REKLAMA

Kaczyński: IV RP, którą dziś budujemy, to państwo suwerenne

  • Autor: PAP/JS
  • 15 czerwca 2016 12:56
 Kaczyński: IV RP, którą dziś budujemy, to państwo suwerenne Jarosław Kaczyński wziął udział w Kongresie Impact'16 w Krakowie (fot. twitter/PiS)

IV Rzeczpospolita, którą dzisiaj budujemy, to państwo suwerenne wobec innych krajów oraz podmiotów międzynarodowych i gospodarczych - powiedział prezes PiS Jarosław Kaczyński na Kongresie Impact'16 w Krakowie.

"IV Rzeczpospolita, którą dzisiaj budujemy, to państwo suwerenne wobec innych państw i podmiotów międzynarodowych i gospodarczych. Będziemy podejmować decyzje we własnym interesie, będziemy podejmować decyzje sami" - mówił prezes PiS. Jak podkreślił, jest to warunek konieczny do przeprowadzenia rewolucji przemysłowej.

Zaznaczył, że każda rewolucja dotyczy ludzi i jest dla ludzi. Według Kaczyńskiego to, co wydarzyło się w Polsce w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat, doprowadziło do "stanu powstania różnego rodzaju społecznych blokad dla awansu i samorealizacji".

"To, co planujemy, to, co podejmujemy, jest niczym innym jak przełamaniem tych blokad, które tkwią zarówno w mechanizmie funkcjonowania polskiego państwa, jego biurokracji, jak także w układach społecznych" - powiedział prezes PiS. Przełamanie tych blokad - jak podkreślił - ma dać szansę ludziom, w szczególności młodego pokolenia.

Kolejną blokadą - wymieniał - jest luka kredytowa, która polega na tym, że "ludzie, którzy mają inicjatywę, którzy mogliby coś uczynić, nie mają ani zdolności kredytowej, ani tym bardziej własnych pieniędzy". "Tę lukę też trzeba zlikwidować" - dodał.

W wystąpieniu Kaczyński powiedział, że trzeba wykorzystać wszystko to, co jest pozytywną siłą państwa.

"Muszę uczynić pewne zastrzeżenie: nie chodzi w żadnym wypadku - bo często pada tego rodzaju zarzut - o autarkizm, o to, by tworzyć w Polsce, czy odtwarzać gospodarkę państwową. Nie mamy tego rodzaju celów, doskonale zdajemy sobie sprawę z tego, że nie byłoby to skuteczne" - powiedział szef PiS.

Ale - podkreślił - państwo dysponuje możliwościami ekonomicznymi, możliwościami w szeroko rozumianej sferze administracji, w tym odnoszącymi się do przeprowadzenia udanego procesu informatyzacji aparatu państwowego. Kaczyński zaznaczył, że informatyzacja ta jest ważną kwestią, ale zarazem jest częścią "przedsięwzięcia jeszcze szerszego, potężnego, które jest w centrum naszych działań, w centrum całego tego wielkiego planu IV Rzeczypospolitej".

To przedsięwzięcie, to tzw. plan Morawieckiego - nazywany tak od nazwiska jego autora, wicepremiera, ministra rozwoju Mateusza Morawieckiego. "To ma być przedsięwzięcie, które będzie zarówno budowało bezpośrednie zaplecze (...) dla budowy, rozpoczęcia w Polsce IV rewolucji przemysłowej, ale będzie także budowało kontekst" - mówił szef PiS.

Bo ta przemysłowa rewolucja - kontynuował - wymaga bowiem różnych zmian, likwidacji różnego rodzaju deficytów np. energii, deficytów w infrastrukturze, czy w informatyzacji właśnie i wielu innych. Wymaga też - dodał - "ustalenia kierunku działania, wskazania tych terenów, tych obszarów, gdzie to działanie gospodarcze może być szczególnie skuteczne".

"I dopiero połączenie inwencji, inteligencji, zdolności, czasem wybitnych zdolności, talentów Polaków, z tym przedsięwzięciem, może dać ten efekt, który pozwoli powiedzieć za ileś tam lat, że ta rewolucja w Polsce się nie spóźniła, że nie jesteśmy znów wtórni, że idziemy w awangardzie, że Polska się zmienia" - powiedział Kaczyński.

Procedura wszczęta przez KE - pozatraktatowa

Jarosław Kaczyński odniósł się także do opinii Komisji Europejskiej. - Procedura wszczęta wobec Polski przez KE jest pozatraktatowa - powiedział prezes PiS. - Tylko aktem dobrej woli z naszej strony jest to, żeśmy się do niej stosowali, ale nie musimy się stosować - dodał.

W środę (15 czerwca) mija dwutygodniowy termin, jaki - według unijnej procedury - miał rząd na przedstawienie swych uwag do przyjętej 1 czerwca opinii KE. Nieoficjalnie, według informacji PAP ze źródeł zbliżonych do rządu, Komisja Europejska nie powinna się spodziewać do tego czasu odpowiedzi.

"Jeżeli chodzi o Komisję Europejską tutaj także ta procedura, która została zastosowana jest pozatraktatowa, w gruncie rzeczy jest to procedura całkowicie arbitralnie, bez podstaw stworzona i tylko aktem dobrej woli z naszej strony jest to, żeśmy dotąd się do niej stosowali, ale nie musimy się stosować" - powiedział Kaczyński.

We wtorek (14 czerwca) premier Beata Szydło, która była pytana o to, czy i kiedy można się spodziewać odpowiedzi polskiego rządu na opinię Komisji Europejskiej ws. praworządności w Polsce powiedziała, że "w odpowiednim terminie Komisja Europejska otrzyma informacje, jakie działania ws. Trybunału Konstytucyjnego są w tej chwili w Polsce prowadzone".

Natomiast - jak powiedział PAP i IAR we wtorek wiceminister spraw zagranicznych Aleksander Stępkowski - z ostatnich wypowiedzi przedstawicieli KE wynika, że "Komisja byłaby usatysfakcjonowana, gdyby odpowiedź polskiego rządu wpłynęła w czerwcu". "Rządowi polskiemu bardzo zależy na dobrym dialogu z Komisją, dlatego można się zapewne spodziewać, że wyjdzie jakoś naprzeciw oczekiwaniom Komisji" - podkreślił wiceszef MSZ.

Opinia podsumowuje prowadzony od stycznia dialog z polskim rządem na temat sytuacji wokół Trybunału Konstytucyjnego. To pierwszy etap prowadzonej wobec Polski procedury ochrony praworządności.

Jak tłumaczył 1 czerwca wiceszef KE Frans Timmermans, Komisja postanowiła przyjąć opinię, bo dotychczasowe kontakty z polskimi władzami nie doprowadziły do rozwiązania problemów, które niepokoją Brukselę. Problemy te dotyczą sporu o skład TK, publikacji jego wyroków i ich poszanowania oraz treści nowelizacji ustawy o TK z 22 grudnia 2015 r.

Natomiast pod koniec czerwca albo na początku lipca - jak poinformował w niedzielę PAP marszałek Sejmu Marek Kuchciński - zostanie upubliczniony raport zespołu ekspertów ds. TK, powołany w następstwie wydania przez Komisję Wenecką opinii, w której wezwała ona polski parlament do znalezienia rozwiązania sporu wokół Trybunału. Ostateczna wersja raportu będzie przekazana marszałkowi Sejmu i opinii publicznej.

Jarosław Kaczyński pytany o odpowiedź na opinię Komisji Weneckiej ocenił, że "jest to kwestia decyzji rządu, ale na pewno nie powinniśmy się z tym spieszyć". "Komisja Wenecka jest organem doradczym, niemającym żadnego uprawnienia do tego, żeby od nas czegokolwiek wymagać" - zaznaczył prezes PiS

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj (4 komentarzy)

  • PiS nad Polakami 2016-06-23 19:56:04
    Od 2017roku zbudujemy mur żebrzących Polaków pod grasicami Czech i Niemiec. Kaczyński jadąc limuzyną rzucać będzie wam Polskie świnie kostki z kurczaka, jak dla psów, karmiąc kota z 3tys miesięcznie larytasami.
  • Andrzej STAWSKI 2016-06-23 19:39:45
    A ja jestem za wyjściem Polski z tego sowietu unijnego. Powiem więcej, jestem za zbudowaniem 10-cio metrowego muru otaczającego nasze granice
  • Z. Walczak 2016-06-16 12:53:59
    O suwerenności trzeba było pomyśleć przed wejściem do UE, a w ostateczności przed podpisaniem traktatu lizbońskiego. Teraz mówienie o tym, to szczyt hipokryzji



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA