REKLAMA

Konrad Szymański: KE chce odgrywać rolę polityczną, więc będzie oceniana politycznie

  • Autor: GP/PAP
  • 30 maja 2017 09:59
Konrad Szymański: KE chce odgrywać rolę polityczną, więc będzie oceniana politycznie Konrad Szymański koordynuje politykę zagraniczną rządu w Europie. (fot.:KPRM/flickr.com/CC)

Konrad Szymański, odnosząc się do kolejnych ocen płynących z Brukseli przypomniał urzędnikom Komisji, że są politykami. - (Komisja) nie może oczekiwać, że będzie wyłączona z prawa do politycznej oceny - mówił w telewizji we wtorek (30 maja) polski wiceminister spraw zagranicznych.

• Negatywne relacje na linii Warszawa - Bruksela odżyły po wywiadzie Witolda Waszczykowskiego dla Politico.

• Odnosząc się do głównego elementu sporu, jakim jest postępowanie KE wobec Polski i procedura ochrony praworządności Szymański zaznaczał, że to precedens w historii UE, by KE atakowała kraj członkowski w taki sposób.

• We wspomnianym wywiadzie Witold Waszczykowski zaznaczał, że sprawa TK, która zapoczątkowała spór z KE jest już rozwiązana.

Wiceminister spraw zagranicznych Konrad Szymański odnosił się do rosnącej niechęci na linii Warszawa - Bruksela. Po słowach premier Beaty Szydło z debaty sejmowej w ubiegłym tygodniu i po wywiadzie Witolda Waszczykowskiego dla europejskiego portalu Politico, sprawę w poniedziałek (29 maja) komentował rzecznik Komisji Europejskiej (KE) Margaritis Schinas.

Waszczykowski ocenił we wspomnianym wywiadzie, że wiceszef KE Frans Timmermans prowadzi "osobistą krucjatę" wobec Polski a sprawy o które oskarża Polskę, zostały już dawno naprawione przez Sejm.

Rzecznik KE podkreślił, że decyzje Komisji są podejmowane wspólnie. - Żałujemy, że minister nie rozumie roli, struktury i kompetencji Komisji - powiedział Schinas na konferencji prasowej. - Komisja jest strażnikiem traktatów, wspólnych interesów 28 państw członkowskich oraz rządów prawa - dodał.

Polityka wysuwa się na plan pierwszy

Szymański komentował takie stawianie sprawy przez KE w TVN 24 we wtorek (30 maja).

- Nigdy takich przypadków nie było, z całą pewnością mamy do czynienia z napięciem politycznym - akcentował Szymański. Polityk ma rację, że w historii działania UE nie miała miejsca podobna scysja na linii kraj członkowski - urzędnicy Unii. - Ta sprawa dawno powinna być zamknięta. Gdyby nie osobiste zaangażowanie, z którego chyba przewodniczący Timmermans jest zadowolony, to sprawa byłaby zakończona. Widać więc, że jego osobista rola jest tutaj istotna - ocenił.

Polityk dodawał, że stanowisko KE i towarzyszące mu słowa rzecznika tej instytucji są "odrobinę zbyt jednoznaczne". Co sugeruje złe intencje płynące z Brukseli.

- Minister Waszczykowski, podobnie jak cały rząd RP, doskonale rozumie metody pracy, formalne reguły KE. Komisja jest ciałem politycznym i podlega również politycznym ocenom i komentarzom - mówił dalej Szymański. - Nie może oczekiwać, że będzie wyłączona z prawa do politycznej oceny. Jeżeli KE chce odgrywać rolę polityczną, to musi się zgodzić na to, że będzie oceniana politycznie. Tak jak to się dzieje w każdym kraju.

Stanowisko KE i spór o TK

Bruksela prowadzi od ponad roku procedurę ochrony praworządności wobec Polski, wskazując m.in., że polskie władze powinny wykonać wyroki Trybunału Konstytucyjnego (TK), zgodnie z którymi stanowiska sędziów TK ma objąć trzech sędziów wybranych zgodnie z prawem w październiku 2015 r. (obecna większość sejmowa wybrała na ich miejsce inne osoby).

Rząd podkreśla z kolei, że przyjęte przez polski parlament zmiany dotyczące funkcjonowania TK są zgodne ze standardami europejskimi, a zmiany w prawie "w sposób kompleksowy i ostateczny" regulują problematykę ustroju i funkcjonowania TK, uwzględniając szereg zaleceń przedstawionych Polsce przez Komisję Wenecką.

Ważne słowa Waszczykowskiego

- W Polsce istnieje poczucie, że to jest osobista krucjata Timmermansa, ponieważ sprawy, o które on nas oskarża, zostały dawno temu naprawione przez Sejm. Naprawdę się martwię, ponieważ to jest niesprawiedliwe twierdzenie Timmermansa. Ono stygmatyzuje Polskę i stwarza złą atmosferę wokół Polski - powiedział "Politico" Waszczykowski, odnosząc się do tej sprawy.

- Komisja jest ciałem kolegialnym i wszystkie decyzje są podejmowane przez kolegium komisarzy - oświadczył na poniedziałkowej konferencji rzecznik KE. Zwrócił uwagę, że Komisja jako całość oraz jej członkowie indywidualnie otrzymali wotum zaufania od wybranych w bezpośrednich wyborach członków Parlamentu Europejskiego. Schinas dodał, że Komisja jest kierowana przez przewodniczącego, który był przedstawiany jako główny kandydat na to stanowisko w czasie kampanii wyborczej w 2014 r.

- Bylibyśmy wdzięczni, gdyby wszyscy przedstawiciele rządów krajowych, wychodząc z komentarzami na temat naszej roli, brali pod uwagę te fakty - oświadczył rzecznik KE.

Pytany, dlaczego tym razem zdecydował się na komentowanie wyrażonych opinii, choć zazwyczaj tego nie robi, a dziennikarze o to nie pytali, odparł: - To prawda skłania nas do komentowania takich rzeczy jak te.

W połowie maja sprawa procedury praworządności trafiła na spotkanie unijnych ministrów ds. europejskich. Timmermans mówił wówczas, że większość państw unijnych chce dalszego dialogu KE z Polską, by rozwiązać spór o Trybunał Konstytucyjny.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA