznych" - powiedział jeden z nich.

Schetyna wyklucza kandydowanie

Sam Schetyna wykluczył we wtorek możliwość kandydowania na szefa klubu. "Nie chcę być szefem klubu" - powiedział rano w radiu Zet. "Jeżeli ja słyszę, że kandydatem jest Sławomir Neumann, szef pomorskiej Platformy, która uzyskała najlepszy wynik w Polsce, to uważam, że to jest ciekawy pomysł, o którym powinniśmy porozmawiać" - dodał.

Kandydaturę Neumanna zamierza wesprzeć lider zachodniopomorskiej PO Stanisław Gawłowski. "To jest bardzo dobry kandydat, który ma ogromne doświadczenie, szefuje w regionie, w którym Platforma wygrała. To człowiek koncyliacyjny, myślę, że do zaakceptowania i poparcia przez wszystkich, bez wyjątku. Zakładam, że pani przewodnicząca Kopacz również poprze Sławomira Neumanna" - powiedział Gawłowski.

Sama Kopacz w kontekście działań PO w nowym Sejmie, zapowiedziała w poniedziałek w programie "Tomasz Lis na żywo", tworzenie "gabinetu cieni" Platformy. "Zamierzam tuż po rozpoczęciu prac Sejmu przynieść konkretny zestaw ustaw, które w ciągu stu dni zgłosi klub opozycyjny, jakim będzie Platforma Obywatelska. Będziemy mieli swój gabinet cieni - swoich ministrów, wiceministrów, nie pozostawimy ani jednego wystąpienia ministra (rządu PiS) bez komentarza lub recenzji" - zapewniła premier.

"Gabinet cieni"

Nieoficjalnie współpracownicy Kopacz mówią, że "gabinet cieni" ma być sposobem na to, by w nowej kadencji parlamentarnej zagospodarować jak najszerszą grupę polityków PO i tym samym zjednać obecnej liderce Platformy jak najwięcej partyjnej sympatii.

W PO działał już w latach 2006-2007 "zespół rzeczników", który był formą "gabinetu cieni". Do jego zadań należało m.in. ocena działań ówczesnego rządu Jarosława Kaczyńskiego. W zespole rzeczników byli m.in. Kopacz jako ekspert od zdrowia, Bronisław Komorowski (sprawy zagraniczne), Marek Biernacki (sprawy wewnętrzne) i Zbigniew Chlebowski (finanse). Prace zespołu koordynował ówczesny polityk PO Jan Rokita.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA