REKLAMA

Kaczyński: Nie jestem reżyserem teatru kukiełek, nie steruję obozem władzy

  • Autor: GP
  • 18 marca 2016 09:03
Kaczyński: Nie jestem reżyserem teatru kukiełek, nie steruję obozem władzy Kaczyński: Jednoznacznie mi mówiono, że szczyt (NATO) odbędzie się w Warszawie. (fot.:facebook.com/pisorgpl)

• Jarosław Kaczyński obarcza PO odpowiedzialnością za kryzys konstytucyjny w Polsce.
• O opinii Komisji Weneckiej mówi, że jest ingerencją w polską suwerenność, co nie znaczy, że nie można z niej wyczytać słów konstruktywnej krytyki.
• W prasowym wywiadzie lider PiS podkreśla, że wbrew opinii medialnej nie steruje ręcznie obozem władzy.
• Zapytany o organizację szczytu NATO w Warszawie uspokaja, że Amerykanie nie łączą kryzysu konstytucyjnego w Polsce z tym spotkaniem militarnym.

W piątkowym (18 marca) wywiadzie dla "Rzeczpospolitej" lider PiS, Jarosław Kaczyński analizuje genezę sporu o Trybunał Konstytucyjny. Ponadto wykłada swoją interpretację opinii Komisji Weneckiej Rady Europy w sprawie TK i zaznacza rolę szczytu NATO w Warszawie. Lider PiS opowiada także o genezie elit III RP.

Wywiad zaczyna się wypowiedzią, w której Kaczyński twierdzi, że sytuacja wokół TK jest wypadkową działań PO. Nazywa działania tej partii, jakie miały miejsce latem ubiegłego roku, "zamachem na TK" i kwituje, że PiS musiał zareagować.

- Trzeba było bronić Konstytucji, w tym bronić prawa większości parlamentarnej do realizowania swojego projektu dla Polski - zwraca uwagę Kaczyński. - Gdybyśmy nie zablokowali tej operacji, to przez cały okres naszych rządów Trybunał by nas zwalczał i nie moglibyśmy efektywnie sprawować władzy.

Przeczytaj: Andrzej Duda w Budapeszcie

Lider PiS podkreśla jednak, że obecna sytuacja nie jest lepsza, bo efekt jest taki sam - PiS i rząd nie mogą skutecznie rządzić.  W szczegółach Kaczyński proponuje zmianę orzekania w TK, z większości zwykłej na większość 2/3 głosów.

- Jeden sędzia nie może decydować o tym, czy decyzja parlamentu wybranego przez miliony obywateli trafi do kosza - mówi Kaczyński.

Dziennik przypomina stanowisko Porozumienia Centrum (PC) i PiS sprzed lat, gdy obie partie obecnego lidera PiS postulowały osłabienie pozycji TK w ustroju RP.

Opinia Komisji Weneckiej może być punktem wyjścia

Zapytany o opinię Komisji Weneckiej, którą premier Szydło skierowała do parlamentu, Kaczyński zaznacza, że podmioty zagraniczne naruszają polską suwerenność, co nie znaczy, że z ich opinii nie można się czegoś nauczyć.

- Powstanie komisja ekspertów powołanych przez marszałka Marka Kuchcińskiego i przedstawi swoje rekomendacje. Być może uzna, że niektóre sugestie Komisji Weneckiej powinny zostać uwzględnione - podkreśla lider PiS. Zaznacza, że sam zaproponuje do tego zespołu kilka osób.

Wobec sugestii "Rz", że jest człowiekiem decydującym o sprawach władzy w Polsce, Kaczyński stwierdza:

- Panowie, ja nie jestem reżyserem w teatrze kukiełek. Wbrew temu, co się o mnie mówi, nie steruję ręcznie całym obozem władzy.

W ostatnich słowach poświęconych temu wątkowi rozmowy Kaczyński podkreśla, że PiS nie ma zamiaru upartyjnić TK, a krytykę wobec tego ciała, prezes PiS koncentruje na osobie prezesa TK, sędziego Rzeplińskiego.

SB odcisnęło swoje piętno na elitach III RP

Polityk zwraca też uwagę na najnowszą historię Polski, nawiązując jeszcze raz do sprawy Trybunału Konstytucyjnego.

- Od dawna mieliśmy wiele zastrzeżeń do TK, bo mamy zastrzeżenia do wielu rozwiązań, które służą kontynuacji poprzedniego systemu - mówi Kaczyński. Dopytywany wyjaśnia. - Ludzie o negatywnych cechach społecznych w poprzednim systemie (PRL - red.) awansowali. Nie zostali później zdegradowani, ale mogli zmieniać władzę na własność. Jeśli dziś na szczytach polskiej hierarchii zamożności są ludzie, którzy zdaje się w 80 proc. byli współpracownikami Służby Bezpieczeństwa – czyli mieli wyjątkowo złe cechy – to właśnie to ma negatywny wpływ na kształt naszego życia gospodarczego.

Szczyt NATO w opinii lidera PiS

Lider PiS pytany o nadchodzący szczyt NATO w Warszawie, podkreśla, że z wszystkich informacji, które do niego docierają politycy w USA nie łączą sprawy szczytu z kontrowersjami wokół TK.

-  (...) mam ostatnio częste kontakty z amerykańskim ambasadorem. USA nie łączą tych dwóch kwestii – Trybunału i szczytu NATO. Jednoznacznie mi mówiono, że szczyt odbędzie się w Warszawie, a więc nieprawdziwe są doniesienia, że mógłby zostać przeniesiony do innego państwa - twierdzi Jarosław Kaczyński.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj (3 komentarzy)

  • kobuz# 2016-03-21 10:04:40
    Proszę się nie gniewać Panie Naczelniku, ale bardziej wierze mojemu psu, który ma pilnować kiełbasy w jego misce, jak Panu.
    Kłamał Pan w programie przedwyborczym i łżesz Pan teraz. Przede wszystkim nie informował Pan swoich wyborców o łamaniu prawa, lekceważeniu TK, o wprowadzeniu tzw demokracji autorytatywnej, nacjonalizmu dzielenia Polaków na dobrego i "tego gorszego sortu", złodziei i komunistów. Polska na arenie europejskiej (ze nie wspomnę światowej) nie gra najmniejszej roli, jest ignorowana i nie może się spodziewać przychylności innych demokracji rozumianych w myśl wartości społeczności zachodnich. Polska dzięki Panu oddala się od Zachodu i podażą w kierunku rosyjskiego autorytaryzmu i nacjonalizmu.
    Dobrze, ze już dawno podjąłem decyzje nie wracać wraz moja rodzina do tego chorego kraju przesiąkniętego propaganda, nacjonalizmu (według pana "patriotyzmu", ja jestem patriota, ale nie idiota), autorytaryzmu, zamordyzmu kumoterstwa i szwagrostwa, szowinizmu, nie tolerancji, antysemityzmu, obłudy, zakłamania i jasnego populizmu. Moje rozumienie demokracji (po 34 latach zamieszkania na Zachodzie) jest zupełnie odmienne od tzw demokracji autorytataryzmu
  • wdzivny 2016-03-19 12:54:29
    Nawet wielokrotne zaprzeczanie, że pociąga się za sznuki w teatrze politycznym nic nie pomoże, bo widać to gołym okiem. Prezydent podpisując w nocy uchwyłę sejmu parę minut po jej zapadnieńciu sam potwierdził tę prawdę. Wiedział o jej powstaniu na długo przed jej zapadnięciem,. to przeciek?czy współdziałanie!
  • eugeniusz 2016-03-18 11:51:52
    Niestety, nie mogę dać wiary słowom Pana Prezesa.
    Po pierwsze, nie trzeba "bronić Konstytucji w celu obrony prawa większości parlamentarnej do realizowania swojego projektu", bowiem Nasza Konstytucja w pełni zabezpiecza takie działania.
    Po drugie, bezpodstawną jest teza Pana Prezesa o "zwalczaniu większości" przez Trybunał.
    Po trzecie, każda większość sejmowa może spokojnie realizować swoje cele i działać w tym efektywnie, o ile jej poczynania są zgodne z obowiązującym prawem (Konstytucją), bowiem w przeciwnym razie trzeba by zrobić rewolucję, aby na jej sztandarach wnieść nowy "system efektywnego sprawowania władzy", ale... to już chyba przerabialiśmy, a decyzję w tej sprawie społeczeństwo podjęło.
    Po czwarte, nie wiadomo dokładnie co oznacza termin "ludzie o negatywnych cechach społecznych w poprzednim systemie", a zatem trudno dać wiarę poczynaniom kogokolwiek, Kto opiera swoje idee i cele o takie, bliżej niedookreślone definicje.
    Po piąte, Pan Prezes raczy nieco demonizować mówiąc kumulacyjnie, jednym tchem, o "awansowaniu", "degradowaniu" i "zmienianiu władzy" na własność. Jeśli natomiast nawet prawdą jest ta cyfra 80%, to mam prawo mieć pretensje o stan rzeczy do Polityków, w tym do Braci Lecha i Jarosława Kaczyńskich, którzy również z częścią z tych 80% współpracowali, tworząc podstawy finansowe swoich partii, spółek i ugrupowań.
    Reasumując.
    Mam obawy, że "komisja ekspertów powołanych przez Marszałka Sejmu" niewiele wartościowego wniesie ku poprawie sytuacji, która jest dość jasna, gdyż naszą przywarą jest niewątpliwie okoliczność, że dyskutować nie umiemy, nie chcemy, a "ekspertów" do każdej kwestii, można znaleźć praktycznie wszędzie, a nawet takich co to sami (często pisemnie) wnoszą, że oni są w stanie "wiele" udowodnić i wykazać. Dodowy na to są min. w Kancelarii Sejmu R.P..
    A jeśli Pan Prezes chce faktycznie regulować pewne kwestie moralno-polityczne o "własność" to proszę, w pierwszej kolejności o niezabieranie obywatelom Tego Kraju prawa do własności. Szczególnie Tym najmniejszym. Pana Koleżanka Panie Prezesie, pani Masłowska, bardzo wielu ku własności nakłaniała w tym w Kościołach i salkach katechetycznych, a wyszła z tego jedna wielka "klapa", której jednym z głównych sprawców był Pan Prezes i Jego Swita, blokując zapisy ustaw, oraz wnosząc do (nomen omen) Trybunału Konstytucyjnego, żenująco niskiej jakości prawnej uwagi.
    Życzę zdrowia Panie Prezesie, przyda się



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA