REKLAMA

Katarzyna Lubnauer: Anna Streżyńska to jedyny minister z wizją, który wie, co chce zrobić

  • Autor: Włodzimierz Kaleta
  • 02 listopada 2016 09:27
Katarzyna Lubnauer: Anna Streżyńska to jedyny minister z wizją, który wie, co chce zrobić Minister Anna Zalewska chce zafundować wszystkim polskim dzieciom chaos, pogorszenie jakości szkoły, a samorządom niesamowite koszty - mówi posłanka Lubnauer/Fot.klub.nowoczesna.org/

– Po roku od wyborów zamiast ciepłej wody w kranie mamy butę, chaos, arogancję i obłudę, nowe spory i niezrealizowane obietnice wyborcze. Poza 500 plus, PiS nie zrealizował żadnych obietnic wyborczych – powiedziała w rozmowie z Parlamentarny.pl Katarzyna Lubnauer (Nowoczesna).

To dziś pytanie wyjątkowo na czasie: jak wygląda Polska w rok po wyborach?

Katarzyna Lubnauer: – Po ciepłej wodzie w kranie za czasów PO mamy dziś chaos prawny, chaos w finansach, w administracji, w obronności. Utrwalanie bezbronności Polski.

Mamy bardzo nieudolny rząd. Większość rządowa podejmuje nieprzemyślane do końca inicjatywy, z których musi później rezygnować, jak np. podatek handlowy. Mamy mnóstwo ustaw, które są najpierw podejmowane, a potem wracają do sejmu do poprawek.

Kolejną kwestią jest stagnacja w służbie zdrowia. Piętrzy się szereg zaniedbań, które nie są przez PiS reformowane. Brakuje sensownych działań, a ostatni rok pokazał, że nie ma pomysłu na rozwiązywanie tych problemów.

W edukacji, która funkcjonuje całkiem nieźle, mamy przewracanie całego systemu, niszczenie, zamiast poprawy jakości kształcenia.

A jak w pani opinii wypada nasza polityka zagraniczna?

– Mamy bardzo złą politykę zagraniczną. To, co najbardziej boli, to kwestia ośmieszania Polski na arenie międzynarodowej, utrata wizerunku, działania skazujące Polskę na izolację w UE.

Tracimy kolejnych sojuszników. Wcześniej, jeśli chodzi o kwestie demokracji, obraziliśmy Stany Zjednoczone. Oziębiły się znacznie stosunki z Niemcami. Teraz mamy mało sympatyczną sytuację z Francją, którą oskarżyliśmy, że łamie sankcje w stosunku do Rosji.

Kolejną kwestią jest pogłębianie ideologicznych podziałów. Czarne marsze pokazują, że PiS rozpala spory wokół aborcji, następuje też bardzo silna ideologizacja państwa w szkołach i każdej innej dziedzinie życia.

Czytaj też: Sejmowa komisja edukacji pozytywnie o planowanym budżecie MEN na 2017 r

Jednocześnie PiS posługuje się mediami publicznymi jak tubą propagandową, ale mam wrażenie, że nie jest tak, że kłamstwo powtarzane wielokrotnie, staje się prawdą.

To wciąż jednak działa, skoro PiS ma tak duże poparcie społeczne.

– Wierzę, że Polacy, którzy byli wyczuleni na nachalną, nieprawdziwą propagandę PRL w latach komunizmu, już tak łatwo nie dadzą się nabrać i będą widzieć, które informacje medialne to fałsz.

Mamy nadzieję, że skoro PiS nadal posługuje się butą i arogancją, czego najlepszym przykładem jest powrót pana Misiewicza do MON, to w związku z tym będziemy mogli uznać niedługo ten rząd za rząd incydentalny.

Mam nadzieję, że PiS wycofa się z reformy edukacji, a przynajmniej opóźni ją o dwa lata. Jeżeli nie, to zafunduje chaos nie tylko państwu, ale i samorządom.

Jest coś dobrego co rząd PiS zrobił przez ten rok?

– Mam nadzieję, że minister Annie Streżyńskiej uda się coś ruszyć, jeśli chodzi o cyfryzację Polski. W tej dziedzinie mamy duże zaniedbania, wynikające także z zaniechań poprzedniego rządu. Uważamy, że to jedyny minister z wizją, który wie, co chce zrobić.

A program 500 plus? Co by o nim nie mówić, mimo wszystko, pomógł wielu polskim rodzinom.

- Uważamy, że każdy program socjalny ma na tyle sens, na ile są środki na jego finansowanie. Jeżeli spojrzymy na wskaźniki gospodarcze, okazuje się, że wbrew nadziejom rządu program 500 plus nie poruszył gospodarki.

Spadają wskaźniki wzrostu gospodarczego. Miało być 3,9, będzie prawdopodobnie 2,9 proc. PKB w skali rok do roku. To pokazuje, że wzrost gospodarczy hamuje. Mamy ujemny wskaźnik inwestycji, co świadczy o tym, że plan Morawieckiego okazał się planem spadku, a nie wzrostu gospodarczego.

Który, pani zdaniem, minister tego rządu powinien po roku rządów PiS zostać zdymisjonowany?

– Z mojego punktu widzenia najgorszym ministrem jest minister Anna Zalewska, ponieważ chce zafundować wszystkim polskim dzieciom chaos, pogorszenie jakości szkoły, a samorządom niesamowite koszty.

Czytaj też:Rok rządów PiS,Prezydent: W ciągu roku załatwiono sprawy, których nikt wcześniej nie załatwił

Na drugiej pozycji jest minister Macierewicz. Ośmiesza Polskę, jest ministrem wojny, a nie obrony narodowej, a jednocześnie jego zaangażowanie w wyjaśnienie przyczyn katastrofy smoleńskiej powoduje, że stał się człowiekiem, który tworzy konflikt, a równocześnie nie robi nic, by Polska mogła radzić sobie z jakimikolwiek zagrożeniami zewnętrznymi.

Prezes PiS Jarosław Kaczyński jest niewątpliwie innego zdania. Pozycja ministra Antoniego Macierewicza w partii wydaje się niezagrożona.

- Prawo i Sprawiedliwość jest budowane na micie smoleńskim, a kapłanem religii smoleńskiej jest minister Macierewicz. Powinien on jednak zdecydować, czy chce być ministrem obrony, czy ministrem katastrofy smoleńskiej. Łączyć tych dwóch funkcji nie można, ponieważ rodzi to konflikt.

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA