REKLAMA

Koniec kadencji sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Kiedy powołanie nowych?

  • Autor: PAP/AT
  • 06 listopada 2015 08:00
Koniec kadencji sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Kiedy powołanie nowych? Sędziowie odchodzący zostawiają po kilka spraw, które obejmują zawsze sędziowie, którzy dochodzą; trzeba to jak najszybciej uzupełnić (fot trybunal.gov.pl)

Mijają kadencje sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Prezes Andrzej Rzepliński wystąpił do prezydenta Andrzeja Dudy o powołanie nowych.

Dziś (6 listopada) mijają kadencje sędziów - Wojciecha Hermelińskiego, Marii Gintowt-Jankowicz i Marka Kotlinowskiego. By wybrani w ich miejsce przez Sejm Roman Hauser, Andrzej Jakubecki i Krzysztof Ślebzak zostali sędziami, musi ich zaprzysiąc prezydent Andrzej Duda.

Kiedy prezydent powoła nowych sędziów?

Prezes Trybunału Konstytucyjnego prof. Andrzej Rzepliński powiedział, że wystąpił do prezydenta Dudy o powołanie nowych sędziów już w piątek (6 listopada). Powołania dokonuje formalnie głowa państwa, wręczając nominację i odbierając ślubowanie. Tego właśnie dnia zaczyna się 9-letnia kadencja sędziego TK.

Rzepliński dodał, że nie wie, kiedy to nastąpi. "Może tak być, że to będzie już 6 listopada i że pan prezydent tę uroczystość złożenia ślubowania przez każdego z tych trzech sędziów zorganizuje" - dodał. "Nie sądzę, żeby to było specjalnie długo" - podkreślił.

Brak sędziów to utrudnienie w działaniu TK

Indagowany, czy ewentualny brak trójki sędziów może wpłynąć na pracę Trybunału, jego prezes podkreślił, że "trzech sędziów to dużo". "Trybunał to piętnastu sędziów TK, trzech to jedna piąta. Sędziowie odchodzący zostawiają po kilka spraw, które obejmują zawsze sędziowie, którzy dochodzą; trzeba to jak najszybciej uzupełnić" - dodał. Jak mówił, brak trzech sędziów może stanowić "naturalne utrudnienie".

Pytani o tę sprawę konstytucjonaliści, mówili że prezydent powinien bez zwłoki zaprzysiąc pięciu nowych sędziów; w grudniu mijają kadencje kolejnych dwojga sędziów.

Sejm wybrał pięciu nowych sędziów

8 października Sejm wybrał w sumie pięciu nowych sędziów - oprócz Hausera, Jakubeckiego i Ślebzaka - również Bronisława Sitka i Andrzeja Sokalę (w miejsce sędziego Zbigniewa Cieślaka, którego kadencja mija 2 grudnia i Teresy Liszcz - 8 grudnia). Dzięki nowej ustawie o TK, przyspieszono procedurę wyboru nowych sędziów z powodu zmiany kadencji. Wybór miał zapobiec sytuacji, w której nowy parlament nie zdążyłby z wyborem nowych sędziów i kadencje straciłyby ciągłość.

W Sejmie przeciw wszystkim kandydatom głosował cały klub PiS, według którego PO wykorzystała zmiany w ustawie o TK do obsadzenia miejsc w Trybunale, a same przepisy są niekonstytucyjne.

Nową - uchwaloną w czerwcu br. - ustawę o Trybunale, która była podstawą tego wyboru, posłowie PiS zaskarżyli do TK 23 października, na dwa dni przed wyborami parlamentarnymi. Kwestionują m.in. wybór na mocy przepisu przejściowego pięciu nowych sędziów. Podkreślają, że o ile wygaśnięcie kadencji trójki sędziów następuje jeszcze w trakcie obecnej kadencji Sejmu (6 listopada), o tyle mandat pozostałej dwójki wygasa w grudniu - a zatem w trakcie kadencji nowego Sejmu. Podważają też samą ideę, by ustawa określała szczegółowe zasady wyłaniania sędziów TK, bo wystarczy do tego regulamin Sejmu.

Ponadto zaskarżono zasadę zaprzysięgania nowych sędziów TK przez prezydenta, gdyż inne osoby wybierane na ważne stanowiska przez Sejm (prezesi NIK i IPN, RPO) składają ślubowanie przed Izbą. Według PiS skoro prezydent stoi na straży konstytucji, to powinien mieć też formalne prawo odmowy zaprzysiężenia osoby wybranej przez Sejm do TK z naruszeniem prawa. Zdaniem PiS niekonstytucyjny jest też m.in. brak ustawowego określenia długości kadencji prezesa i wiceprezesa TK.

Praca TK może zostać sparaliżowana?

"Gazeta Wyborcza" pisała niedawno, że teraz TK "może zostać zablokowany, a jego wyroki - kwestionowane"; prezydent Andrzej Duda ma zaś "alibi, by nie zaprzysięgać pięciu nowych sędziów".

B. prezes TK prof. Andrzej Zoll powiedział, że może dojść do paraliżu pracy Trybunału. "Wniosku PiS, który nie jest specjalnie skomplikowany, nie będzie można szybko rozpoznać" - dodał. Jak wyjaśnił, zgodnie z nową ustawą prezes TK musi na pół roku zawiesić postępowanie w sprawie wniosku, jako pochodzącego od posłów mijającej kadencji Sejmu. Sprawa będzie "odwieszona" po tym, gdy posłowie nowej kadencji podtrzymają ten wniosek. "To się wpisuje w plan PiS pokazany wyraźnie w ich projekcie konstytucji, gdzie chodzi niewątpliwie o zmarginalizowanie TK; to pierwszy krok w tym kierunku" - ocenił Zoll.

Dodał, że obowiązuje zasada domniemania konstytucyjności aktów prawnych, co powoduje, że - jego zdaniem - prezydent powinien przyjąć ślubowanie od nowych sędziów. "Inaczej pozostaje w zwłoce, która moim zdaniem jest jakimś naruszeniem konstytucji" - dodał.

Także dr Ryszard Piotrowski zwracał uwagę na zasadę domniemania konstytucyjności, której - jak powiedział - zaskarżenie nie uchyla. "To do prezydenta należy, czy uzna, że zachodzą przesłanki, które powodują, że ślubowanie nowych sędziów nie może zostać złożone" - oświadczył Piotrowski. Dodał, że głowa państwa działa "zarówno jako gwarant ciągłości władzy państwowej, jak i jako ten, kto czuwa nad przestrzeganiem konstytucji".

Wybór sędziów legalny

"Trybunałowi nie grozi paraliż" - ocenił konstytucjonalista prof. Marek Chmaj. Jak podkreślał, wybór pięciu sędziów był "jak najbardziej legalny". Dodał, że prezydent powinien zaprzysiąc wszystkich nowych sędziów. Przyznał, że żaden akt prawny nie wyznacza na to jakiegoś określonego terminu, ale według niego głowa państwa ma obowiązek zaprzysiąc nowych sędziów bezzwłocznie po wygaśnięciu kadencji ustępujących sędziów TK.

Przedstawiciel grupy posłów, która złożyła wniosek, Wojciech Szarama (PiS) mówił, że w mijającej kadencji "nie trzeba było wybierać pięciu nowych sędziów TK - trzeba było wybrać trzech i zostawić dwóch dla przyszłego Sejmu". "Wtedy ta sytuacja miałaby zupełnie inny wymiar i nie byłoby tyle problemów" - wskazał.

Projekt nowej ustawy o TK zgłosił prezydent Bronisław Komorowski; prace prowadzono z udziałem sędziów TK. Jej głównym celem było usprawnienie postępowań. Ma temu służyć możliwość rozpatrywania mniej skomplikowanych spraw na posiedzeniu, a nie na rozprawie (np. gdy do wydania wyroku wystarczą pisemne stanowiska stron).

TK liczy 15 sędziów, wybieranych przez Sejm na 9-letnią kadencję. Zasadniczo wnioski posłów ws. zgodności ustaw z konstytucją bada on w składzie pięciu sędziów. Tzw. pełny skład TK (czyli minimum 9 sędziów, ale z reguły jest ich 13 lub 14) bada sprawy, gdy są uznane przez TK za szczególnie zawiłe (jak np. inwigilacja obywateli, klauzula sumienia, ubój rytualny, nadzór nad SKOK-ami itp.). Pełny skład musi badać zaś wnioski prezydenta RP - ale tylko, gdy zaskarża ustawę przed jej podpisaniem.

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA